Natalii 5

Autor:
Olga Rudnicka ...
Lektor:
Elżbieta Kijowska
Wydawcy:
Prószyński i Spółka - Prószyński Media (2010-2017)
Legimi (2016)
Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Larix (2007-2012)
Wydane w seriach:
Duże Litery
Czytak Larix
Duże Litery - Prószyński i S-ka
Autotagi:
druk
książki
powieści
proza
Więcej informacji...
4.6 (41 głosów)

Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem niezwykłych zdarzeń... W gabinecie notariusza pojawia się pięć kobiet o tym samym imieniu i nazwisku. Spoglądały na siebie nieufnie. Ojciec okazał się łajdakiem i jest ich pięć. Pięć Natalii, ale nie pięć sióstr. Umysł to rozumiał, serce jeszcze nie. Poczucia pokrewieństwa ani wspólnoty dusz nie miały. Nie miały też wspólnej przeszłości i, co bardzo prawdopodobne, przyszłości. Wiedziały, że ojciec był ich wspólny, ale następstwa tego faktu też wydawały się dziwnie odległe. W krótkim czasie zostały zbombardowane tyloma szokującymi informacjami, że nie do końca mogły się w nich połapać. Każda z nich rości sobie prawo do spadku. Każda z nich miała powód, by zabić. Każda z nich będzie kłamać i oszukiwać, by odzyskać zaginiony spadek.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Brak ofert.
Recenzje
  • Facet w wielkiej willi popełnia samobójstwo. Idealnie się przygotowuje, spisuje testament, notarialnie i pełni władz umysłowych dokonuje odpowiednich zapisów i dokonuje 5 przelewów na konta swoich pięciu córek N. (każda od inne matki!, to niby taki akcent ..."ale ze mnie cwana pisarka, wsadzę 5 bab i pomieszam je między sobą by była większa frajda...") . I facet strzela do siebie, ale pada nie na folię, którą sam rozłożył lecz nieco z boku. Policja w ciemię nie jest bita, albo tak jej się naiwnie wydaje, i w tym całym strzale doszukuje się aspektów morderstwa. 5 córek zajeżdża, dowiaduje się o swoim ojcu - niektóre nawet nie wiedziały, że to ten, co.już go nie ma, ale...kilka milionów na koncie rekompensuje jego brak, choć...4 siostry!!! przyrodnie!!! i tak nagle...każda gorsza od tej drugiej. • i tu się zaczyna rozwijanie fantazji pisarki do granic nienormalności. ich kłótnie, ich głupie powiedzonka, awantury o łazienkę, organizacja czegokolwiek...to jak próba komedii łączonej z pseudo kryminałem, którego tu kompletnie brak. Oj, czasem chłopaki z policji dzwonią, czasem przyjadą, czasem nawet ktoś się podkrada pod dom o czym Natalie nie mają pojęcia, bo wiecznie gadają jak katarynki na bazarze, ale...to jakiś banał powieściowy. 500 stron ksiązki, która nadale się na 50 stron. Rozlazła, przeciągana, mdła, nijaka. Rudnicka próbuje pisać smiesznie i ciekawie i stara się tak bardzo, że aż mnie mdli. Ta ksiązka - i jest wiele takich czytelniczek - zachwyci te, ktore szukają zwykłych czytadeł, które rozluźniają i ogłupiają. Rudnicka może i ma zacięcie pisarskie \, ale ono czai się tylko i nie wychodzi zza kurtyny. Czytałam i szukałam tego jej "talentu" lecz on nijak nie przebił się choćby na drugi plan. Powieść przegadana, przeciągana, naiwna i banalna. Są dalsze części po które kategorycznie nie sięgnę (jak po Mroza, pisarza od siedmiu boleści, prawnika piszącego co mu do głowy przyjdzie a okrzykniętego polskim pisarzem kryminałów...prawie wszechwieku). • Wiem czego nie lubię polskich pisarek! I będę bronić swojego zdania i nie znajdzie nikt argumentów, które wybiją mnie z mojego przekonania. Pisarze - wybrani, z naszego podwórka - TAK. Panie - do tyłu na ostatni szereg...Żadna nie pisze tak, by swoje ksiązki nazywać KSIĄŻKĄ. To słowo zasługuje na szacunek, uznanie ciężkiej pracy... to uwieńczenie trudu. A to co Panie wydają to ... powiastki.
  • Rozpoczynając lekturę „Natalii 5” byłam właściwie pewna, że nie dotrwam do jej końca, co więcej – że przeczytam tylko parę stron. Przerażała mnie wizja czytania książki, w której głównymi bohaterkami jest pięć kobiet i wszystkie mają na imię Natalia, a jakby tego było mało – nazwisko również mają te same. Wyrwane z codziennego życia przybywają do kancelarii adwokackiej, by z ust obcego człowieka dowiedzieć się, że ojca także mają wspólnego. Ojca, który popełniając samobójstwo zostawił im w spadku dom (o zgrozo – wspólny!). • Brzmi groteskowo? I dobrze, bo taka też jest powieść Olgi Rudnickiej, co w tym przypadku jest absolutnym komplementem i zaletą przedstawionej nam historii. Nie ma w niej miejsca na nudę i rutynę, w końcu opowieść o losach pięciu kobiet mieszkających pod jednym dachem nie może być monotonna i nijaka. Tym bardziej, że Natalie Sucharskie po początkowych kłótniach i walkach jednoczą siły, by wspólnie szukać zaginionego skarbu – cennych monet, liczących sobie setki lat. • Pomysł na akcję i rozgrywające się w książce wydarzenia zasługuje na wysoką ocenę, idealnie łączy świat współczesny i jego realia z wątkami wręcz absurdalnymi, które dodają jej uroku. Co ciekawe, każda z pięciu bohaterek posiada tak wyrazistą osobowość i własne cechy char­akte­ryst­yczn­e, że moje początkowe obawy zostały szybko rozwiane - dzięki tej różnorodności i zastosowaniu przy-domków i drugich imion nie ma obawy, że bohaterki nam się pomieszają. • Powieść Rudnickiej to świetnie skrojony kryminał z fantastyczną dawką dobrego humoru – zabawne sytuacje, komiczne dialogi i zachowania, które w pewien sposób obnażają niejako kobiecą logikę i ‘babski punkt widzenia’ (nie wyśmiewając i nie obrażając jednocześnie). Jedną z refleksji, jaka nasunęła mi się po przeczytaniu historii o Nataliach było stwierdzenie, że takiej powieści nie napisałby żaden mężczyzna, istnieje w niej pewien pierwiastek kobiecości. W końcu kto lepiej zrozumie kobiece myśli i zachowania, jak nie my same?
  • Czarna komedia z wątkiem kryminalnym - tak najlepiej można określić twórczość Olgi Rudnickiej. Do tego mamy naprawdę dobry humor, wciągającą historię i pięć sióstr, które mają wspólnego ojca i nigdy wcześniej nie wiedziały o swoim istnieniu. Co więcej, wszystkie mają na imię Natalia! O tak, żeby ojcu się nie myliło. • Dziewczyny pierwszy raz widzą się u notariusza, który wezwał je w sprawie depozytu. Tam dowiadują się o samobójczej śmierci ojca i tym, że są spokrewnione. Wszystkie Natalie Sucharskie wydają się z pozoru zupełnie inne. Najstarsza, Natalia Anna Sucharska, jest kierownikiem w banku. Jest nudna, sztywna i bardzo rygorystyczna. Zawsze ma idealnie wyprasowany garnitur i spięte włosy. Nieco młodsza, Natalia Sucharska-Dębska - to po mężu, z którym właśnie się rozwodzi, a który zostawił ją dla młodszej. Zapuszczona kura domowa i matka dwójki dzieci: Anieli i Przemka. Kolejna siostra to "Nata" - pracuje w warszawskiej redakcji. Ma narzeczonego Marka, który wywodzi się z rodziny prawniczej i najważniejsze dla niego są pozory. A Nata musi się do narzeczonego prawnika dostosować, tak więc bojówki i glany zamyka w pudłach i staje się cukierkowatą, elegancką, godną narzeczoną. Młodsza od niej, Natalia Magdalena Sucharska, studiuje historię. Jest bardzo wyrazista - jej ciało zdobi czarna skóra, wysokie szpilki i tatuaże. Najmłodsza, Natalia Anastazja Sucharska, zwana Natką, jest wystraszoną szarą myszką, panicznie bojącą się swojej matki. Co chwilę poprawia okulary i ściąga je, gdy boi się czegoś zobaczyć, a bez nich nie widzi nic. Chodzi w za dużych ubraniach i ogrodniczkach. • Czy te kobiety może coś łączyć, poza wspólnym ojcem? Choć z pozoru są zupełnie inne, to szybko się okazuje, że mają wiele wspólnego - mocne charakterki. A to gwarantuje czytelnikom świetną zabawę! • Czy ich ojciec rzeczywiście popełnił samobójstwo? Kto próbował włamać się do posiadłości ojca w Mechlinie? Co ukrył dla swoich córek? Oprócz tajemniczych wątków kryminalnych autorka funduje nam pięć różnych historii kobiet, którym różnie w życiu się układa. Czy dziewczyny uporządkują własne życie? Czy siostrą będą potrafiły się dogadać? To na pewno nie będzie łatwe! :)
  • Swietna książka. Wątek kryminalny z dużą dozą humoru, który wciąga bez reszty aż żal, że się kończy!
1 2 3
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Inne tytuły:Natalii pięć
Autorzy:Olga Rudnicka Elżbieta Kijowska
Lektor:Elżbieta Kijowska
Wydawcy:Prószyński i Spółka - Prószyński Media (2010-2017) Legimi (2016) Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Larix (2007-2012)
Serie wydawnicze:Duże Litery Czytak Larix Duże Litery - Prószyński i S-ka
ISBN:978-83-7648-682-6 978-83-7961-219-2 978-83-8069-636-5 978-83-8097-104-2 978-83-9087-104-2 83-7648-682-6 978-83-7548-682-6 978-83-7648-082-6 978-83-8069-363-5 987-83-7648-682-6
Autotagi:audiobooki beletrystyka CD czytak dokumenty elektroniczne druk epika książki literatura literatura piękna MP3 nagrania powieści proza zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 23 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo