[...] Ścieżka kariery Czekmieniewa, fotografa dokumentalisty biegnie prosto i obfituje w sukcesy, czego nie można powiedzieć o ścieżce życia Czekmieniewa jako człowieka. Aby wiarygodnie oddać dramatyczną sytuację najuboższych mieszkańców ukraińskiej prowincji, autor zdjęć zanurzył się w badanym środowisku. Ten wypróbowany reporterski sposób fotografowania niesie ze sobą określone ryzyko. Dlatego coś z klimatu thrillera jest stale obecne nie tylko w pracach Czekmieniewa, ale także w jego życiu. Tak właśnie pracował w latach 1992-1999 nad pierwszymi seriami zdjęć „ludzi na ulicach”, biednych i bezdomnych: „Nocne kawiarnie”, „Sauna”, „Uliczne portrety, „Internat dla inwalidów, „Wielkanoc”, „Zdjęcia do paszportu”, „Niewidome dzieci”, „Opium”, „Pogotowie ratunkowe”, „Lilie”, „Dom dziecka”. Dla przykładu, realizując cykl „Pogotowie ratunkowe”, towarzyszył lekarzom w czasie dyżuru w karetce reanimacyjnej. Zdjęcia te przedstawiają roztrzęsione oblicza stresu, bezsilność wobec problemu śmierci, zaskakującej znienacka nawet dziewięćdziesięciolatków, jednakowo zdumiewającej głównych bohaterów, ich bliskich, dyżurujące przy łóżku pielęgniarki, a niekiedy nawet zabójców.