-
Pierwsze spotkanie z zamkniętą w tomiku twórczością Ewy Lipskiej zaintrygowało mnie na tyle, że na pewno sięgnę po więcej. • Nie potrafiłam odnaleźć jednoznacznego tropu w tych ulotnych, momentami oderwanych od rzeczywistości utworach. I choć tytuł zdaje się temu przeczyć, wyraźnie o śmierć tutaj chodzi. Napisałabym, że to poezja o śmierci, o samotności w wielkim świecie pełnym ludzi — i o podróżach. • Jest tu zabawa słowem, sporo ironii, a nawet groteski. • Tytułowy kordonek powracający jak refren, ostatecznie należy do składającego się z trzech scen utworu dramatycznego. • Sięgnęłam po ten zbiór z sentymentu do kordonka, który przypomina mi dzieciństwo i robione przez mamę na szydełku serwetki. • Kordonek to mocna nić — może losu, może życia. Naprzeciw niej stoi śmierć. • Polecam szczególnie tym, którzy lubią poezję nieoczywistą.