Niepublikowany przez lata dziennik duchowego kryzysu. Teraz — jako dar.
Wśród wielu książek Henriego J.M. Nouwena, jednego z najbardziej cenionych duchowych przewodników XX wieku, ta jest inna. Nie pisana z pozycji nauczyciela, czy specjalnie wygładzona dla czytelnika. „Wewnętrzny głos miłości” to zapis głębokiej, osobistej walki o przetrwanie — duchowe, psychiczne, ludzkie.
Ten intymny dziennik powstawał, gdy wszystko legło w gruzach. Znany i podziwiany, głoszący nadzieję, sam osunął się w przepaść. Znalazł się tam, gdzie wielu z nas czasem trafia — w miejscu, gdzie słowa tracą sens, a Bóg wydaje się milczeć.
I właśnie wtedy pisał. Każdego dnia. Z potrzeby przetrwania. Z potrzeby prawdy. Te zapiski długo pozostawały ukryte. Nawet dla samego autora były zbyt bolesne. Z czasem jednak stały się dla niego świadectwem oczyszczenia i przejścia. Dlatego oddaje je teraz w ręce czytelnika.
Henri Nouwen, profesor Harvardu, duszpasterz, autor ponad czterdziestu książek, w pewnym momencie porzucił akademicką karierę i dołączył do wspólnoty Arka — środowiska osób z niepełnosprawnością intelektualną. Tam, po raz pierwszy, poczuł się „w domu”. I właśnie wtedy, paradoksalnie, przeżył swoje najgłębsze załamanie.
Książka nie daje odpowiedzi, nie oferuje recept. Nie podnosi na duchu łatwymi sloganami. Ale może być towarzyszką — dla tych, którzy mają odwagę zajrzeć w głąb siebie. A przede wszystkim — dla tych, którzy próbują usłyszeć coś więcej niż zgiełk świata: swój wewnętrzny głos miłości.