Każdy z nas pragnie być łowcą, dopóki sam nie stanie się zwierzyną. Ta fundamentalna prawda, bolesna i bezwzględna, stanowi oś, wokół której Rafał Olender zbudował swój najnowszy kryminał psychologiczny. Przygotuj się na podróż w głąb ludzkiej natury, gdzie granice moralności są rozmyte, a cena za dawne grzechy bywa niewyobrażalnie wysoka. Warszawa, miasto pełne kontrastów i ukrytych pragnień, staje się areną bezlitosnej gry, w której stawka jest wyższa niż życie, a nikt nie może być pewien jutra. Komisarz Marcin Gruczyński to postać naznaczona cieniami. Lata spędzone na tropieniu zbrodniarzy odcisnęły na nim piętno, sprawiając, że jego metody stają się coraz bardziej kontrowersyjne, a on sam często balansuje na granicy prawa. Mimo to, jego skuteczność w rozwikływaniu najmroczniejszych spraw czyni go niezastąpionym w oczach przełożonych i w walce o sprawiedliwość. Z drugiej strony poznajemy Norberta - warszawskiego gangstera, dla którego miasto nie ma tajemnic. Porusza się w świecie brudnych interesów, gdzie liczą się tylko pieniądze i bezwzględność, a lojalność to towar deficytowy. To człowiek, który nie uznaje kompromisów i zawsze dąży do celu, niezależnie od kosztów. Ich drogi, naznaczone wzajemną fascynacją i nienawiścią, przecinają się zbyt często, by można to było nazwać zbiegiem okoliczności. Obaj wiedzą, że finał tej konfrontacji nie przyniesie remisu, a jedynie ostateczne rozstrzygnięcie. Jednak prawdziwe zagrożenie czai się w cieniu, daleko poza zasięgiem ich wzroku. Jest jeszcze ktoś, postać niewidzialna, latami spychana na margines, której serce wypełniał gniew i upokorzenie. Ten człowiek, karmiony poczuciem krzywdy, w pewnym momencie traci kontrolę, stając się siłą niszczycielską, która zamierza wstrząsnąć posadami warszawskiego półświatka i wymierzyć własną, brutalną sprawiedliwość. To właśnie on pociąga za sznurki, zmieniając Gruczyńskiego i Norberta w pionki w swojej makabrycznej grze, prowadzonej z bezwzględną precyzją.