HOMILIA KARDYNAŁA RATZINGERA - „Pójdź za mną”, mówi zmartwychwstały Pan do Piotra, jako ostatnie swoje słowo do tego ucznia wybranego, by pasł Jego owce. „Pójdź za mną” - to krótkie słowo Chrystusa może być uważane za klucz do zrozumienia przesłania płynącego z życia naszego nieodżałowanego, kochanego Papieża Jana Pawła II, którego ciało składamy do ziemi jako zasiew nieśmiertelności - serce pełne smutku, ale także radosnej nadziei i głębokiej wdzięczności. To są uczucia naszej duszy, Bracia i Siostry w Chrystusie, obecni na placu św. Piotra, na przyległych ulicach i w różnych innych miejscach Rzymu, wypełnionego w tych dniach nieogarnionym tłumem, milczącym i modlącym się. Pozdrawiam serdecznie wszystkich. W imieniu kolegium kardynalskiego pragnę skierować pełne szacunku myśli do głów państw i rządów i do delegacji różnych krajów. Pozdrawiam zwierzchników i przedstawicieli Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, a także innych religii. Pozdrawiam także Arcybiskupów, Biskupów, księży, zakonników, zakonnice i wiernych przybyłych z różnych kontynentów; w specjalny sposób młodzież, którą Jan Paweł II lubił nazywać przyszłością i nadzieją Kościoła. Moje pozdrowienia idą także w kierunku wszystkich, którzy w każdej części świata łączą się z nami poprzez radio i telewizję w tym zbiorowym uczestniczeniu w uroczystej ceremonii pożegnania ukochanego papieża. Dla nas wszystkich pozostaje niezapomnianym, jak w ostatnią Niedzielę Wielkanocną swego życia, naznaczony cierpieniem, jeszcze raz ukazał się w oknie Pałacu Apostolskiego i po raz ostatni udzielił błogosławieństwa „Urbi et orbi”. Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. Tak. Błogosław nam. Ojcze święty. Twą drogą duszę polecamy Matce Bożej, Twojej matce, która każdego dnia kierowała Tobą i teraz poprowadzi Cię ku wiecznej chwale swego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Amen.