Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Zaczytany-w-Ksiazkach
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
65
  • [awatar]
    Zaczytany-w-Ksiazkach
    „Kosiarze” – książka, którą się pochłania, nie czyta. Trzyma w napięciu, wywołuje wiele różnych emocji... Fabuła biegnie szybko. Bohaterzy zostali bardzo dobrze wykreowani, są wyraziści, jacyś. Autor wpadł na genialny pomysł, który został prześwietnie wykonany! To jedna z najlepszych książek 2017 roku!!! Fani fantastyki koniecznie muszą przeczytać tę pozycję!
  • [awatar]
    Zaczytany-w-Ksiazkach
    „Gdy morze cichnie” to trzecia odsłona kryminalnych przygód Williama Wistinga. Wprawdzie część ta jest trochę gorsza od poprzednich, ale nadal to dobry kryminał, który warto przeczytać. Początek utworu jest świetny – szybko się go czyta i trzyma trochę w napięciu. Niestety kolejne ponad 100 stron jest nudnych. Wtedy akcja spowalnia, wprawdzie dzieją się ważne wydarzenia, ale czyta się je gorzej. Na szczęście zakończenie wymiata! Horst potrafi tak zakończyć powieść, że aż od razu chce się sięgać po kolejny tom. Bohaterzy zostali dobrze wykreowani. W tej części dość dużą rolę odgrywa córka Williama, natomiast jego żona znacznie mniejszą.
  • [awatar]
    Zaczytany-w-Ksiazkach
    „Radykalni. Terror” – bardzo mocna książka, którą w mig się pochłania. Przedstawia ona brutalną, ale niestety bardzo realistyczną wizję świata. Świata zdominowanego przez islam. • Przemysław Piotrowski – zielonogórzanin, rocznik ’82. Były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w „Gazecie Lubuskiej”. Kocha podróże i nowe wyzwania. Absolwent Uniwersytetu Ziel­onog­órsk­iego­, studiował również w Hiszpanii i USA, dziś pracuje w branży naftowej w Norwegii. Zadebiutował w 2015 roku ciepło przyjętym przez czytelników tytułem Kod Himmlera. Rok później stworzył Drogę do piekła, która także cieszyła się uznaniem.¹ • Bardzo lubię twórczość tego autora, ponieważ tworzy on thrillery, które czyta się niesamowicie szybko i o których trudno zapomnieć. Nie mogłem się doczekać, aż sięgnę po „Radykalnych…”, gdyż wiele osób mówiło mi, że to jego najlepsza książka. Całkowicie się z tym zgadzam. • Jest rok 2023. W Europie jest coraz więcej islamistów, którzy w większych miastach tworzą szybko poszerzające swoje granice strefy szariatu. Jeden z głównych bohaterów, Kuba Polak, przebywa na wymianie studenckiej w Hiszpanii. Tam poznaje pewną Arabkę, w której niemalże od razu się zakochuje. Dni mijają im niemal beztrosko, planują swoją przyszłość… Niestety radość nie trwa wiecznie. Dochodzi do sytuacji, w których dzieją się bardzo makabryczne rzeczy. Na zawsze zmieniają one życie najważniejszych postaci książki. • Autor ma bardzo prosty styl. Używa wielu potocznych wyrazów bądź wyrażeń, często pojawiają się wulgaryzmy, ale mają one swoją funkcję. Przede wszystkim podkreślają emocje, które towarzyszą bohaterom, wypowiadane są pod wpływem bardzo znaczących wydarzeń. Styl ten sprawia, że powieść pochłania się bardzo szybko. Natłok wydarzeń oraz sposób prowadzenia narracji także się do tego przyczyniają. Można powiedzieć, że Przemysław Piotrowski nie wykazuje się swoimi umiejętnościami pisarskimi (jeśli chodzi o dobór słownictwa itp.), ale dzięki temu trafi do wszystkich. Utwór jest spójny, istnieje ciąg przyczynowo-skutkowy. • Pomysł na książkę jest dość oryginalny, ale na pewno został w ciekawy sposób wykonany. Racja, jest mnóstwo powieści, które opowiadają o tym, co dzieje się w przyszłości. Nie spotkałem się jeszcze jednak z tytułem traktującym o islamie. • Podczas lektury należy pamiętać o tym, że to jest wyłącznie wizja autora. W żaden sposób nie nawołuje on do nienawiści. Przedstawia tylko swoje wyobrażenia o tym, co (odpukać w niemalowane) może w najbliższych lata się wydarzyć. Świat w książce jest bardzo brutalny. Idealnie obrazuje go pierwszy akapit powieści, który brzmi tak: „Gruz, pył i zgnilizna. Zgnilizna na polach, na farmach, na ulicach miast. Zgnilizna, która wypełnia nasze serca i dusze. Wszyscy brodzimy w niej po pas, wyrwać się nie sposób. Jest wszędzie, otacza nas cuchnącym pierścieniem, żywi się resztkami naszej energii, wysysa ostatnie ludzie odruchy”². Z zacytowanego fragmentu wynika, że świat został pozbawiony dobra. Zmusza ludzi do wyzbycia się człowieczeństwa, kierują nimi instynkty przetrwania. Panuje zło, jest mrocznie i makabrycznie. • „Radykalni. Terror” to dzieło brutalne, ale w mniejszym stopniu niż w Drodze do piekła. Autor nie szczędzi opisów, ale ma to na celu ukazać nie tylko, że świat schodzi na psy, lecz także to, iż pewna grupa ludzi jest bardzo pozbawiona człowieczeństwa i nie można pozwolić im, aby doszli do władzy. Z racji występowania bardzo mocnych fragmentów, nie zalecam do sięgania po powieść dzieciom i osobom o słabych nerwach. • Utwór porusza problem fanatyzmu religijnego i w bardzo jasny sposób przedstawia, do czego może on doprowadzić. To pewnego rodzaju ostrzeżenie. Generalnie jestem zadowolony z tego, że Przemysław Piotrowski poświęcił czas na wnikliwy research. Jest to ogromny plus, ponieważ czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy pisarze traktują go po macoszemu. A to właśnie on nadaje realizmu oraz sprawia, że odbiór książki jest o wiele mocniejszy. • Akcja gna do przodu, jest mnóstwo wydarzeń, autor często zaskakuje czytelnika... Dzięki temu powieść czyta się niebywale szybko i przyjemnie. Z jednej strony to książka na raz, z drugiej zaś zostaje ona w czytelniku po przeczytaniu i zmusza go do refleksji, a wręcz możne nawet zmiany postępowania. • Trzeba także wspomnieć o bardzo dobrze wykreowanych bohaterach, którzy są jacyś. Niektóre cechy mają zbliżone, ale da się ich od siebie odróżnić. Widać emocje, są bardzo ludzcy (np. wtedy, gdy działają pod wpływem chwili), mają swoje tajemnice... Niektórych polubiłem, a jedna postać sprawia wrażenie miłej, choć wydaje mi się, że można ona jeszcze zaskoczyć. Bardzo spodobało mi się to, że została stworzona mocna kobieca postać. Monika jest osobą, która pokazuje, że kobiety nie są wcale słabą płcią. Widać w niej racjonalizm, troskę o innych, odwagę oraz przede wszystkim psychiczną siłę. Jest twardsza od niejednego, „przypakowanego” twardziela. Dzięki narracji prowadzonej z punktu widzenia paru ważnych postaci, czytelnik ma okazję wniknąć do ich umysłu i dzięki temu lepiej poznać. Był to bardzo ciekawy zabieg, który nie tylko urozmaicił książkę. • Jestem bardzo usat­ysfa­kcjo­nowa­ny z lektury i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugi tom. Dzieło „Radykalni. Terror” trzyma poziom i trudno będzie do przebić. Sprawiło ono, że czułem niepokój, a wręcz strach. Bijący z książki realizm we mnie uderzył i doprowadził do przyśpieszenia rytmu bicia serca. Szkoda, że przez niezbyt dobrą promocję, o książce raczej mniej osób usłyszy. Nadaje się ona do tego, aby ukazać się poza granicami Polski. Aż boję się na myśl o tym, co czeka mnie w „Radykalnych. Rebelia.” • Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi. • Tytuł: „Radykalni. Terror” • Autor: Przemysław Piotrowski • Wydawnictwo: Videograf • Cykl: Radykalni (tom I) • Korekta: Urszula Bańcerek • Projekt okładki: Dariusz Kocurek • Wydanie: I • Oprawa: miękka (ze skrzydełkami) • Liczba stron: 404 • Data wydania: 26.04.2017 • ISBN: 978-83-7835-578-6 • ¹ W oparciu o informacje znajdujące się na skrzydle książki. • ² Przemysław Piotrowski, Radykalni. Terror, Chorzów, Wydawnictwo Videograf 2017, s. 7
  • [awatar]
    Zaczytany-w-Ksiazkach
    „Druga rzeczywistość” – książka, która miała być ciekawa, wręcz wciągająca. Niestety coś nie wyszło. Nie wiem, czy to ze mną coś jest nie tak, czy to utwór ten jest zły. • Andrzej Mathiasz – aktor, scenarzysta, reżyser... Po 1990 r. podjął pracę w telewizji, jest założycielem Teatru Projekt, a także autorem filmu niezależnego o tytule „Numer”, czyli pierwszego, lubelskiego pełn­omet­rażo­wego­ filmu fabularnego. • Sięgnąłem po tę książkę wyłącznie dlatego, że opis mnie zaciekawił. Zapowiadało się na dobrą powieść sensacyjną, od której się nie oderwę. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. • Tom Clark jest w takim tajnym zespole. Jego praca polega na rozwijaniu pewnego wirusa, który ma być superbronią. Jednakże nie wszystko się udaje i wirus zaczyna przejmować kontrolę nad światem. Tylko Tom Clark może go opanować. Jest jednak jeden „mały” problem... • Autor nie zachwyca stylem. Posługuje się prostym, nieco wulgarnym językiem. Powoduje to, że powieść czyta się szybko i podczas lektury nie trzeba się jakoś zbytnio wysilać. Wprawdzie można to usprawiedliwić, ale spotkałem debiuty char­akte­ryzu­jące­ się lepszym stylem. • Sam pomysł na fabułę nie jest niczym do końca oryginalnym i niestety został niezbyt dobrze wykonany. Pojawiły się ciekawe momenty, które świetnie się czytało, ale jednak większa część utworu jest nudnawa. Momentami pojawiły się też jakieś filozoficzne rozmyślania autora. • Były dziwne sytuacje, które nic nie wynosiły do fabuły. Być może miały być zabawne, jednak sprawiały, że czułem się zażenowany. Oto one: „Na wszelki wypadek sprawdził jeszcze wnękę kuchenną i łazienkę. Na koniec podniósł deskę sedesową. Nie po to, by tam kogoś szukać, ale by oddać mocz. Uśmiechnął się na myśl, że ktoś mógłby się tam ukryć. Musiałby teraz przyjąć na twarz złoty deszczyk. A co, jakby mi odstrzelił? Nadzieja w tym, że pewnie by chybił. Zawsze, gdy sięgał do rozporka, czuł się, jakby łapał za obrzyna, a nie za porządną armatę. Otaksował swojego fiuta krytycznym wzrokiem. Chętnie zamieniłby go na swój nos¹”. I drugi fragmencik: „Ta myśl poprawiła mu zdecydowanie humor. Jednak coś mu wciąż nie dawało spokoju. Jakaś obawa tłukła mu się po głowie, ale nie chciała się objawić. Jakby miał zatwierdzenie. Znał to uczucie. Kiedyś nie mógł się wypróżnić przez tydzień. Nie pomagały żadne środki. Dopiero jak wsadził sobie w dupę wąż od prysznica niemal do połowy i odkręcił na cały regulator kran, puściło tak, że aż zalało mu łazienkę²”. Po co to znalazło się w książce? Dlaczego redaktor to zachował? Oba te fragmenty nie mają większego sensu i nie łączą się w jakiś spójny i logiczny sposób z tym, co jest wcześniej czy później. Przez nie Druga rzeczywistość wyłącznie traci... • Spodobało mi się to, że rozdziały składają się z podrozdziałów, w których akcja dzieje się z perspektywy różnych postaci. To pewnego rodzaju urozmaicenie przyczyniające się do mniejszego znudzenia. Choć przyznać muszę, że po pewnym czasie miałem mętlik w głowie i zaczęli mi się mieszać bohaterzy. • Książka zmusza do refleksji. Dokąd zmierza ten świat? Świat, który zniszczyć może jeden malutki wirus stworzony przez człowieka. Nie ukrywam, że to trochę przerażające. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach, w których maszyny w wielu rzeczach wyręczają ludzi, scenariusz ten może się spełnić. • Bohaterzy zostali dobrze wykreowani. Różnią się od siebie, nie są sztuczni i papierowi. Mogliby istnieć naprawdę. Odniosłem jedynie delikatne wrażenie, że Tom jest trochę idealizowany. • Pomimo wielowątkowości (która, nawiasem mówiąc, powinna zdynamizować utwór) oraz różnorodności gatunkowej (mamy tutaj sensację, kryminał, science-fiction oraz delikatny romans) Druga rzeczywistość nie przypadła mi do gustu. Przede wszystkim przez nudną akcję. Jak już wcześniej wspomniałem – pomysł był naprawdę ciekawy, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. • Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi. • Tytuł: „Druga rzeczywistość” • Autor: Andrzej Mathiasz • Wydawnictwo: Novae Res • Korekta: Alicja Januszkiewicz • Okładka: Artur Rostocki • Wydanie: I • Oprawa: miękka (ze skrzydełkami) • Liczba stron: 455 • Data wydania: 22.11.2017 • ISBN: 978-83-8083-718-8 • ¹ Andrzej Mathiasz, Druga rzeczywistość, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res 2017, s. 14 • ² Andrzej Mathiasz, Druga rzeczywistość, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res 2017, s. 15
  • [awatar]
    Zaczytany-w-Ksiazkach
    Remigiusz Mróz (ur. 15 stycznia 1987 w Opolu) - polski pisarz, autor powieści oraz cyklu publ­icys­tycz­nego­ "Kurs pisania". Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych.* • Tom pierwszy bardzo mi się podobał. Nie wiem dlaczego dopiero po roku i ośmiu miesiącach sięgnąłem po drugi tom tej tetralogii. • Na Podhalu dochodzi do serii niefortunnych wypadków. Dopiero po paru takich tragediach śledczy zauważają, że to jednak nie mogą być przypadki. Komisarz Forst zajmuje się tą sprawą. Tropiąc mordercę, wracają demony przeszłości. Stoi przed nim nie lada wyzwanie. Czy zdoła pokonać wiele przeszkód, które staną mu na drodze? • Ta książka to twór tak bardzo dobry, że trudno jest mi cokolwiek o nim napisać, gdyż nadal jestem rozemocjonowany. Autor posługuje się lekkim i prostym językiem. Co chwilę są zwroty akcji, na jaw wychodzą jakieś tajemnice, czytelnik jest ciągle zaskakiwany. Akcja trzyma mocno w napięciu przez większą część utworu, przez co trudno jest się od niego oderwać. Ta część jest o wiele lepsza od wbijającego w fotel tomu pierwszego. Zakończenie jest bardzo dobre. • Wiktora Forsta polubiłem od pierwszego spotkania. To mężczyzna, który przeżył wiele w swoim życiu. Jest szczery, bezpośredni i ma char­akte­ryst­yczn­y humor, który nie trafia do wielu osób. To pracoholik angażujący się całym sobą w sprawy, którymi się zajmuje. Wydaje mi się, że Remigiusz Mróz nie za bardzo za nim przepada, bo go nie oszczędza. To bardzo realna, wyrazista i żywa postać. Morderca został bardzo dobrze wykreowany i przedstawiony. Nie ukrywam, że to jemu kibicowałem. To osoba szalona, inteligentna i zdeterminowana. • „Przewieszenie” doskonale spełnia swoją rolę, czyli dostarcza rozrywki. Sprawia, że czytelnik z niemałym zaangażowaniem śledzi losy bohaterów. Dostarcza przeróżnych emocji i wbija w fotel. Nie oszukujmy się, nie jest to twór, który ma czegoś nowego nauczyć czytelnika, wpłynąć na jego życie czy zmienić jego zachowanie. Dlatego polecam tę książkę tym, którzy chcą umilić wakacyjny wieczór. • Nie sięgające po ten utwór. Dlaczego? Bo zaczniecie czytać i nie przestaniecie, dopóki nie skończycie. Bo będziecie się denerwować, a czytając w autobusie czy tramwaju, możecie przegapić swój przystanek. Nie zaśniecie, a to niezdrowe jest. • To najlepsza seria jaką Remigiusz Mróz napisał. Moim zdaniem on powinien pisać tylko kryminały i thrillery. Niez­aprz­ecza­lnie­ jest on jednym z najlepszych polskich pisarzy, który winien być wydawany za granicą. • W tej książce zabrakło mi większej ilości brutalnych i mocnych opisów oraz rozwinięcia kilku wątków. • Wy lećcie do księgarni po tę książkę, a ja zabieram się za „Trawers”. • Źródło – Lubimy Czytać
Niepożądane pozycje
Brak pozycji
Należy do grup

grejfrutoowa
Irulan
ksiazkomania
anaj_27
PapierowyMorderca
JacekK

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo