Tomasz à Kempis – O naśladowaniu Chrystusa
Chwała Jezusowi i Maryi Przenajświętszej!
Z radością informujemy, iż po kilku latach modlitw, starań, dzięki łasce Bożej, wstawiennictwu Niepokalanej wznowiliśmy dziełko „O naśladowaniu Chrystusa” w tłumaczeniu o. Władysława Lohna SJ z 1949 roku, które – jak mawiał św. Franciszek Salezy – więcej ludzi nawróciło i uświęciło, niż zawiera liter.
Jest to jedyne wydanie dostępne obecnie na rynku księgarskim w tym tłumaczeniu.
Mając na uwadze wysoką częstotliwość korzystania z tego dzieła przez pobożne dusze, wydaliśmy je w wersji szytej, oprawie twardej, pokrytej płótnem introligatorskim.
Poniżej prezentujemy kilka informacji na temat książki:
Ulubiona książka
O naśladowaniu Chrystusa jest bardzo popularnym, znanym od 1418 roku dziełkiem ascetycznym i po Piśmie świętym najbardziej rozpowszechnioną książką, posiadającą wielką ilość wydań i tłumaczeń, cieszącą się do dnia dzisiejszego niezwykłą poczytnością. Św. Ignacy Loyola od czasów swego nawrócenia był rozmiłowany w Naśladowaniu i uważał je za perłę książek duchownych. Czytał je dwa razy dziennie: jeden rozdział rano, według porządku, drugi natomiast wieczorem, na wyrywki, gdzie się książka otworzyła. Naśladowanie czytała również Teresa z Lisieux. W swoich Dziejach duszy wspomina: Przez długi czas karmiłam się drobnymi ziarnami ukrytymi w „Naśladowaniu”. To była jedyna książka, która mi pomogła, bo wtedy nie odkryłam jeszcze skarbów ukrytych w Ewangelii. Znałam na pamięć prawie wszystkie rozdziały i ta książeczka nigdy mnie nie opuściła. Latem nosiłam ją w kieszeni, a zimą w płaszczu, był to już zwyczaj. U mojej ciotki wszyscy świetnie się bawili, otwierając „Naśladowanie” na chybił trafił i każąc mi wyrecytować rozdział, który mieli przed oczami.
Święta Teresa z Avili po lekturze miała zwrócić się do przeoryszy, by udostępniła dzieło Tomasza à Kempis wszystkim członkom klasztoru.
Święty Tomasz More miał czytać dzieło Tomasza à Kempis w Tower of London, oczekując na egzekucję.
Św. Franciszek Salezy zwykł był mawiać, że ta książka więcej ludzi nawróciła i uświęciła, niż zawiera liter. Czytywali ją także uczeni i wybitni ludzie: Piotr Corneille, Gottfried Wilhelm Leibniz, Ludwig van Beethoven, Vincent van Gogh, Alessandro Manzoni, Adam Mickiewicz, Bolesław Prus.
Ampère, ciężko chory, zapytany przez jednego z przyjaciół, czy nie życzyłby sobie, żeby mu przeczytać jakiś rozdział z O naśladowaniu Chrystusa, odrzekł: może co innego, mój drogi, bo „Naśladowanie” umiem na pamięć. O wartości tego ponadczasowego dzieła przekonał się Rotmistrz Witold Pilecki, który do końca swoich dni czytał dzieło Tomasza a Kempis, zachęcając do lektury również swoich najbliższych. Przy zwłokach Daga Hammarskjölda, sekretarza generalnego ONZ, leżących obok szczątków rozbitego i spalonego samolotu (17 IX 1960), znaleziono w kieszeni marynarki książeczkę Tomasza à Kempis O naśladowaniu Chrystusa, a w niej kartkę z tekstem przysięgi, jaką złożył, obejmując obowiązki sekretarza generalnego ONZ.
Tajemnica poczytności
To prawda, że istnieje niejedno dzieło teologicznie głębsze i wytworniejsze co do formy niż O naśladowaniu Chrystusa, ale nikomu nie udało się tak po mistrzowsku i tak zwięźle rozwinąć prawdy ewangelicznej i dać jej praktyczne zastosowanie w życiu, uwypuklając równocześnie Jezusa Chrystusa jako jedyny i najwyższy ideał w dążeniu człowieka do doskonałości. Głęboka znajomość człowieka, mądrość życiowa i żarliwa pobożność przebijająca z kart tej książki decydują niewątpliwie o jej przydatności i ciągłej aktualności.
Jak czytać Naśladowanie?
Książki tej nie można czytać tak, jak powieści lub innego dzieła ascetycznego – jednym tchem, od początku do końca. W każdym bowiem rozdziale znajduje się taka obfitość treści, takie bogactwo myśli, rad duchownych, zasad i wskazań, że nikt z prawdziwym pożytkiem nie przeczyta kilku na raz rozdzi
(...)