Święty Onufry przyszedł na świat na początku IV wieku. Miejscem jego życia były tereny dzisiejszego Egiptu, a szczególnie Pustynia Tebaidzka . Jej tereny były zamieszkane przez liczne grupy eremitów. Do jednej z nich wstępuje młody Onufry, jak podanie głosi, syn perskiego władcy. Zapoznaje się z życiem i działalnością św. Jana Chrzciciela. Postrzega go jako męża Bożego pełnego modlitwy i umartwień. Dzięki sugestii starszych zakonników postanawia go naśladować. Dostrzega, że ci mnisi, którzy żyją we wspólnotach nie doznają takich utrapień, jak ci, co w samotności. Pustelnicy nie posiadają niczego. Idąc na pustynię, całkowicie poświęcają się Bożej Opatrzności. Cierpliwie znoszą nocne chłody, dzienne spiekoty, zaprawiają się w postach i wytrwale walczą z pokusami złego ducha. Żywot świętego Onufrego opisuje jego uczeń Pafnucjusz. Oto jego słowa: „Kiedy wędrowałem po pustyni, zbliżyłem się do pewnej góry i wówczas zauważyłem zbliżającego się w moim kierunku człowieka. Wygląd miał niesamowity. Cały był pokryty włosami posiwiałymi ze starości, w biodrach przepaska z liści i starej wysłużonej koźlej skóry. Przestraszył mnie taki wygląd, więc w pośpiechu wszedłem nieco wyżej, na wyższy kamień. On natomiast podszedł do miejsca, gdzie wcześniej stałem i usiadł, by trochę odpocząć. Spojrzałem na niego z bliska. Był bardzo stary. Ciało niezmiernie wyniszczone, natomiast wyraz twarzy był bardzo dobrotliwy. Chwilę trwał w milczeniu, potem podniósłszy głowę powiedział przyjaźnie: „Podejdź do mnie człowieku Boży, jesteśmy do siebie podobni”. Z radością więc podszedłem do niego, upadłem na kolana i ukłoniłem się do ziemi. Usłyszałem wtedy te słowa: „Wstań, synu mój, sługo Chrystusowy, Pafnucjuszu”.