Kolaż to sztuka nakładania się, znaczącej jednostki na siłę umieszczonej między nieco nieortodoksyjnymi, a czasem antagonistycznymi, dostrzegalnymi przedmiotami, sztuka „nieciągłości, montażu i fragmentów, cięcia i wklejania”. Nie wolno nam zapominać – a jest to niezbędny warunek przetrwania każdej publicznej przestrzeni sztuki – że współczesna wrażliwość deklaruje się na różne, często sprzeczne sposoby. Wracają więc oczywiście do kolażu, jako sztuki i jako postawy artystycznej, jako niebezpiecznego horyzontu wyobraźni, który można by określić jako rozpuszczalny – obecnie preferowanym terminem jest płyn – przygotowany do działania w dowolnej idealnej sferze percepcyjnego znaczenia. Co raz jeszcze podałoby w wątpliwość wnikliwą obserwację Ortegi y Gasseta z 1925 r., która wykazała ostrożność w momencie sprzeciwu wobec awangardy: „Sztuka przeszłości nie jest sztuką, była sztuką”. Artyści i prace wybrane na tę okazję ujawniają skalę ryzyka, jakie IVAM podjął na początku swojej kolekcji. Artyści są decydujący: Schwitters, Moholy-Nagy, László Péri, Hamilton, Rauschenberg, Oldenburg… by wymienić tylko tych, którzy mają niekwestionowaną rangę międzynarodową. Ponadto, jako przewodnik metodyczny mający pomóc zwiedzającemu, prace są ułożone w sekcje prosto opisowych kategorii, które wskazują możliwą trasę i pomagają docenić te dzieła i obiekty sztuki, zawsze niezwykłe i autonomiczne, oraz ich wkład formalny w olśniewający zagadka figuratywna, która wciąż może zaskoczyć najbardziej wymagającego gościa: I. Materia. Formularz II. Obraz. Rysunek III. Znak i gest IV. Pamięć, tradycja i eksperymentowanie V. Narracja i działanie.