Po trochu

Autor:
Weronika Gogola
Wydawcy:
Książkowe Klimaty Tomasz Zaród Marcin Skrabka (2017)
Legimi (2017)
ISBN:
978-83-65595-51-5, 978-83-65595-52-2
Autotagi:
druk
książki
powieści
proza
3.5 (4 głosy)

Najlepsze historie z życia zawsze opowiada się po trochu, po kawałku. Ktoś coś zapamiętał i z tej pamięci rodzą się najpiękniejsze opowieści. Zupełnie tak, jakby siąść z przyjacielem i zacząć rozmowę: o sobie, o dzieciństwie na wsi, o Mamie, a jeszcze bardziej o Tacie, o wujkach, ciotkach, kuzynach. W takich chwilach chodzi o to, by mówić najprościej – bez zadęcia, bez patosu, bez wstydu: o pierwszych widzianych pożarach, o stratach, które przygotowują nas na kolejne odejścia, o czarach, o sikaniu na stojąco, o wsi, o „fuszkach życia”, o tym, że Mama mogłaby być Stingiem, ale jej się nie chce.
I właśnie tak, jak w zwykłym życiu, o najważniejszych sprawach, i o tych całkiem zwyczajnych, które zna każdy – Weronika Gogola opowiada w Po trochu.

 

To jest pełna życia książka o śmierci. Przejmująca i śmieszna, bo to się przeplata, jak w życiu. Śmierć jest tu oswojona, jak to na wsi, bo przy zmarłych się czuwa. I jest to też opowieść o dorastaniu: nie jest łatwo być dziewczynką, w dodatku taką, która miota klątwy. Cieszę się, że po „Gugułach” Wioletty Grzegorzewskiej, pojawił się taki nowy, mocny głos w literaturze. | Justyna Sobolewska

Weronika Gogola, zwana też Janicką Zbójnicką, to naprawdę pankarpacka pisarska zbójnicka. Wywojowująca sobie przestrzeń ponad granicami, w całych Karpatach: polskich, ukraińskich czy słowackich. Urodziła się na jednym ich, polskim, końcu, z hukiem przetarabaniła się przez całą Karpację, by osiąść na końcu drugim. Jej opis karpackiego świata jej dzieciństwa dorównuje jakością i klimatem temu rodzajowi snów, w które zapada się leżąc w słońcu, na trawie, w lekkim górskim wietrzyku. Pod kątem leżąc, bo to w końcu Karpaty. | Ziemowit Szczerek

Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Kup
Trwa szukanie ofert...
Recenzje
  • Każdy z nas przechowuje w pamięci opowieści podobne do tych, które opisała w swej książce Weronika Gogola. Podobne, jeśli nie identyczne… „Po trochu” to zapis anegdot z życia autorki. Są one nie dość, że piękne to na dodatek niezwykle swojskie. Czytając je odniosłam momentami wrażenie jakbym sięgała pamięcią do lat swojego dzieciństwa, dorastania i wychowywania się również na wsi. Ktoś może powiedzieć, że w tej książce nie ma zupełnie nic nadzwyczajnego. Ot takie historie, różne wątki czasami ze sobą w sposób bezpośredni niezwiązane, na dodatek napisane zwyczajnym, prostym, zbyt zrozumiałym zdawać by się mogło jak na literacki językiem. I w tym właśnie cały urok tej książki. To że opowiada o zwykłem życiu, przeciętnego człowieka egzystującego w miejscowości X. Któż z nas nie przeżył podobnych chwil? Historie spisane przez Gogolę są jak opowiedziane przy herbacie z przyjacielem anegdoty. Zrelacjonowane bez jakiegokolwiek zażenowania, wstydu, patosu i upiększania rzeczywistości. W tych zapisanych skrawkach wspomnień o sobie autorka znalazła w nich również miejsce dla mamy, taty, wujków, ciotek, kuzynów… Napisała o chwilach związanych z przeżytymi dniami codziennymi, jak i o naprawdę najważniejszych w życiu sprawach, chociażby takich jak straty bliskich przygotowujące nas na kolejne odejścia. • „Po trochu” to niezwykle prosta w formie, niewielkich rozmiarów proza, ale bardzo wymowna w swym wyrazie. Biorąc pod uwagę małe doświadczenie literackie autorki ów debiut jest bardzo dojrzały, świeży, choć może niezbyt niew­ysub­limo­wany­. Polecam wszystkim.
    +2 trafna
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo