• Jako wielka fanka Zafona długo czekałam na tę książkę. Pamiętam, jak kilka lat temu trafiłam na "Cień wiatru" i się w nim po prostu zakochałam. Nic mi innego nie pozostało, jak tylko kontynuwać przygodę z tym autorem. Potem była "Gra anioła", która może nie tak rewelacyjna jak powieść wcześniejsza, ale nadal piękna. A potem był 'Więzień nieba", który nie jest zły, ale czegoś mi w nim brakowało. Nie czułam w nim już tej magii Barcelony, jaka była we wcześniejszych powieściach. Cały czas miałam wrażenie niedosytu. A kiedy skończyłam powieść, byłam rozczarowana. • Zaznaczam, że nie jest to zła powieść, bo czyta się ją bardzo dobrze, akcja jest wartka, ale dla mnie czegoś w niej zabrakło. Może przez to, że miałam wrażenie, że akcja stała się bardziej przyziemna, mimo że łączy w sobie wątki z dwóch wspomnianych przeze mnie powieści. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie jednak lepsza.
    +6 trafna
  • Zafón czaruje. Jak zwykle nadaje swojej książce nieistniejący tytuł, bo przecież nie można być więźniem czegoś, co kojarzy się ze zbawieniem. Tak samo jak wiatr nie ma cienia, a aniołowie nie prowadzą gier, chyba że są upadli… • W tej książce na pierwszy plan wstępuje Fermín Romero de Torres – jedna z najsympatyczniejszych postaci Zafóna, a przy tym jedna z bardziej tajemniczych, bo co tak naprawdę o nim wiemy? Otóż niewiele, a Fermín wiele ukrywa za owym imieniem. I nie uwierzycie, kogo jeszcze spotkamy w tej książce… • I rzecz jasna jest nasz kochany Daniel, już jako mąż i ojciec, boryka się z życiowymi problemami rodzinnymi i nie tylko. Bo niekiedy przeszłość puka do drzwi i chce kupić najdroższą książkę w antykwariacie. Tylko co wtedy, gdy nie jest to nasza przeszłość, a przeszłość naszego najlepszego przyjaciela? • Na „Więźnia nieba” czekałam długo, a gdy tylko się ukazał, niemal spijałam słowo za słowem. Choć muszę rzec, że w tej książce Zafón ciut bardziej stąpa po ziemi, a nieco mniej fruwa w niebiosach. „Cień wiatru” i „Gra anioła” były efemeryczne, magiczne i przypominały miraże, szczególnie pierwszy tytuł, ale jak powiedział tłumacz wszystkich trzech powieści Carlos Casas – „nie porównujmy”. I zgadzam się z nim w zupełności. Nie porównujmy, nie szukajmy drugiego „Cienia wiatru”, biegnijmy dalej wraz z Zafónem, Danielem i Fermínem, a może uda się nam odnaleźć Cmentarz Zapomnianych Książek… • Swoją drogą, czy wiecie, że można ów cmentarz naprawdę znaleźć? Z opisów we wszystkich trzech książkach można wyłuskać wskazówkę i trafić na właściwą uliczkę w Barcelonie. Pozostanie tylko zapukać w odpowiednie drzwi - odpowiednio zapukać, a następnie użyć odpowiednich słów i… ale co się kryje pod hasłem „odpowiednie” jeszcze niestety nie wiadomo, ale kto wie, może Zafón zdradzi to nam w kolejnej swojej książce… Bo kto czytał „Więźnia nieba”, ten wie, że on więcej zapowiada niż rozwiązuje.
    +6 wyrafinowana
  • Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater Cienia wiatru, wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermín Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Daniel od dawna podejrzewał, że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermín wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się "rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć". • Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć. I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafón mówi nam wprost, że "prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła".
    +2 trafna
  • zafowszystkie książki Zafona są super nie można oderwać się od czytania. z niec­ierp­liwo­ścią­ czekam na kolejną ksiażke
  • Wciągająca i nie dająca spokoju historia. Wywody Fermina na nawet najbardziej błahy temat niesamowicie ubarwione rozbrajają za każdym razem.
  • Kolejna rewelacyjna powieść Zafona, która po raz kolejny przenosi nas na ulice Barcelony, no i oczywiście do Cmentarza Zapomnianych Książek. Powieść opowiadająca o miłości, wolności i przyjaźni. Książkę czyta się błyskawicznie i wciąga nas już od pierwszego rozdziału. Bardzo zżyłam się też z bohaterami książki. Po przeczytaniu czułam niedosyt. Mam też nadzieję, że będzie kolejna część i jeśli tak właśnie będzie to na pewno po nią sięgnę. Książka godna polecenia
  • Więzień nieba- często jest tak, że gdy spodoba nam się pierwsza część serii to kolejna nas zawodzi, jednak nie przekłada sie to na cykl książek Zafone'a. Jeśli ktoś czytał poprzednie części to z tej także będzie zadowolony mimo, iż nie porywa tak jak "Cień wiatru" i "Gra anioła" ale zawiera bardzo interesujące wątki i trzyma w napięciu do końca.
  • Właśnie tą książkę zakupiłam i mam zamiar jak najszybciej ją przeczytać... • zapowiada się interesująco....

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo