Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Miejska Biblioteka Publiczna w Skawinie
[awatar]
Skawina MBP
Rodzaj: Biblioteki publiczne
Telefon: 12 276 25 71
Województwo: małopolskie
Powiat: krakowski
Adres: ul. A. Mickiewicza 26
32-050 Skawina
E-mail: biblioteka.glowna@biblioteka-skawina.pl

Poniedziałek: 9.00-19.00
Wtorek: 9.00-19.00
Środa: 9.00-19.00
Czwartek: 9.00-19.00
Piątek: 9.00-19.00
Sobota: 9.00-14.00

Miejska Biblioteka Publiczna w Skawinie
ul. A. Mickiewicza 26
32-050 Skawina
tel. 12 276 25 71
www.biblioteka-skawina.pl
biblioteka.glowna@biblioteka-skawina.pl

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5 6
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Harry Dresden – mag, detektyw i naprawdę fajny facet! • Czy któraś z pań marzyła kiedyś o łobuzie z dobrym sercem, w dodatku dżentelmenie, który dosłownie potrafiłby ściągnąć dla niej gwiazdę z nieba? Zapewne większość! Przedstawiam w takim razie Harrego Dresdena! Prywatnego detektywa-czarodzieja! Co prawda jest to też osoba, która ściąga na siebie masę problemów i niebezpieczeństw, ale z pewnością nie można odmówić mu uroku i odwagi. • Aby było zabawniej, przełożoną głównego bohatera jest niedoceniona, acz ambitna Pani komisarz, która nie cierpi aby traktować ją jak damę i ma mieszane uczucia względem umiejętności magicznych Dresdena. Ta para posiada również jeden wspólny dar: pakowanie się w kłopoty. • Na Harrego ktoś poluje. Nie wiadomo kto i dlaczego. Wiadomo jednak, że jest piekielnie niebezpieczny i zagraża nie tylko magowi, ale także jego najbliższym. Czy parze detektywów uda się rozwikłać zagadkę zanim wydarzy się coś naprawdę złego? Czy główny bohater oprze się pokusie jaką stanowi dla niego czarna magia? • Powieść jest prawdziwą gratką dla fanów fantastyki oraz tzw. lekkiego kryminału. Jim Butcher doskonale splótł te dwa gatunki dając czytelnikowi iście magiczną intrygę. Autor świetnie zarysował postaci oraz dobrał w sposób przewrotny ich charaktery. Dzięki temu każda sylwetka wnosi do powieści powiew świeżości i osobliwości. Główna postać nie jest też typem bohatera idealnego – zmaga się z codziennością życia i ma problemy podobne do wielu innych ludzi, przez co łatwiej jest się z nim utożsamić. • Dodatkowym atutem książki są rewelacyjnie zbudowane dialogi oraz żarty sytuacyjne, które chwilami rozbawią czytelnika do łez oraz pozwolą odetchnąć od kryminalnego napięcia książki. Interesująco został również rozstrzygnięty problem walki dobra ze złem, która rozgrywa się nie tylko między bohaterami, ale również wewnątrz nich, dając nierzadko zaskakujące rozwiązania. • Czy cel uświęca środki? Czy są sprawy, za które warto poświęcić życie i dusze? Odpowiedź na te pytania oraz refleksje na ten temat w przyjemny sposób można znaleźć w powieści Jima Butchera, którą serdecznie polecam zarówno młodzieży jak i czytelnikom dorosłym. Uważam, że każda grupa wiekowa odnajdzie w tej magicznej powieści cząstkę siebie. Literatura świetna na relaks i dająca odrobinę wytchnienia od życia codziennego. Bo czyż nie każdy z nas chciał kiedyś obudzić się i mieć zdolności przekraczające ludzkie możliwości? • Książka otwiera cykl „Akta Dresdena”. Każda część stanowi jednak osobną całość, a tomy łączy postać głównego bohatera oraz zawirowania jego życia prywatnego. • Polecam! • Aleksandra Sierka, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Powstanie Warszawskie trwające 63 dni uznawane jest za jedno z najważniejszych wydarzeń w II wojnie światowej. Przez te kilkadziesiąt dni walk straty powstańcze, a także wśród ludności cywilnej liczone są w setkach tysięcy zabitych i zaginionych. • Wspomnienia tamtych dni tkwią w obecnych – dojrzałych – kobietach, które dziś stają przed nami. Wśród walczących – dziewięć odważnych dziewcząt, które po 70 latach od tych wydarzeń dzielą się ze współczesnym Czytelnikiem swoimi przeżyciami i przemyśleniami. Te młode, nastoletnie panienki – pochodzące z różnych środowisk nie odbiegały marzeniami od marzeń dzisiejszej młodzieży, miały podobne dylematy i problemy. Nagle ich życie zmieniło się diametralnie. Z dnia na dzień pojawił się strach – bombardowania, łapanki. Społeczeństwo walczyło, więc i one zdecydowały się na zaangażowanie w konspirację (Po tych koszmarnych wydarzeniach wrześniowych, (…) postanowiłam, że nie będę czekać bezczynnie na to, co się stanie). Pomimo młodego wieku wiedziały, o co walczą. Sytuacja zmusiła je, by szybko dorosły. Potrafiły między nauką a obowiązkami domowymi znaleźć czas na włączenie się w obronę Ojczyzny. Często nawet najbliższa rodzina nie miała pojęcia o tym, w czym brały udział ich córki, siostry… A miały różne funkcje. Był łączniczkami (kiedy to kolportowały prasę, broń czy meldunki) czy też sanitariuszkami (opatrywały rannych, prowadził kursy sanitarne). Jedna z bohaterek była strzelcem. Poznajemy losy: Balbiny, Jolanty, Wandy, Bronisławy, Barbary, Teresy, Krystyny, Marii i Zofii. Bohaterki książki nie znały się, ale można znaleźć wspólne punkty: doświadczenia śmierci, niepewność, bunt. • Jedna z nich powie: W czasie powstania nie bałam się własnej śmierci. Byłam przygotowana na nią w każdej chwili. Dzisiaj żyję, a jutro, mogę już nie żyć – wiedziałam to. Ale nie myślałam o tym. Bardziej przeżywałam, gdy widziałam kogoś nieżywego. • Autorzy zostawili te wspomnienia bez komentarzy. Nie ingerują w nie. Dlatego zapewne w niektórych momentach odbiegają od głównego wątku. Dodatkowo opatrzone są zdjęciami archiwalnymi. Jednakże przeszkadza w odbiorze to, iż fotografie stanowią zlepek pochodzący od różnych bohaterek. Myślę, że gdyby dotyczyły danej osoby po jej opowieści, Czytelnik mógłby jeszcze bardziej wczuć się w momenty historii, które doprowadziły do tego, iż tyle młodych Polaków podjęło się tak ważnej sprawy. • Nasuwa się pytanie, czy my w obliczu takiej tragedii, jaką jest wojna, umielibyśmy – a co najważniejsze chcielibyśmy – wziąć na siebie odpo­wied­zial­ność­ za nasz kraj? • Poleca Anna Pląder, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Chciałabym się podzielić z Państwem refleksjami po przeczytaniu książki „Cudze jabłka”, autorki a zarazem scenarzystki znanych nam seriali, Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej. Jest to wzruszająca, wciągająca a zarazem zabawna lektura. Treścią jest tzw. samo życie, które jest niep­rzew­idyw­alne­. Czasem potrafi brutalnie nas zaskoczyć, tak jak bohaterkę Ewę i jej rodzinę. • Wiedli oni zamożne życie tj. dwa samochody, duże mieszkanie, basen, ogrodnik, gosposia, prywatna szkoła dla jedynej córki, spełnianie zachcianek, drogie zakupy, częste podróże turystyczne za granicę. Ewie nic nie brakowało: była panią domu na warszawskim Powiślu w apartamencie z widokiem na Wisłę, była szczęśliwą żoną pomysłowego i przystojnego przedsiębiorcy Marka i matką dorastającej i mądrej uczennicy Poli, odnoszącej sukcesy sportowe. Pozwalali sobie na wiele przyjemności, aktywnie korzystali z życia. • Niestety los potrafi być okrutny wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy i diametralnie zmienił życie bohaterów, gdyż interesy Marka legły w gruzach. Drogie mieszkanie przejął komornik, brak środków do życia zmusił ich do przeprowadzki. Życie w rozwalającym się domku letniskowym po rodzicach (w skrajnych warunkach) nie było optymistyczne. Cała Rodzina musiała prze­wart­ości­ować­ swoje życie, które niewiele miało wspólnego z dawnym przepychem. Ewa, niedoszła Pani psycholog, podejmuje pracę jako sprzątaczka, aby pomóc swojej rodzinie. Marek z zaczynającą się depresją, wydaje się być bezradny, natomiast córka Pola jest wyraźnie zdezorientowana ale dobrze radzi sobie z zaistniałą sytuacją. • Autorka w tej książce pokazała silne kobiety, które stawiają czoła piętrzącym się problemom, a także trudne relacje małżonków którzy próbują odnaleźć siebie na nowo. • Jako czytelniczka tej książki muszę przyznać autorce duży plus za sposób pisania, a także realistyczne przedstawienie rzeczywistości - bez zbędnych ozdobników i ubarwień. Całość napisana w sposób prosty, niebanalny, tak jak zasłyszana historia z życia znajomych lub sąsiadów. Dialogi są tu nie do podrobienia, widać w nich kunszt pisarski autorki-scenarzystki znanych seriali telewizyjnych. • Jest to opowieść o miłości, akceptacji, zrozumieniu, wzajemnym szacunku oraz wspieraniu się nawzajem członków rodziny w trudnych chwilach. Bez wątpienia to literatura kobieca, ale także dla mężczyzn nie bojących się silnych, przebojowych kobiet. • Poleca Katarzyna Woźniczka-Baran, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Czy jest to książka o miłości? Zapewne tak, ale o takiej życiowej nie wywodzącej się z naszych młodzieńczych marzeń i oczekiwań. • Oczywiście każdy z nas ma pewne plany i cele do osiągnięcia w życiu, nawet w sferze uczuciowej. Jedni potrzebują spokojnego życia i poszukują partnera na całe życie. Planują z nim przyszłość w różowych barwach – wzajemną miłość aż do śmierci, wspólnie wybudowany dom i obowiązkowo potomstwo, piękne i zdrowe. Inni myślą o życiu przeżywanym w świetle jupiterów, z wieloma partnerami i niekoniecznie myślący o stabilizacji. Są nastawieni przede wszystkim na zrobienie osobistej kariery najczęściej łączącej się z celem materialnej korzyści. • A pozostali próbują połączyć szczęście rodzinne z karierą. Ale czy to jest możliwe? Nie ma oczywiście jednej odpowiedzi na to w jaki sposób ułożyć sobie życie, gdyż każdy z nas jest inny i każdy z nas ma inne potrzeby i wymagania. • Próbą odpowiedzi na to pytanie jest właśnie powieść „Nauczycielka” Judith W. Taschler - austriackiej pisarki, która w bardzo ciekawy sposób pokazuje różne aspekty życia związane z potrzebami: miłości, posiadania potomstwa, spełnienia się zawodowego, bycia z kimś, interesujących i inspirujących rozmów. • Szesnastoletni związek głównych bohaterów Matyldy i Xaviera był osobliwy jak każdy inny związek dwojga ludzi. Skończył się po szesnastu wspólnie spędzonych latach. Koniec tego związku był zaskoczeniem dla bohaterki. Każde z nich od tego momentu inaczej funkcjonowało, inaczej ułożyło sobie życie. Czy tak to sobie wyobrażali na początku rozkwitającego związku? • Jak się okazało marzenia Matyldy były odmienne od oczekiwań partnera. • Dlaczego się rozstali i jak ułożyli sobie życie po szesnastoletnim związku? Z jaką tragedią związane jest życie Xaviera. I czy oboje znaleźli w końcu miłość i spokój? • Wymiana korespondencji, po wielu latach oddalenia od siebie, pokazała, że jedną sprawę czy temat, dwie osoby mogą odbierać zupełnie inaczej. Wyjaśnienia otworzyły oczy bohaterom na domysły i niedopowiedzenia. A może po tym oczyszczeniu ponownie będą mogli być razem? Powieść stawia wiele pytań, daje również do nich odpowiedzi. • Gorąco polecam trzymającą w napięciu powieść, którą czyta się jednym tchem. • Anna Szatko, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Ona – szesnastoletnia dziewczyna o imieniu Hazel, chorująca na nowotwór tarczycy z przerzutami do płuc. On – sied­emna­stol­etni­ chłopiec po amputacji nogi, który swoją walkę z rakiem ma już za sobą. Łączy ich (oczywiście!) wielkie i wspaniałe uczucie. Wydaje się, że temat oklepany (o ile można tak powiedzieć i nie wyjść na osobę nieczułą…) i dość często poruszany w różnorodnych książkach. Czym więc „Gwiazd naszych wina” różni się od innych opowieści z chorobą w tle (lub raczej w roli głównej)? • Pierwszym zaskakującym wyborem Johna Greena jest zastosowanie narracji pierwszoosobowej. Czytamy historię opowiadaną bezpośrednio przez Hazel. Ułatwia to „wejście” w książkę i identyfikację z bohaterami. Jednak taki zabieg często bywa przysłowiowym „strzałem w stopę” autora, gdyż może kojarzyć się z lekturą o charakterze „pamiętnikowym”, która w przypadku powieści młodzieżowych nie jest raczej twórczością wysokich lotów. Nic bardziej mylnego. Książkę czyta się lekko i szybko. Choć temat nie jest optymistyczny, historia pozbawiona jest patosu, do którego tak bardzo przyzwyczaiły nas opowieści o nowotworach i chorych/umierających dzieciach. Jak to możliwe? Czy to wypada? Główna bohaterka w dość brutalny, ale jednocześnie zwyczajny sposób obnaża prawdę o osobach walczących z rakiem. Wyśmiewa obraz „małych herosów”, którzy z uśmiechem na ustach zmagają się z cierpieniem. Oczywiście, w pewnym sensie tacy są – odmawianie osobom chorym niezwykłej siły byłoby kłamstwem. Prawdą jest jednak także to, że w dużej mierze są tacy, gdyż tego się od nich wymaga. Tego oczekujemy my – zdrowi, bo dzięki temu NAM jest łatwiej. Owszem, życie i jego niesprawiedliwość zmusiły bohaterów do szybszego dorośnięcia i odpowiedzialności. Są dzielnymi dziećmi – jasne że tak. Jednak w dalszym ciągu są tylko dziećmi… • Jaka jest Hazel? To amerykańska nastolatka, która tak jak inni śmieje się, płacze, przeklina, gra w Playstation, kłóci się z rodzicami. Co ją odróżnia? Wszystko to wykonuje w towarzystwie Philipa – aparatu tlenowego, który wędruje za nią krok w krok. Bohaterka z jednej strony jest dojrzała, z drugiej naiwna, co widać chociażby w jej upartym dążeniu do poznania zakończenia swojej ulubionej książki. Nagle na jej ścieżce pojawia się Augustus Waters – pompatyczny młodzieniec, który nadmierną uwagę przywiązuje do bardzo dramatycznych gestów, doszukując się we wszystkim ukrytych metafor i głębokiego znaczenia. Poznają się na znienawidzonych spotkaniach grupy wsparcia dla osób chorych, gdzie w pierwszej chwili łączy ich to samo ironiczne podejście do wszystkiego, co dzieje się wokoło. Zakochują się w jakieś 30 sekund (wyolbrzymienie celowe…) i często mówią do siebie literackimi cytatami (jak przystało na szanującą się historię miłosną). Śmieszne, naiwne i mocno przerysowane? Zdecydowanie. Jednak nie w tym sęk. Wszystko dzieje się szybko, bo tyle mają czasu. Mało tego, w pewnym momencie okazuje się, że jest go jeszcze mniej… • Temat pierwszej miłości jest wyłącznie tłem powieści. Atutem „Gwiazd naszych wina” są bohaterowie. Ze swoimi wadami i zaletami. Autor z niezwykłą realnością i bez idealizowania przedstawia niedoskonałości chorych oraz osób opiekujących się nimi. To historia PRAWDZIWYCH ludzi osadzona w scenerii BAJKOWEJ miłości. Bez zbędnego moralizatorstwa i trywialności, co jest tak rzadkie w książkach mówiących o umieraniu. Budzi w czytelniku sprzeczne i zaskakujące uczucia. • Zdecydowanie polecam. Młodzieży, ponieważ najlepiej zrozumie to, co dzieje się w głowach postaci i ich bunt przeciwko nies­praw­iedl­iwoś­ci. A także dorosłym, gdyż mają szansę w naprawdę oryginalnej formie dostrzec „drugą stronę” poruszanej tematyki. • Przyjemnej lektury! • Joanna Węgrzyn, MBP w Skawinie
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
21
  • Syrena i pani Hancock
    Gowar, Imogen Hermes
  • Królestwo
    Twardoch, Szczepan
  • Wszechświat w twojej dłoni
    Galfard, Christophe
  • Czas zaklęty
    Grabowska-Grzyb, Ałbena
  • Czas opowiedziany
    Grabowska-Grzyb, Ałbena
  • Czas odzyskany
    Grabowska, Ałbena
wojciech
ilonace
Arizona
planka
janina.jastrzebska
iwsajd
renata.florczyk
lobuziak13
Czytelniczka83
violetch
asiap12
liliana1
lidziaskaw

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo