Nawet myszy idą do nieba:

... ale tylko na chwilę

Tytuł oryginalny:
Myši patří do nebe
Autor:
Iva Procházková
Tłumacz:
Julia Różewicz
Ilustracje:
Denisa Abrhámová
Denisa Grimmová
Wydawca:
Wydawnictwo Afera (2022)
Wydane w seriach:
Czeska Bajka
ISBN:
978-83-65707-53-6
Autotagi:
beletrystyka
druk
książki
powieści
proza
3.0

Myszka Czmyszka i lis Rudeusz: ona - to dla niego smakowity podwieczorek, on dla niej - wróg numer jeden. Czy mogą się zaprzyjaźnić? Raczej nie w tym świecie! Kiedy czas zwierzątek na ziemi w dramatyczny sposób dobiega końca, przenoszą się w beztroskie miejsce na granicy życia i śmierci, gdzie czekają je niezwykłe przygody i wyzwania. Jak wygląda zwierzęcy raj? Co dzieje się "po drugiej stronie"? I czy trafia się tam już na zawsze, czy tylko na chwilę? Nawet myszy idą do nieba to wyjątkowa książka, która odpowiada na te pytania z wrażliwością, wyobraźnią i typowo czeskim humorem.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Brak ofert.
Recenzje
  • Całkiem ciekawa opowieść o myszce, którą czytałam moim młodszym — choć niestety coraz szybciej dorastającym — dzieciom podczas wieczornego wyciszania po nadmiarze emocji i tabletowo-telefonowych wrażeń. • Główną bohaterką tej historii jest myszka Czmyszka — cóż za cudne imię wyszło w tłumaczeniu! Zachwyciło mnie prostotą brzmienia, a zarazem znaczeniową celnością. Czmyszka nie zagrzeje długo miejsca wśród ziemskich wygód i przygód, ale też wcale nie o nie w tej opowieści chodzi. Najważniejsza okazuje się przyjaźń — wartość nadrzędna, a subtelny ukłon w stronę „Małego Księcia” jest tu całkiem udany. • W tej historii okazuje się, że to, co na ziemi było niemożliwe, w niebie staje się wykonalne, choć samo niebo — mimo swej rajskości — wydaje się momentami nieco przereklamowane. Mała bohaterka czuje się w nim trochę jak Phil z filmu „Dzień świstaka”. Być może jednak autorka celowo pokazuje nie raj, lecz raczej osobliwą poczekalnię między światami? • Nieoczywisty finał pozytywnie mnie rozbroił — podobnie jak moje dzieci. • Niestety, z racji dorosłości mam pewne zastrzeżenie do obrazu pośmiertnej krainy, do której trafia Czmyszka. Dzieciaki przyjęły ten fragment zupełnie naturalnie, ale mnie ogromna kolejka zwierzątek prowadząca do rajskiej bramy zwanej Kozią, a także towarzysząca jej niepewność czekających stworzeń przywołały raczej mroczne skojarzenia niż poczucie błogości. Podobnie jak finałowy nakaz kąpieli po przekroczeniu progu nieba — „Wstęp tylko i wyłącznie przez łaźnię!”. • Mimo tych zastrzeżeń to opowieść, która potrafi poruszyć i zaskoczyć.
fiolka
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo