Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
Projekt BARAŃCZAKCodziennie, od poniedziałku - 2 listopada, do piątku - 13 listopada, będziemy dla Państwa czytać teksty Barańczaka. Krótkie nagrania pojawią się na Facebooku i YouTubie. • [Obraz] • Listopad, ze względu na swój melancholijny charakter, jest tradycyjnie uznawany za miesiąc poezji. W tym roku chcielibyśmy zachęcić naszych Czytelników do sięgnięcia po wiersze Stanisława Barańczaka. Przenikliwe, zabawne, bliskie codzienności. • Barańczak urodził się w 1946 roku w Poznaniu. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, w 1973 r. obronił doktorat. Wydał kilka tomików poezji, pisał też do czasopism. Jednak w 1976 roku, za zaangażowanie w działalność opozycji antykomunistycznej, został dyscyplinarnie zwolniony z uczelni i znalazł się pod szczególnym nadzorem cenzury. Kolejne zbiory jego wierszy ukazywały się więc w drugim obiegu. Opisywał w nich codzienne życie obywateli PRL-u. Zaangażował się w tworzenie Komitetu Obrony Robotników i w działalność wielkopolskiej „Solidarności”. Wiosną 1981 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Na Uniwersytecie Harvarda objął katedrę języka i literatury polskiej. Został w Ameryce do końca życia. • Wydał kilkanaście tomów poezji. Choć jego wiersze są zanurzone w realiach lat 60., 70. i 80., dużo mówią o sprawach, które są ważne również dziś. Ale warto pamiętać, że Barańczak zajmował się też tłumaczeniem wierszy innych autorów. Jego dorobek translatorski jest ogromny! Tłumaczył na polski z języka angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego, litewskiego i hiszpańskiego. Sam kiedyś stwierdził, że na żadną inną czynność nie poświęca tyle czasu, co na tłumaczenie wierszy. Były to utwory bardzo różnorodne: od dramatów Szekspira po teksty piosenek Beatlesów. Przekładał też na angielski wiersze polskich poetów, m.in. Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta. W tych tłumaczeniach widać, jak Barańczak panował nad językiem. Jego przekłady są bardzo kreatywne, choć wierne duchowi oryginału. • Zajmował się też literaturą od strony teoretycznej: był krytykiem literackim, pisał eseje o literaturze, dzielił się swoimi doświadczeniami dotyczącymi przekładalności poezji na inne języki. Nawet o trudnych zagadnieniach potrafił pisać w przystępny sposób i z poczuciem humoru. Uważał, że humor może pomóc ludziom przetrwać w nonsensownych czasach. Dlatego bawił się słowem, tłumaczył i sam pisał niepoważne wiersze i wymyślał własne, absurdalne gatunki literackie. • Stanisław Barańczak zmarł w 2014 r. Gdyby żył, 13 listopada obchodziłby 80. urodziny. Z tej okazji chcielibyśmy przybliżyć naszym Czytelnikom jego twórczość: pokazać, jaka jest ciekawa i różnorodna. Od poniedziałku 2 listopada do piątku 13 listopada codziennie na naszym profilu na Facebooku i na naszym kanale na YouTubie pojawi się krótkie nagranie, na którym pracownicy biblioteki czytają teksty Barańczaka. Będą wśród nich jego wiersze, utwory innych poetów, które Barańczak przetłumaczył, a także fragmenty jego esejów. Zachęcamy do oglądania! • Zapraszamy również na spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym będziemy rozmawiać o tej poezji. Odbędzie się ono 16 listopada o godzinie 16.00. • Fotografia: Elżbieta Lempp / Stanisław Barańczak w Cambridge 1992 rok. • Zdjęcie udostępnione przez Bibliotekę Wielkopolską im. Stanisława Barańczaka • Biblioteka na Facebook: .facebook.com/biblioteka.koscian • Biblioteka na YT: youtube.com/@bibliotekakoscian4904/playlists
-
Zajęcia rysunku i malarstwaTrochę ołówka, odrobina bieli i mnóstwo artystycznej precyzji! • Podczas kolejnych zajęć plastycznych w Bibliotece w Działoszynie uczestnicy zmierzyli się z rysunkiem, ćwicząc pracę ołówkiem oraz białą kredką pastelową. Inspiracją stały się leśne grzyby, które na papierze nabrały niemal trójwymiarowego wyglądu. • Na brązowym papierze powstawały niezwykłe kompozycje, w których najważniejszą rolę odegrały światłocień, kontrast i umiejętne wydobywanie detali. Biała kredka pozwoliła podkreślić refleksy światła, nadać grzybom połysk i uzyskać efekt przestrzenności. • [Obraz]
-
Zajęcia rysunku i malarstwa w TrębaczewiePodczas kolejnych zajęć plastycznych w naszej Filii w Trębaczewie uczestnicy zmierzyli się z tematem martwej natury, ćwicząc technikę pasteli olejnych. Inspiracją były kompozycje z wazonem. • Tym razem królowała oszczędna kolorystyka, a w pracach dominowały chłodne barwy, subtelne przejścia tonalne i kontrasty. Uczestnicy skupili się na kształtach, proporcjach oraz sposobie oddania światła i cienia. • Powstały spokojne, pełne uroku kompozycje, które pokazały, że nie potrzeba wielu kolorów, by stworzyć coś naprawdę pięknego! • [Obraz]
-
Spotkania z Gwiazdami - Szczepan TwardochSerdecznie zapraszamy do biblioteki w Falenicy na spotkanie z podwójnym laureatem tegorocznej Nagrody Literackiej Nike Szczepanem Twardochem. • Kilka dni temu do księgarń trafiła najnowsza powieść pisarza "Waldkauz". • Z czytelnikami z Warszawy i okolic Szczepan Twardoch spotka się 13 listopada o godzinie 18.00 w bibliotece w Falenicy, przy Walcowniczej 2. • Wieczór autorski poprowadzi Filip Kekusz. • Wydarzenie jest dostępne dla osób z niepełnosprawnością ruchową. • Wstęp wolny. • Projekt finansuje Dzielnica Wawer m.st. Warszawy • [Obraz]
Najnowsze recenzje
-
-
agaKUSIczyta • Skończyłam czytać i złapałam się na tym, że płaczę. Słone łzy płyną po policzkach i zastanawiam się czy płaczę z powodu treści, czy nad sobą. Bo tu wszystko się z sobą tak bardzo łączy i tak bardzo w siebie wnika, że trudno dociec gdzie jest koniec, a gdzie początek. Ta powieść żyje bowiem we mnie. Jest niby normalna, bo o życiu, o ludziach, o rodzinie, która bardziej przypomina zlepek tworzący w miarę ładną naklejankę, ale... Każda z postaci to przecież zbiór innych cech, namiętności, marzeń... Razem funkcjonują raz lepiej, raz gorzej, ale to jednak odrębne jednostki. • Dlatego Debby, siedemnastolatka, chce stamtąd uciec. Nie chce ani tam mieszkać, ani tkwić koło matki ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną, Nie chce doić krów, nie chce siadać do stołu z partnerem mamy, nie chce być taka jak mieszkańcy owego miasteczka. Kocha wujka Billego, ale i jego trzeba sobie dawkować. Wujek mieszka w przyczepie za domem, ale czy dorosły facet nie powinien mieć normalnego domu? • Życie Debby.... • Jej postrzeganie siebie samej, innych, jej kroki w dorosłość.... • Autorka niesamowicie oddała nastrój panujący we wnętrzu nie tyle swojej bohaterki, ile mnie samej. Rozdroże i co dalej? Stawiasz krok do przodu, bierzesz odpowiedzialność, czy nie. Krok do tyły i ucieczka? W pewnym momencie kończy się dzieciństwo, a zaczyna dorosłość. W życie. • Bardzo dobra powieść. Bardzo dobry styl pisania, Łapanie chwil, które z pozoru tylko wydają się być banalne, jednak takimi nie są. W SNOWFLAKE wszystko jest potrzebne. Każda scena, każda strona i każde słowo. Ta powieść jest tak prawdziwa, jak my - jak nasze życie, jak nasza codzienność. Personifikujesz się z tymi postaciami, wnikasz w nie czy tego chcesz, czy nie. Obrona nic nie daje, to naturalna kolej rzeczy, ale możliwa tylko dzięki temu, że trzymasz w dłoniach dobrą książkę. • Czytając ją czasem myślałam o "Przystanku Alska", serialu sprzed lat, w którym panowała podobna atmosfera. Ludzie się znali i wiedzieli o sobie wszystko, albo niemalże wszystko. Życie w niewielkiej społeczności też potrafi być kolorowe, a dni nigdy do nudnych nie należą. Tu jest podobnie, jeśli nie tak samo. Każdy nie zauważa piękna wokoło, ani dobra przed sobą. Ale dopiero perspektywa... ta wszystko zmienia, także człowieka. • SNOWFALKE to bardzo, bardzo dobra powieść. • . • " Oryginalność wymaga odwagi, a ludziom nie zawsze starcza jej na tyle, aby być sobą. Odwaga jest równie rzadka jak kurze zęby"
-
-
Ciekawe połączenie sporej ilości informacji o przyrodzie z ludzkimi dramatami. Jednak ta przyroda jest większą zaletą opisanej historii niż cała reszta.
-
Bardzo miło się czyta, książka nie jest wybitna, ale nie usiłuje na siłę taką być i zaskakiwać zwrotami akcji. Dobre do pochłonięcia w jesienny weekend.
Ostatnio ocenione
-
Don Kichot z La ManczyCervantes Saavedra, Miguel deOcena: 3.0, głosów: 1 -
FikcjeBorges, Jorge LuisOcena: 3.0, głosów: 1 -
Opowieści nowohuckieFurgał, Zdzisław StanisławOcena: 1.0, głosów: 2 -
Rozmowy z katemMoczarski, KazimierzOcena: 4.6, głosów: 5 -
Przed wyrokiemOmiljanowicz, AleksanderOcena: 4.0, głosów: 1