W centrum książki Marty Lisok znajduje się zapach - medium długo spychane na margines (nie tylko) historii sztuki. To książka o sztuce po epoce dominacji oka: o doświadczeniach, których nie da się łatwo zobaczyć, sfotografować ani zamknąć w obrazie. Zapach działa inaczej - przenika, przywołuje wspomnienia, drażni, miesza porządki. Staje się sposobem mówienia o współzależności i kruchości wspólnego świata. Osmofuturyzm wyrasta z wieloletniej praktyki kuratorskiej Marty Lisok, rozwijanej na styku sztuki współczesnej, antropologii zmysłów, ekologii i badań nad niewizualnymi formami percepcji. Autorka analizuje w książce prace artystek i artystów, którzy traktują węch nie jako efekt specjalny, ale jako narzędzie myślenia o relacjach między ludźmi, architekturą, roślinami, zwierzętami i atmosferą. Wśród omawianych przykładów znajdują się m.in. instalacje zapachowe Anicki Yi, Sissel Tolaas, Pameli Rosenkranz, Mikołaja Spaczyńskiego, Agnieszki Brzeżańskiej, Centrali, Karoliny Grzywnowicz, Otobong Nkangi, Jasona Dodge, Rafaelą Lozano-Hemmera, Clary Ursitti, Olafura Eliassona i Delcy Morelos. Pole sztuki jawi się w ich kontekście jako laboratorium przeczuć i spekulacji, zachęcających do budowania alternatywnych scenariuszy przyszłości, w którą zamiast kontrolującego spojrzenia prowadzi nas hiperczuły węch.