• Najpierw będzie o gwiazdkach: "Fabryka Muchołapek" dostała, niech policzę, osiem. W skali słownej: rewelacyjna. Ciut poniżej, na skali jest "bardzo dobra", ciut powyżej: "wybitna". No i się zastanawiam: gdzie jest ta różnica. nie jestem krytykiem, z tych co to wiedza jak, "tylko zrobić nie umią". " Rewelacyjna" powiedzieć o książce nie odważyłbym się, na pewno nie w towarzystwie. Zresztą, w ogóle nie. No ale skoro skala jest, jaka jest, trudno, niech będzie. Aczkolwiek (sic!),w miejsce "rewelacyjna" wstawił bym słowo: błyskotliwa. Taką własnie jest "Fabryka...". Wymagająca, żmudna, nie na jeden wieczór, chociaż pewnie tak też można. A jeżeli nawet do przeczytania w jedną noc, to zmuszająca do powrotu w kolejny wieczór. Przez swą "błyskotliwość" własnie. Podczas lektury wielokrotnie nużyła mnie. Odkładałem, odpoczywałem i zaraz potem uświadamiałem sobie, że coś błysnęło w tych chaszczach przez które przedzierałem się mozolnie. I, otwierając zgodnie z zakładka, natychmiast cofałem się o kilka, kilkanaście czasem, stron. Po owe "błyski" własnie. Pełno ich tam. • To pierwsza książka A.Barta przeczytana przeze mnie. Myślę teraz, trochę z żalem, trochę z pretensją, do samego siebie: jak to się stało, ze dopiero teraz trafiłem na tego gościa?? • mniej

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo