• Nie podoba mi się. Zły stosunek ilościowy jeżeli chodzi o ilustracje i tekst (za mało tekstu). Chłopiec demoluje dom i, jak to byśmy powiedzieli w świecie dorosłych, dorabia do tego ideologię. Książka kończy się tym że mama śpi, a chłopiec wymazał wszystkie ściany w domu i czeka aż mama się zbudzi. Ani to specjalnie zabawne, ani zawierające wartościowy przekaz. Jak to mówi młodzież: bezbecja i to taka, która może zachęcić dziecko do czynienia zniszczeń w domu.
  • Świetna książka jak wszystkie tej autorki. Pomysłowa, zabawna, z dystansem. Mój synek (5 lat) uwielbia książki Marty Altés. Ja również je lubię :)

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo