Sen

Autor:
Edyta Bartosiewicz
oraz:
Michał Grymuza
Radosław Zagajewski
Krzysztof Poliński
Krzysztof Palczewski
Wydawcy:
Eba Records Bartosiewicz Edyta (2024)
Izabelin Studio (1994-1997)
PolyGram Polska (1994)
Autotagi:
CD
nagrania muzyczne
Więcej informacji...

Polskie popowe i pop-rockowe „najntisy” to prawdziwy skarb naszej muzycznej historii. W tamtych latach scena rozkwitła – Hey, Wilki, Kasia Kowalska, Varius Manx, Górniak, Steczkowska… a do tego Edyta Bartosiewicz, której album "Sen" to absolutny klasyk. To właśnie na tej płycie Bartosiewicz potwierdziła swoją pozycję na polskim rynku muzycznym po debiutanckim "Love" i pokazała, że idzie na przód, robiąc niesamowity progres. Brzmienie na "Sen" było bardziej zwarte, riffy bardziej wyraziste i rockowe. Zniknęła senna, grunge’owa aura, która charakteryzowała debiut, a pojawiły się prawdziwe przeboje. Większa liczba utworów po polsku też zrobiła swoje – te piosenki po prostu lepiej trafiały do odbiorców. Nie zrozumcie mnie źle – "Love" to solidny debiut, ale okres 1992-1998 w twórczości Edyty to prawdziwy diament polskiej muzyki. Na "Sen" Bartosiewicz pokazała się również jako wokalistka pełna energii i emocji, które dosłownie wciągają słuchacza od pierwszych sekund. A otwarcie tego albumu? „Zabij Swój Strach” to totalny sztos! Ten wokal, sposób, w jaki Edyta podaje słowo „niezwyczajne”, to majstersztyk. Kiedy pierwszy raz usłyszałem ten numer, przewijałem kasetę kilka razy tylko po to, żeby jeszcze raz to usłyszeć. Może ten kawałek siedzi mi nawet bardziej niż największe hity z tej płyty, czyli „Urodziny” i „Tatuaż”. Te numery zna każdy – ale to nie jest typowa, banalna radiowa papka. Riffy są „poszarpane”, gitary solowe błyszczą, a mimo to, te kawałki miały masowy odbiór. Kiedyś, przeboje miały pazur, a nie tylko goniły za prostymi refrenami. Jednak jeśli mowa o hitach, to dla mnie zawsze numerem numer jeden jest tytułowy „Sen”. Genialna ballada, gdzie Bartosiewicz rozkłada emocje na czynniki pierwsze, a jej finałowy wokal to po prostu mistrzostwo świata. Nie da się zapomnieć, że to lata 90., więc wpływy Seattle też są obecne. „Walczyk” ma w sobie coś z ducha Soundgarden, a „Move Over” przypomina mi odrobinę „Slaves & Bulldozers”. Ale jak już się inspirować, to tylko najlepszymi, prawda? Z tych wszystkich utworów „Zabij Swój Strach”, „Sen”, „Walczyk” i „Move Over” to moje ulubione momenty na płycie. Choć nie wszystko jest idealne – przez lata nie mogłem się przekonać do „Żart w Zoo”. W porównaniu z resztą albumu, ten numer wydaje się nijaki. Ani tekst, ani muzyka nie przykuwają mojej uwagi na tyle, żeby do niego wracać. Ale to tylko jeden utwór, który nie psuje całości. "Sen" to jeden z najważniejszych polskich albumów lat 90. – nie stracił nic ze swojej siły ani przebojowości. Uważam, że musimy pielęgnować pamięć o takich krążkach, bo te numery wciąż wychowują kolejne pokolenia i inspirują młodych artystów.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Brak ofert.
Recenzje

Brak recenzji - napisz pierwszą.

Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Inne tytuły:Urodziny Koziorożec Before You Came Zanim coś... Tatuaż Angel Żart w zoo Walczyk Move Over Wewnątrz Zabij swój strach
Autor:Edyta Bartosiewicz
Słowa:Edyta Bartosiewicz
Kompozytor:Edyta Bartosiewicz
Wykonanie:Edyta Bartosiewicz
oraz:Michał Grymuza Radosław Zagajewski Krzysztof Poliński Krzysztof Palczewski
Wydawcy:Eba Records Bartosiewicz Edyta (2024) Izabelin Studio (1994-1997) PolyGram Polska (1994)
Autotagi:CD kasety magnetofonowe muzyka nagrania nagrania muzyczne płyty gramofonowe
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 7 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo