• Czasami wręcz niewiarygodna opowieść o losach dziewczyny która po wyzwoleniu obozu konc­entr­acyj­nego­ trafiła w kolejne piekło do obozu pracy w Rosji.
  • Lubię tematykęwojenną chociaz zawsze boje sie zaczynać poniewaz zostaje ona na długo we mnie. Ale moge powiedziec że mimo tego że przezywałam cała sobą naprawę był to dobry czas na świetną lekturę
  • „Podróż Cilki” czyli z obozu Auschwitz prosto do Łagru… • Książka ta jest kontynuacją wydanego wcześniej „Tatuażysty z Auschwitz”. Już ta kwestia pozostawia wiele do życzenia, bo przecież dotyczy ona losów zupełnie innej bohaterki, a przecież trzon tamtej powieści stanowiła historia Lalego i Gity. Zatem dla mnie ta kontynuacja ma bardzo komercyjny charakter. Ale do rzeczy… • Tytułowa bohaterka Cilka to młoda dziewczyna, która przetrwała piekło Auschwitz. Jednak gdy Armia Czerwona wyzwala obóz Cilce nie udaje się odzyskać upragnionej od lat wolności. Zostaje skazana przez radzieckie władze na piętnaście lat pracy w rosyjskim łagrze, za rzekomą kolaborację z wrogiem. W ten sposób Cilka trafia do Workuty. W łagrze panują straszne warunki życia, a praca którą muszą wykonywać więźniowe często jest ponad ich siły. Dziewczyna się jednak nie poddaje. Przeżyła Auschwitz, teraz będzie dalej „walczyć o lepsze życie” z łagrową rzeczywistością. Tu poznaje wielu ludzi, których przychylność zyskuje dzięki swojej pracowitości, ogromnemu zaangażowaniu i odwadze. Jest jednak w jej otoczeniu też wiele osób, które pałają rządzą zemsty, często są aroganckie i okrutne we wszystkim co robią i co mówią. Funkcjonowanie w łagrze do łatwych nie należy, ale Cilka mimo wszelkich przeciwności losu bez przerwy prze naprzód ratując dotychczasowe ludzkie istnienia, a także pomagając przyjść nowym na świat. Choć bohaterka momentami traci wiarę w wyzwolenie się z pęt, w których się niespodziewanie znalazła, doświadcza w łagrze uczucia miłości. Miłość do niejakiego Aleksandra daje jej tyle wewnętrznej siły, że Cilka w końcu zaczyna cichutko snuć nieco mgliste plany o swej przyszłości… • „Podróż Cilki” to książka o niesamowitej wręcz odwadze, harcie ducha i ogromnej nadziei. Jest też opowieścią o złu we wszelkiej postaci, bezwzględności, cierpieniu, zaślepieniu i terrorze, który trwa i trwa bez końca. Fabuła została przedstawiona w bardzo realistyczny sposób, co przyciąga uwagę czytelnika. Losy bohaterów są interesujące, aczkolwiek w moim odczuciu nieco monotonne. Muszę przyznać, że nie czytałam tej książki z zapartym tchem jak wcześniej „Tatuażystę…”. Faktów historycznych nie ma w niej zbyt wiele, są natomiast retrospekcje dotyczące pobytu Cilki w Auschwitz, gdzie poznała Lalego Sokołowa, który uważał ją za najdzielniejszą osobę jaką spotkał w swoim życiu. Cilka wspomina także swoje dzieciństwo w Czechosłowacji. I to byłoby na tyle. Czy warta jest przeczytania? Hmmm… Znam znacznie ciekawsze tytułu o tego typu tematyce…
  • Bardzo dobrze się czyta. Historia Cilki wciąga. I choć nie jest to powieść biograficzna, to można przypuszczać, że wiele z opisanych sytuacji wydarzyło się naprawdę - choć pewnie innym bohaterom. Moim zdaniem książka lepsza od "Tatuażysty z Auschwitz".
  • Kontynuacja Tatuażysty z Auschwitz. Pierwsza część niezbyt mnie ujęła. Może dlatego czytając Cilkę kompletnie nie pamiętałam o czym był Tatuażsysta :) Ale można to właściwie czytać oddzielnie. Podróż Cilki jest zdecydowanie lepsza, podobała mi się.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo