Nie wiadomo, co jest bardziej fascynujące - świat, który odchodzi w niepamięć zatrzymany w kadrach, czy postać autora, uparcie trwającego przy swoim aparacie fotograficznym. Można zacząć od oglądania starych fotografii, ale wcześniej dobrze przeczytać wywiad z ich arcyciekawym autorem: Zbigniewem Wróblewskim, szczecińskim fotografem. Album fotograficzny, zatytułowany "Szczeciński Fotograf - Zbigniew Wróblewski" ukazuje trzydzieści lat życia jednego z większych miast Polski. Jest to swoisty uliczny reportaż, zapis życia zwykłych ludzi, którzy poprzez fotografię stają się wyjątkowi - tylko dlatego, że zostali umieszczeni w kadrze aparatu artysty. Zbigniew Wróblewski śmiało może powtórzyć za Gordonem Parksem, że "aparat to moja broń", gdy fotografuje bardzo długą kolejkę do sklepu spożywczego i zestawia ją w albumie z marszem pod wzniosłym hasłem "Skończyć z głodzeniem narodów". Był wszędzie tam, gdzie trzeba - tam, gdzie strajkowały zakłady, gdzie ludzie szli do pracy, odpoczywali i wiedli normalne życie. Zbigniew Wróblewski zostawił wycinek historii, zapisanej z wielką wrażliwością na kawałku fotograficznej kliszy. Zbigniew Wróblewski, mieszkaniec Szczecina, fotograf zawodowy, absolwent Studium Fotografii COMUK w Warszawie, instruktor fotografii w WDK Zamek w Szczecinie. Prowadził Amatorski Klub Filmowy "Albatros", jest twórcą filmów amatorskich nagradzanych na międzynarodowych festiwalach. Specjalizuje się w fotografii dokumentalnej, architektonicznej, przemysłowej i otworkowej.