Recenzje dla:
Zieleń/ Małgorzata Oliwia Sobczak
-
To, co chyba najbardziej lubię w tym cyklu to dwie linie czasowe. W Zieleni główna linia czasowa rozgrywa się w roku 2019, a w ramach retrospekcji cofamy się do roku 1989. Klimat końca lat 80-tych ciekawie oddany, choć dla mnie było tego za mało. Główny zarzut jaki mam do tej książki, jak i poprzednich tomów to fakt, że sprawca w całej powieści pojawia się marginalnie, przez co autorka nie daje czytelnikowi szans na prowadzenie w głowie własnego śledztwa i wytypowanie sprawcy. Czy w kolejnym tomie sprawcą będzie przypadkowy przechodzień, o którym autorka wspomni w dwóch zdaniach na jednej stronie? Rozumiem, że chodzi o to, by czytelnik nie domyślił się za szybko, ale w Czerwieni zostało to rozegrane zupełnie inaczej. Sprawca cały czas był z nami, niemal dmuchał nam w kark, dlatego jak dla mnie jest to do tej pory najlepsza część z całego cyklu. Zieleń miała spore szanse, by stać się drugą Czerwienią, ale rozwiązanie sprawy było dla mnie tak kuriazalne, że niestety obcinam jedną gwiazdkę. Poza tym zakończenie jest jakby niedopowiedziane, urwane, niedokończone, ale być może jest to zabieg celowy. Wolałabym jednak wiedzieć, co ze sprawcą i jak potoczył się dalej wątek Beaty i Patryka