Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
Bezpłatne kody do EMPIK GO i LEGIMIKochani miłośnicy czytania🥰 • Mamy dla Was bezpłatne kody na miesiąc styczeń do platformy Empik Go i Legimi 🥰Serdecznie zapraszamy do kontaktu telefonicznego 774666226 lub meilowo: [Link]
-
BIBLIOGRANIE13 stycznia godzina 16:30 - 18:30 • Rodzinne Bibliogranie – popołudnie z planszówkami! • Zapraszamy wszystkie dzieci, rodziców, dziadków i opiekunów na noworoczne Rodzinne Bibliogranie – wyjątkowe popołudnie pełne radości, śmiechu i emocji przy planszówkach! • Czekają na Was: • √ ulubione klasyczne gry planszowe • √ ciekawe tytuły dla małych i dużych • To świetna okazja do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i dobrej zabawy • Nie trzeba nic przynosić – wystarczy chęć do grania i dobry humor! • Przyjdźcie całą rodziną, zaproście znajomych – będzie wesoło, rodzinnie i planszówkowo! • Udział w wydarzeniu jest bezpłatny • Nie obowiązują zapisy – po prostu bądźcie z nami! • Do zobaczenia przy planszy w czytelni biblioteki w Michałowicach. • Udział w wydarzeniach jest dobrowolny i bezpłatny. Warunki uczestnictwa określa Regulamin dostępny na stronie [Link]
Najnowsze recenzje
-
To moje pierwsze spotkanie z twórczością literacką Szczepana Twardocha. Zaintrygował mnie tytuł, w którym Piontek mógłby być Piątkiem, ale zdaje się nim jednak nie być. Wyjściowo ów Piontek to nazwisko jakie nosi główny bohater tej historii. Erwin Piontek to górnik, który właśnie ma zamiar spełnić jedno ze swych najskrytszych marzeń, wyruszyć w samotny rejs dookoła świata. I robi to na przekór wszystkim, ale nie samemu sobie. Przygotowany niczym harcerz do wyjazdu na obóz, wsiada na stary jacht żaglowy i płynie. Jest bardzo desperacko ambitny w osiągnięciu swego celu, choć zdaje się być on niełatwy do osiągnięcia. I tu autor nagle zmienia zdanie i przedstawia nam nieco inny los Erwina Piontka. Erwina w mundurze, który zamiast żeglować ma przy sobie ładownice na amunicje i zdaje się, że jest żołnierzem. Co robi ten Erwin Piontek w Afryce? Zajmuje się kolonizacją jej niemieckich terytoriów. Ale czy to satysfakcjonujące? Być może nie. Dlatego w trzecim swym literackim wcieleniu Erwin jest jegomościem w średnim wieku, sobowtórem Naczelnika Ludowego Państwa Polskiego. Czyżby odgrywał rolę dyktatora? I na tym poprzestańmy. Twardoch kończy swe „insynuacje” i tak porzuca czytelnika, który zdaje się, że nie potrafi w sposób jednoznaczny zinterpretować tego tekstu. Ale dla mnie była to bardzo fascynująca i intrygująca gra. Być może każdy z nas jest takim tytułowym Erwinem Piontkiem? Który pewnych rzeczy oczekuje, ale nie wszystkie są mu dane? Hmmm…
-
Przed nami wizyta w pensjonacie Górskie Zbocze. To tutaj przed laty zaginął w dziwnych okolicznościach pewien drogocenny naszyjnik z białym orłem. Zagadka ta jest intrygująca z jednego powodu. Został on skradziony podczas nocy, wprost ze stolika śpiącej tuż obok właścicielki! Jak do tego mogło dojść? Wówczas nie udało się odnaleźć zguby, ani trafić na ślad porywacza. Dziś Tiril i Oliver twierdzą, że naszyjnik nie mógł się wydostać z pensjonatu i jeszcze raz przypatrują się poszczególnym pomieszczeniom w hotelu oraz zasięgają informacji o przebywających tu w dniu kradzieży gościach. Wygląda na to, że trafili na jakiś trop… Całkiem możliwe, że uda im się rozwiązać tajemniczą zagadkę, związaną z zaginięciem Białego Orła. Zachęcam Was do lektury. Udanej detektywistycznej zabawy.
-
-
-
Najbardziej podobało mi się słowo „Od autora”, ale szkoda, że było na końcu, a nie na początku opowieści. Świetnym pomysłem było również wydrukowanie na wklejce książki, zdjęć z podróży oraz dołączona mapa Afryki z zaznaczonym szlakiem trasy Kazimierza Nowaka. Podobał mi się również ponadprzeciętny optymizm wędrownika, który radośnie i bardzo pozytywnie podchodził do wszelkich przeszkód i niewygód. Kazik jest żywym przykładem zasady, że jeżeli czegoś chcesz, to dasz radę. • W małej główce mojej córki na pewno została świadomość, że ta historia działa się bez mała sto lat temu i polski podróżnik naprawdę przejechał tę trasę głównie rowerem. Na pewnych odcinkach zdarzyło mu się pokonywać ją również konno, czółnem, a przez Saharę na wielbłądzie. • Mojej dziewięciolatce najbardziej podobał się rozdział o nocnych odwiedzinach skoczka pustynnego, o wizycie Kazika u króla Rwandy i o gepardziątku z kolcem w łapie. Mnie, o samotnych świętach Bożego Narodzenia na pustyni Kalahari. • Najmniej podobało mi się to, że Kazik, za każdym razem, gdy kogoś spotykał na swojej drodze i wdawał się z nim w pogawędkę, rozmawiał bez problemu w naszym ojczystym języku. Nieważne jaki reprezentant afrykańskiego plemienia miał do czynienia z Kazikiem – język polski nie był mu obcy. • Moja córka oceniła podróż Kazika na siedem i tyle wystawiam i ja, chociaż z utęsknieniem wypatrywałam ostatniego, czterdziestego rozdziału. I cieszę się, że oryginał, czyli „Listy z podróży afrykańskiej…” przeczytam dopiero teraz, bo w innym razie infantylizm przygód Kazimierza Nowaka w wydaniu Łukasza Wierzbickiego bardzo by mnie drażnił. • Tak czy inaczej polecam czytać. Nawet kilkulatkom. To książka zdecydowanie dla dzieci i im wcale nie przeszkadza to, co mnie irytuje. A przez lata zapomniana postać Kazimierza Nowaka warta jest przypomnienia i tym samym upamiętnienia.
Ostatnio ocenione
-
Wielka przygoda małego pingwinaJoyce, MelanieOcena: 5.0, głosów: 1 -
Jadzia Pętelka idzie na piknikSupeł, BarbaraOcena: 5.0, głosów: 1 -
Jeżyk i jeżynyPodleś, EwaOcena: 5.0, głosów: 2 -
AngliaDziok-Kaczyńska, MartaOcena: 4.0, głosów: 2 -
Jagiełło pod... prysznicemWakuła, PawełOcena: 5.0, głosów: 7