Ta książka ma formę listu. Być może piszę właśnie do Ciebie, kobieto. Piszę o sobie i o swoich doświadczeniach w pracy z ludźmi. Jestem psychologiem, psychoterapeutą. Pisze do Ciebie matka trzech synów; już nie żona, tylko kobieta, po prostu. Kobieta, która boryka się z problemami podobnymi do Twoich. Pisałam, będąc w kryzysie i podczas wychodzenia z niego. Pomagałam sobie tym pisaniem. Najpierw pisałam do siebie, potem nieśmiało pomyślałam, że może to się komuś przyda; pomyślałam, że to, co czuję, jest uniwersalne. Jeśli choć przez chwilę poczujesz, że nie jesteś sama, że jest jeszcze ktoś, kto podobnie jak Ty myśli i czuje, to będzie to dla mnie czymś pięknym. Doszłam do takiego miejsca w życiu, że nie rozpadam się już na kawałeczki, gdy życie staje się trudne. Nie poddaję się. Czuję się kompletna. I to jest nowe i dlatego odważyłam się do Ciebie napisać. Pomyślałam, że też byś tak chciała – stać się cała, spójna, pełna. Od jakiegoś momentu, niczego mi nie brakuje. Mam garść myśli pokrzepiających, pomysły na działanie, wiarę w ludzi, dużą energię życiową i pogodnie patrzę na świat. Ta książka jest dla kobiet, które przechodzą kryzys wieku średniego, albo jakiś inny kryzys; pogubiły się w życiu; potrzebują jakiejś większej zmiany życiowej. Wiek tu, w zasadzie, nie gra większej roli. W każdym wieku można przechodzić kryzys. Ja akurat miałam ten średni wiek, ale kryzysy na różnych poziomach życia mnie dopadły. W tej książce inspiruję do tego, żebyś zaczęła żyć pełnią życia. Piszę też o różnych aspektach kobiecości, stąd podtytuł: Podróż do pełni kobiecości. Potraktowałam swój kryzys jako moją szansę przebudowy życia i siebie. Dzielę się z Tobą tym, jak sobie z tym poradziłam.