• Bardzo dobra książka. Czyta się ją jednym tchem. Polecam wszystkim tym, którym doskwiera zwykłe życie. Cudowna, wzruszająca a nawet zabawna.
  • Zostanie w mojej głowie na dłużej. Polecam.
  • Rewelacyjna. Dla mnie, bo nie dokańczam takich książek. Raczej. Małecki ma jednak to coś, co powoduje, że cokolwiek do mnie trafi, czytam do końca. A lekturą lekką, łatwą...itd., "Święto ognia", moim zdaniem i wbrew pozorom, nie jest. Głownie dlatego, że oczekuje od czytelnika empatii. Bardzo głębokiej. Czyli: wymagającą prozą jest. • Bardzo polecam.
  • Uwielbiam i znowu się nie zawiodłam! Pięknym językiem opisana niesamowita historia i to jeszcze z wielu punktów widzenia. Płakałam… Dziękuję.
  • „Pomyślałam, że gdyby wszyscy ludzie po kolei na chwilę zamienili się z nią na życia, a potem wrócili bezpiecznie w swoje ciała, świat stałby się niep­orów­nywa­lnie­ lepszy.” • Jakub Małecki w swym „Święcie ognia” przekracza kolejne emocjonalne granice. Bohaterami tej niezwykłej, porywającej historii są członkowie jednej rodziny: ojciec wraz z dwoma córkami. Łucja to człowiek z ogromną pasją, prócz baletu, ponad życie kocha swoją siostrę Anastazję. Dziewczyna zatraca się w tańcu. Taniec jest dla niej niejako ucieczką przed wspomnieniami z przeszłości. Jest także czymś, co nadaje sens jej życiu. Łucja obsesyjnie wręcz dąży do osiągnięcia celu, jakim jest zagranie solowej roli w jednym z baletowych spektakli. • Anastazja z kolei mimo swej niep­ełno­spra­wnoś­ci tryska wręcz optymizmem. Jest ciekawa świat, ludzi, przyszłości. Nie zatraca się w swej chorobie. We wszystkim widzi sens istnienia. Kocha życie mimo wszystko, uwielbia spędzać czas ze swą siostrą, z którą rozumieją się doskonale bez wypowiadania jakichkolwiek słów. To dziewczyna o niezłomnym charakterze, dla której mimo barier motorycznych nie ma rzeczy niemożliwych. Z całego serca pragnie zaznać miłości drugiej osoby. • W tym wszystkim jest także postać ojca, niewolnika historii z przeszłości. Romea, który stracił swą ukochaną Julię we wprost dramatyczny sposób. Bohaterowi temu trudno jest zaakceptować własną sytuację rodzinną. Choć stara się ze wszystkich sił nie okazywać swym córką stanu, w jakim znajduje się jego dusza i psychika, osobiście doświadcza wewnętrznej traumy. Momentami próbuje „uciec” przed tera­źnie­jszo­ścią­, ale nie na zbyt długo. Z miłości do swych dzieci, zwyczajnie nie potrafi uciec na zawsze… • „Święto ognia” to krucha, subtelna, delikatna literatura środka, opowiadająca o ogromnej sile poświęcenia. Niezwykła historia rodzinna, która porywa czytelnika w pełen empatii świat ludzkich niedoskonałości i pragnień. Porusza serce i dusze. Tutaj niemożliwe, staje się osiągalne. Gorąco polecam.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo