Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
BEZPŁATNE KONSULTACJE Z MATEMATYKIJuż 8 stycznia zapraszamy na bezpłatne konsultacje z matematyki od godz. 16.00 w czytelni biblioteki.😍🥰Zajęcia prowadzi pan dr Julian Kuklewski i pani mgr Alicja Mrugała.😍
-
Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo w obiektywie dwóch pokoleń – dziadka i wnukaZapraszamy na spotkanie „Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo w obiektywie dwóch pokoleń – dziadka i wnuka” • Marek Oliwier Fiedler – wnuk Arkadego Fiedlera zaprezentuje filmy z wyprawy na Madagaskar oraz pokaże uczestnikom autentyczne pamiątki z Madagaskaru – wytwory rdzennej ludności. • Marek O. Fiedler – z wykształcenia antropolog kulturowy, fotograf i muzealnik. Z pasji – filmowiec i dziennikarz. Tworzy filmy dokumentalne o miejscach, w których historia odcisnęła swoje ślady. Lubi włóczyć się po Polsce i świecie, schodzić z utartych szlaków i odkrywać nieturystyczne zakątki. Kolekcjonuje materialne wytwory dalekich kultur. • [Obraz]
-
Dyskusyjny Klub KsiążkiZapraszamy na pierwsze w tym roku spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym będziemy rozmawiać o powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza „Pamiętnik pani Hanki” (to ostatnia powieść wydana za życia autora). • [Obraz]
Najnowsze recenzje
-
Stachura wieczny tułacz. • Stale go gdzieś gnało i nosiło, i wodziło na pokuszenie. A w tych jego: szedłem, widziałem, patrzyłem, jest i zachłyśnięcie się, i zdumienie, i zachwyt. I prawdziwe bycie między niebem a ziemią. Przyciąga jak magnes. • Kiedy po raz pierwszy, jeszcze w podstawówce, przeczytałam „Jasny pobyt nadrzeczny”, zafascynowała mnie wolność i swoboda głównego bohatera, taka na wyciągnięcie ręki. Jak niewiele trzeba mu było. To jego łażenie, jazda pociągami na gapę, strategie przetrwania, cała jego ówczesna filozofia, wówczas były mi bardzo bliskie. Już wtedy Stachura stał się moim ulubieńcem z podręcznika do polskiego. • Te debiutanckie opowiadania czytałam w wieku piętnastu lat i wtedy byłam pod ich wielkim urokiem. • I… szkoda, że na tamtym czytaniu nie poprzestałam. • Tymczasem skusiła mnie ta pomarańczowa okładka i wysłuchałam ośmiu opowieści, a czar wrażeń z młodości prysł. Jakże sytuacja życiowa, dojrzałość, ustatkowanie się (strasznie to brzmi, a jednak) zmieniają perspektywę. Został sentyment, ale… wcale już te teksty nie są mi bliskie tak, jak były wtedy. • Ta wczesna stylistyka prozy Stachury nieprzemożnie narzuciła mi skojarzenie ze stylistyką malunków Nikifora. I już raczej ta asocjacja się ode mnie nie odczepi. • À propos skojarzeń, tytuł opowiadania Stachury, „Jasny pobyt nadrzeczny”, szalenie pasuje do literackiej estetyki Kornela Filipowicza!
-
Ciekawie napisana, zawiera duzo informacji o bohaterach poszczególnych rozdziałów. Dobrze się czyta. Plecam
-
-
To moje pierwsze spotkanie z twórczością literacką Szczepana Twardocha. Zaintrygował mnie tytuł, w którym Piontek mógłby być Piątkiem, ale zdaje się nim jednak nie być. Wyjściowo ów Piontek to nazwisko jakie nosi główny bohater tej historii. Erwin Piontek to górnik, który właśnie ma zamiar spełnić jedno ze swych najskrytszych marzeń, wyruszyć w samotny rejs dookoła świata. I robi to na przekór wszystkim, ale nie samemu sobie. Przygotowany niczym harcerz do wyjazdu na obóz, wsiada na stary jacht żaglowy i płynie. Jest bardzo desperacko ambitny w osiągnięciu swego celu, choć zdaje się być on niełatwy do osiągnięcia. I tu autor nagle zmienia zdanie i przedstawia nam nieco inny los Erwina Piontka. Erwina w mundurze, który zamiast żeglować ma przy sobie ładownice na amunicje i zdaje się, że jest żołnierzem. Co robi ten Erwin Piontek w Afryce? Zajmuje się kolonizacją jej niemieckich terytoriów. Ale czy to satysfakcjonujące? Być może nie. Dlatego w trzecim swym literackim wcieleniu Erwin jest jegomościem w średnim wieku, sobowtórem Naczelnika Ludowego Państwa Polskiego. Czyżby odgrywał rolę dyktatora? I na tym poprzestańmy. Twardoch kończy swe „insynuacje” i tak porzuca czytelnika, który zdaje się, że nie potrafi w sposób jednoznaczny zinterpretować tego tekstu. Ale dla mnie była to bardzo fascynująca i intrygująca gra. Być może każdy z nas jest takim tytułowym Erwinem Piontkiem? Który pewnych rzeczy oczekuje, ale nie wszystkie są mu dane? Hmmm…
-
Przed nami wizyta w pensjonacie Górskie Zbocze. To tutaj przed laty zaginął w dziwnych okolicznościach pewien drogocenny naszyjnik z białym orłem. Zagadka ta jest intrygująca z jednego powodu. Został on skradziony podczas nocy, wprost ze stolika śpiącej tuż obok właścicielki! Jak do tego mogło dojść? Wówczas nie udało się odnaleźć zguby, ani trafić na ślad porywacza. Dziś Tiril i Oliver twierdzą, że naszyjnik nie mógł się wydostać z pensjonatu i jeszcze raz przypatrują się poszczególnym pomieszczeniom w hotelu oraz zasięgają informacji o przebywających tu w dniu kradzieży gościach. Wygląda na to, że trafili na jakiś trop… Całkiem możliwe, że uda im się rozwiązać tajemniczą zagadkę, związaną z zaginięciem Białego Orła. Zachęcam Was do lektury. Udanej detektywistycznej zabawy.
Ostatnio ocenione