• Są książki, które się czyta, i są takie, w których człowiek całkowicie się zatapia. „Przymierze wody” Abrahama Verghese należy bezwzględnie do tej drugiej kategorii. To monumentalna, napisana z ogromnym rozmachem powieść, która udowadnia, że wielka literatura epicka wciąż ma się doskonale. • Największą siłą tej książki jest jej niesamowity, zmysłowy klimat. Autor pisze w sposób tak plastyczny, że podczas lektury niemal fizycznie odczuwa się zapachy, wilgoć powietrza i egzotyczny rytm świata, który wykreował. To proza, która wymaga od czytelnika niespieszności, ale w zamian oferuje absolutny zachwyt nad pięknem języka i precyzją konstrukcji świata przedstawionego. • Jako że autor jest lekarzem, w tekście wyraźnie czuć unikalne, humanistyczne spojrzenie na człowieka. Verghese z chirurgiczną wręcz precyzją, a jednocześnie z ogromną czułością i empatią, rozkłada na czynniki pierwsze ludzkie emocje, cierpienie, wiarę oraz skomplikowane więzi, które łączą nas z bliskimi. Wątki związane z nauką i medycyną są tu fascynujące i podane w sposób niezwykle przystępny, stanowiąc ogromną wartość dodaną tej historii. • Mimo imponującej objętości, ani przez moment nie czułam znużenia. To genialnie utkana, spójna i głęboka opowieść o determinacji, walce z przeznaczeniem i poszukiwaniu prawdy. • Książka totalna, która bawi, wzrusza, momentami łamie serce, ale ostatecznie przynosi ogromne pokrzepienie. • Dla mnie to jedna z najważniejszych i najp­iękn­iejs­zych­ lektur ostatnich lat. To literatura najwyższej próby.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo