Była sobie rzeka

Tytuł oryginalny:
Once upon a river
Autor:
Diane Setterfield
Tłumacz:
Izabela Matuszewska
Wydawcy:
Wydawnictwo Albatros (2020)
Legimi (2020)
ISBN:
978-83-8125-930-9, 978-83-8125-964-4
978-83-8125-992-7, 978-83-8215-077-3
Autotagi:
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
książki
powieści
proza
3.9 (7 głosów)

To była najdłuższa noc w roku, kiedy wszystko może się zdarzyć.

Trzy dziewczynki zaginęły. Jedna wróciła. Opowieść się rozpoczyna…

W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć?

Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości.

Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.

URZEKAJĄCA, WIELOWYMIAROWA, PEŁNA ZAGADEK POWIEŚĆ, PRZESYCONA FOLKLOREM, TAJEMNICZOŚCIĄ I ROMANTYZMEM. TA POWIEŚĆ TO MISTERNIE TKANY GOBELIN, SPLATAJĄCY FOLKLOR, NAUKĘ, MAGIĘ I MIT.

Książka nominowana do Goodreads Choice Award w kategorii powieść historyczna; uhonorowana nagrodą HWA Gold Crown Award dla najlepszej powieści historycznej 2019 roku, przyznawaną przez brytyjskie stowarzyszenie autorów książek historycznych (Historical Writers’ Association).

Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Kup
Trwa szukanie ofert...
Recenzje
  • „Była sobie rzeka” – nadzwyczaj baśniowa opowieść… • Historia rozpoczyna się od znalezienia pewnej dziewczynki, która najpierw zdaje się być martwa, a później z nikomu nieznanej przyczyny odzyskuje oddech. Czterolatka cudem przeżyła, ale niestety nie jest w stanie powiedzieć skąd się wzięła, bo zwyczajnie nie mówi. Ciężko ranny nieznajomy, który wyłowił małą osóbkę z rzeki jest nadal nieprzytomny. Od tego momentu niczym błyskawica wieść o pojawieniu się tak niesamowitego gościa w gospodzie rozchodzi się po okolicy. Szybko pojawiają się ludzie zainteresowani losem dziecka. Pewna kobieta twierdzi, że jest to jej siostra, która po dziś dzień się nie odnalazła. Z kolei jedno młode małżeństwo uważa dziewczynkę za swoją malutką córkę, zaginioną przed momentem w niewiadomych okolicznościach. Starszy mężczyzna natomiast twierdzi, że być może dziecko to jest jego wnuczką. Osobiście nigdy wcześniej nie widział jej na oczy, ale ostatnio przebywała właśnie w pobliżu rzeki i tam zniknęła. Który z bohaterów zwyczajnie kłamie, a który jest najbliżej prawdy? Co mają do ukrycia? Czego nie mówią o swej przeszłości? Kto chce się wzbogacić na historii o niezwykłym dziecku z rzeki? A kto pokocha ją całym swym sercem do szaleństwa? • To wielowymiarowa historia pełna magii, iluzji, zagadek i nagłych zwrotów akcji. To opowieść, która zaskakuje i którą czyta się z ogromnym zain­tere­sowa­niem­ oraz z zapartym tchem do końca. Niestety minus tej powieści jest taki, że może ona przynieść czytelnikowi pewną rozczarowującą puentę, po której odczuwa się lekki niedosyt niestety. Mimo wszystko powieść ta jest warta przeczytania. Pozawala oderwać się od rzeczywistości i zabiera nas we wprost mityczny świat i niesamowity czas… Polecam.
  • Na książkę Była sobie rzeka Diane Setterfield zwróciłam uwagę dzięki pięknej okładce i po prostu byłam ciekawa, co kryje w sobie powieść z tak urzekającą obwolutą. Choć wiem, że nie wszystko złoto, co się świeci, to postanowiłam spróbować i… dosłownie utonęłam w tej niezwykłej opowieści, która niesie czytającego jak nurt rzeki. Raz łagodnie kołysze, by po chwili porwać w rwącą kipiel. • Historia ma swój początek w gospodzie Pod Łabędziem, mieszczącej się na brzegu Tamizy w Radcot. Cechą char­akte­ryst­yczn­ą odróżniającą tę karczmę od innych, a było ich pełno w Anglii w XIX wieku, to to, iż poza piwem i cydrem można tu było wysłuchać niezwykłych opowieści. Początek niezwykłych wydarzeń, których świadkiem są mieszkańcy pobliskich wiosek, a także kopacze żwiru, hodowcy oraz barkarze, ma miejsce w 1887 roku w noc przesilenia zimowego. Wtedy to do gospody, przerywając fascynujące opowieści i bajania miejscowych, przybywa na wpół żywy, ranny człowiek, niosący na rękach martwe dziecko. Szybko jednak okazuje się, że dziewczynka żyje, niestety nie mówi, dlatego też nikt nie jest w stanie się dowiedzieć, skąd się wzięła i jak znalazła się w lodowatych odmętach wody? Kim jest nieznajoma dziewczynka? – to pytanie nurtuje wszystkich. I tak historia „martwego- żywego” dziecka zaczyna żyć własnym życiem, rozchodzi się po okolicznych miejscowościach niczym dopływy rzeki. W międzyczasie poznajemy historie paru osób, z których każda może być potencjalnie związana z dziewczynką, ale czy któryś z bohaterów jest jej rodziną? Czy to czyjaś zaginiona córka, siostra lub wnuczka? A może to dziecko samotne, którym należy się zaopiekować, bo strach przed posiadaniem własnego jest silniejszy? Postaci są tak dobrze opisane, że z niemal każdą z nich można poczuć głęboką więź i odkryć, że prawdziwym bohaterem wiodącym, a jednocześnie łączącym i spajającym, jest rzeka Tamiza. • Powieść łączy w sobie wątki obyczajowe, kryminalne, ale i też fantastyczne, nic tu nie jest takie, jakby się mogło wydawać. Cóż, zachęcam do zanurzenia się w niezwykłej pełnej mistycyzmu historii i popłynięcia z nią z prądem i pod prąd. • Anna Jędrzejowska • Biblioteka Kraków
  • "Była Sobie Rzeka" to enigmatyczna podróż, w której granica między prawdą, a mitem - rzeczywistością, a opowieścią całkowicie się rozmywa. Porywająca historia, rozgrywająca się w książce jest tylko pretekstem do sięgnięcia głębiej, na dno duszy ludzkiej. Polecam! • "Z Kemble można wyruszyć w dowolnym kierunku, jak z każdego innego miejsca na świecie, lecz rzeka ma siłę przyciągania. Trzeba by być upartym i zatwardziałym, aby za nią nie podążyć".
  • Osobiście nie przepadam za książkami z dawnych lat. Natomiast ta książka była bardzo ciekawa. Początek trochę przeciągnięty i nudnawy ale końcówka nadrabia. Polecam!
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo