Recenzje dla:
Wszędzie dobrze, ale w sieci najlepiej/ Kai Pannen
-
Po niesamowicie długiej drodze, pełnej interesujących przygód Henryk i Bzyk wracają do swojego ukochanego, bukowego żywopłotu. Ale na tym ich atrakcje się nie kończą. Oj nie… Okazuje się, że podczas ich nieobecności ktoś znalazł sobie bezpieczny azyl na należącej do nich kanapie. To truteń Dennis. Twierdzi, że odtąd jest to wyłącznie jego dom. Po długich pertraktacjach Henrykowi i Bzykowi udaje się z nim dojść do jakiegoś mało konkretnego porozumienia. Ale niestety, gdy tylko trutniowi coś jest nie w smak, to zaraz straszy przyjaciół swym rzekomym żądłem. Żeby było milej to po ogrodzie grasuje elektryczny stwór pożerający wszystko, co w trawie piszczy, a strefę ponad nią opanował rój pszczół. I to on w ogrodzie teraz dyktuje warunki. Bzyk jednak nic sobie nie robiąc z wprowadzonych zakazów postanawia wyjść pszczołom naprzeciw. Jaki przyniesie to dla wszystkich skutek? Co czeka trutnia Dennisa, ciotkę Kasandrę i pozostałe owady z żywopłotu? Czy z pszczołami da się w jakiś sposób porozumieć? Przekonajcie się sami sięgając po dziewiątą już książkę z tej serii. Będzie wesoło, zaręczam. Udanego czytania.