• Wciągająca, dobrze się czyta
  • To jedno z milszych zaskoczeń roku – choć jak wiadomo nie jest niespodzianką, że twórczość Chmielarza jest w moich topach, to po „Prostej Sprawie” nie do końca byłam fanką serii z Bezimiennym. „Dług honorowy” czyli druga książka z cyklu odczarowała jednak mój sceptycyzm. Jest tu logika, dobrze zaplanowana zagadka, wciągająca akcja, motyw zbiorowych zamachów który lubię w książkach i przede wszystkim klimat autora. Widać, że tutaj, w porównaniu z „Prostą Sprawą” pan Chmielarz miał czas żeby wszystko przemyśleć i zaplanować, co przekłada się na wartką akcję i brak chaosu. Oczywiście, osoby, którym w pierwszej części nie podobał się niezniszczalny bohater rodem z kina akcji wciąż będą niepocieszone, jednak mnie totalnie nie przeszkadza taka kreacja bohatera. W końcu ciamajdo-cwaniaka mieliśmy już w postaci Dawida Wolskiego w cyklu gliwickim, więc czemu nie mamy teraz pooglądać losów kogoś, kto prześlizgnie się gładko nawet przez największą burzę strzelanin i bijatyk? 😉 9/10, a co tam! Nawet 9,5 bo bawiłam się przednio! • Fabuła: Tym razem Bezimienny postanawia spłacić dług zaciągnięty u Czarnego w poprzedniej części. Wyjeżdża więc do małej i zapomnianej nawet przez turystów miejscowości Wilki. Tam, na prośbę Roma ma znaleźć prawdziwego zabójcę dziewczyny, której zmasakrowane ciało niedawno odnaleziono w niedopalonej łodzi. Domniemany morderca siedzi już w areszcie, lecz coś mówi naszemu bohaterowi, że sprawa nie jest do końca taka prosta, a za tą historią kryje się wiele tajemnic okolicznych mieszkańców. • 9/10

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo