„Fryderyk Kremser, jak każdy twórca, działalność swoją wyprowadza z określonych przesłanek ideowych. W prezentowanej wystawie, którą skonstruował jako zestawienie obrazu Opola w przeszłości i obrazu nam współczesnego, chce ukazać, że jest to ciągle to samo miasto, tylko po prostu w rozwoju. Przedwojenny obraz nie jest bowiem przeciwstawieniem dzisiejszego obrazu, gdyż Opole dzisiejsze jest kontynuacją starego Opola, jeśli przebudowanego, to z myślą o zaspakajaniu innych potrzeb, dla inaczej żyjących — bo w innych warunkach ustrojowych, państwowych, kulturalnych i cywilizacyjnych — mieszkańców. Wykorzystuje więc często zbliżenia szczegółów, które przypominają o polskości mieszkańców w przeszłości (nazwiska na szyldach sklepowych, ludowe stroje ludzi na dawnych ulicach). Nie boi się przy tym przypomnienia, że pod koniec XIX wieku i w pierwszym czterdziestoleciu XX wieku żyli tu też Niemcy, którzy swoją obecność manifestowali w nazwach sklepów i restauracji, insygniach państwa niemieckiego na frontach gmachów urzędów i instytucji państwowych, też pewnym kolorytem niemieckiej, importowanej tu kultury. Widocznej również na rodzajowych zdjęciach. Nie boi się Kremser i to przypomnieć, bo wie, że była to fasada, która została tu przyniesiona głównie w okresie pruskiego panowania i zniknęła wraz z powrotem polskej państwowości". [M. Lis, fragm. tekstu]