Urodzony 22 lipca

Autor:
Wiesław Klempisz (1925-2010)
Opracowanie:
Jacek Klempis
Wydawca:
Wydawnictwo Eliotpol Jacek Klempis (2014)
ISBN:
978-83-913183-0-0
Autotagi:
biografie
druk
Źródło opisu: Biblioteka Publiczna im. Zygmunta Jana Rumla w Dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy - Katalog centralny
3.0

Książka wspomnieniowa, obejmująca tylko część życia autora, lata 1943-1955. Zawiera opisy działalności autora w konspiracji, w ramach warszawskiego Kedywu AK (prowadzenie magazynu broni, udział w akcjach bojowych), czynny udział od pierwszego dnia do kapitulacji w Powstaniu Warszawskim na Żoliborzu jako żołnierza elitarnej 9 Kompanii „Żniwiarz” (był celowniczym karabinu maszynowego), pobyt w stalagu, wyzwolenie przez Amerykanów, podróże po okupowanych Niemczech, służbę w Kompanii Wartowniczej, powrót do kraju w 1947 r., znowu prowadzenie magazynu broni, aresztowanie przez UB, śledztwo (szczególnie drastyczne w Informacji Wojskowej we Wrocławiu), wyrok, odbywanie kary w kilku więzieniach i niewolniczą pracę Ośrodkach Pracy Przymusowej: kamieniołomie i kopalni węgla kamiennego. Wspomnienia kończy zwolnienie z więzienia w 1955 r.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Oferty i okazje wkrótce.
Recenzje
  • Poniżej można zapoznać się z całą recenzją, której autorem jest Piotr Szubarczyk - historyk, publicysta, pracownik IPN, autor "Czerwonej apokalipsy" i publikacji poświęconych "Ince", opublikowana w styczniu 2015 r. w "Naszym Dzienniku": • „Urodzony 22 lipca”? Taki tytuł książki sugerowałby, że autor ma nostalgiczny stosunek do bałamutnego sowieckiego „święta” w Polsce, nakazanego przez Stalina a „ustanowionego” przez tzw. Krajową Radę Narodową – uzurpatorski „parlament” Polski lubelskiej. Stalin, zniewalając Polskę, czyniąc z niej dominium sowieckie, miał czelność nazywać załgany „manifest” – podpisany rzekomo w Chełmie 22 lipca 1944 r., a tak naprawdę dwa dni wcześniej w Moskwie – „aktem historycznym”. Komuniści ogłosili 22 lipca „narodowym świętem odrodzenia Polski”! Tak będzie aż do roku 1989. • Jednak autor naszej książki miał zupełnie inne skojarzenia z tą data. Zapamiętał, jak ubecka żulia, podczas bandyckich ekscesów na „przesłuchaniach”, wrzeszczała na niego: „Nie miałeś się kiedy, sk…, urodzić?!”. No bo dla tej żulii 22 lipca to było naprawdę wyczekiwane święto, podczas którego rozdawano sowieckie konfitury w polskim opakowaniu – medale, awanse, premie za „obronę zdobyczy ludu pracującego miast i wsi”, za „obronę nowej rzeczywistości”, za moskiewską służbę, za prześladowania polskich patriotów. Za to, że nasz „reakcyjny” bohater miał urodziny w ich święto, bili go podwójnie. • Pociechą dla Wiesława Klempisza mogłaby być świadomość, że 22 lipca zapisał się w historii Polski nie tylko jako dzień kolaboranta, ale i jako dzień chwały. Tego dnia, w roku 1917, oficerowie i żołnierze Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego odmówili przysięgi na wierność cesarzom, rozpoczynając ostatni etap walki o odrodzenie zniewolonej przez lata zaborów Polski. Tylko że nasz dzielny żołnierz chyba tej daty nie skojarzył, w swoich wspomnieniach jej nie przytacza, więc nie miał nawet tej pociechy. • Wspomnienia zmarłego przed czterema laty Wiesława Klempisza „Brzezińskiego” – od roku 1943 żołnierza elitarnego oddziału Kedywu AK (9 kompania „Żniwiarz”), uczestnika Powstania Warszawskiego, po wojnie żołnierza „wyklętego”, skazanego na wieloletnie więzienie – czyta się momentami jak książkę sensacyjną. Jest tu happy end, bo po roku 1990 sąd uzna wyrok na „Brzezińskiego” za bezprawie a jego wierność Polsce nazwie „walką o niepodległy byt państwa polskiego”. Temu zakończeniu towarzyszy jednak gorzka refleksja, zawarta w ostatnim zdaniu posłowia książki: „Popełniono zbrodnię, nie ma winnych”. • Gorąco polecam lekturę wspomnień Wiesława Klempisza. Nie tylko warszawiakom, którzy przejdą się z autorem po ulicach bohaterskiego miasta i zajrzą do jego piwnicy, gdzie rodzina Klempiszów, z narażeniem życia, zorganizowała akowski magazyn broni… Gratulacje i podziękowania dla Jacka Klempisa (wydawnictwo Eliotpol) za wydanie tego ważnego świadectwa, przy­pomi­nają­cego­ raz jeszcze tych, co byli wierni Polsce do końca. • Piotr Szubarczyk - historyk, publicysta, pracownik IPN, autor "Czerwonej apokalipsy" i publikacji poświęconych "Ince". Recenzja została opublikowana w „Naszym Dzienniku”.
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Eliotpol
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo