• Pomysł dobry i do pewnego momentu czyta się nie najgorzej, ale końcówka niestety rozczarowująca. Na okładce wielkimi literami podana informacja, że każdy tom można czytać oddzielnie, a tymczasem większość wątków pozostało nie zakończonych. Irytujące błędy gramatyczne w zdaniach z imiesłowami - najwyraźniej osoby odpowiedzialne za korektę są w tym względzie równie niedouczone jak sama autorka. Do tego prokuratorzy są książce w kółko nazywani "prze­dsta­wici­elam­i palestry", choć palestra to przecież adwokatura, czyli dokładnie przeciwna strona barykady. Takie niedoróbki nie zachęcają do sięgania po inne książki pani Wolwowicz.
  • zdecydowanie przewątkowana historia

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo