Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
Wisława Szymborska
"Kto czyta książki, żyje podwójnie"
Umberto Eco
"Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać"
Alojzy Żółkiewski
"Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie"
Wolter
Najnowsze recenzje
-
"Nieznośna lekkość bytu" to jedna z najsłynniejszych powieści Milana Kundery. Było to też moje pierwsze spotkanie z twórczością tego pisarza. Książka opowiada o losach kilku bohaterów żyjących w Czechosłowacji w czasach komunizmu i po wydarzeniach Praskiej Wiosny 1968 roku. Główna postać to osoba Tomasza – chirurga i kobieciarza. Jego żoną jest Teresa, prócz niej poznajemy także malarkę Sabinę oraz Franz. • Książka łączy w sobie historię miłosną z filozoficznymi rozważaniami dotyczącymi takich kwestii jak pożądanie, wolność, odpowiedzialność, pamięć czy historia. Jednak w największej mierze powieść skupia się przede wszystkim na pytaniach o sens życia i przypadkowość zachodzących w nim zdarzeń. Kundera pokazuje, jak decyzje i przypadkowe spotkania wpływają na ludzkie losy. Tytułowa „lekkość bytu” oznacza życie pozbawione trwałości i pewności. Skoro człowiek żyje tylko raz, trudno ocenić, czy jego wybory były właściwe. Jednocześnie ta lekkość może być „nieznośna”, bo daje poczucie pustki i braku oparcia. • Długo zwlekałam z przeczytaniem tej powieści i dobrze, że odczekała ona tak długi czas. Jest bowiem książką nietypową, głęboko refleksyjną, filozoficzną, przez co nie zawsze dobrze zrozumianą przez czytelników. Jest zarazem historią bohaterów i rozważaniem o ludzkiej egzystencji. Niebanalna, wartościowa i ponadczasowa lektura. Polecam.
-
Tym razem w miasteczku Elvestad dzieją się rzeczy wprost niepojęte. Nocą nad miastem pojawiają się tajemnicze światła, a na polu zboża powstają tajemnicze kręgi. Mieszkańcy zaczynają wierzyć, że odwiedziły ich istoty pozaziemskie. Tiril i Oliver postanawiają jednak sprawdzić, co naprawdę kryje się za tymi dziwnymi wydarzeniami. W trakcie śledztwa zbierają wskazówki, analizują tropy i próbują odróżnić prawdę od plotek i wyobraźni. Nawet spotkany na polu kosmita nie robi na nich najmniejszego wrażenia. Tym bardziej, że podczas ucieczki "gubi" swą pozaziemską twarz. Kto próbuje nabrać lokalną społeczność na te kosmiczne sztuczki? I z tą zagadką bez większych problemów poradzi sobie Tiril wraz z Oliverem. Zerknijcie do lektury koniecznie. Dobry humor gwarantowany. Polecam.
-
Sięgnęłam po „Żywe istoty” z uwagi na tłumacza. Fabularnie nie lubuję się w tego typu literaturze, ale ta książka ma w sobie to „coś”, co sprawia, że trudno jest się od niej oderwać. I uważam, że duża w tym zasługa tłumacza właśnie. Sama autorka potrafi zaintrygować czytelnika już od pierwszych stron. Buduje ogromne napięcie podczas wędrówki po Muzeum Historii Naturalnej w Helsinkach, by w końcu zaprowadzić go przed szkielet jednego z najbardziej nadzwyczajnych stworzeń na ziemi – szkielet krowy morskiej Steller’a. Czy krowa morska rzeczywiście wymarła? I tu czytelnik zostaje zabrany w podróż pełną niesamowitych odkryć. Odkryć zarówno geograficznych ze słynnym Beringiem w tle, jak i gatunków żywych, w tym wielu roślin oraz zwierząt. To fascynująca historia, którą nie sposób streścić. To dzieje zarówno odkryć, jak i dokonanych przez człowieka zniszczeń. A także mowa w niej o tym, czego nie było nam dane dotąd ujrzeć i o tym, co zostało zniszczone i już nigdy nie powstanie z martwych. To niebanalna rzecz o ogromnych ambicjach wielkich ludzi i zaginionych gatunkach. Przepięknie opowiedziana historia. Polecam gorąco.
-
Renata Piątkowska tym razem w swych opowiadaniach zabiera nas na łąkę. Dzięki temu mamy okazję poznać bardzo wiele niesamowitych owadów. Okazuje się, że prowadzą one całkiem ciekawy tryb życia. Jest tu komarzyca Katarzyna, która wszystkim stara się nieść pomoc. Stara się przekształcić mrówkę w świetlika. Przez zupełny przypadek rewiś Jagodka organizuje dla swych gości piżama party. A złocista ćma Wąsateczka jest gotowa wydziergać na drutach ze świerkowych igieł pewne części garderoby dla mieszkańców łąki. Jest tu też nartnik Radek, którego wszyscy próbują namówić to porzucenia swej dotychczasowej pasji, ale na szczęście bez rezultatów. Z kolei w pewne kłopoty wpada niejaki Pędruś Długoryjek, po przewróceniu się pancerzyk i żaden z owadów nie wie, jak skutecznie i szybko mu pomóc. Za to odorek chciałby nieco milej pachnieć niż dotychczas, bo przez swój odorek czuje się przez wszystkich odrzucany. Jak sami widzicie w trawie, rzeczywiście może być bardzo ciekawie. Jeśli macie ochotę poznać nieco więcej bohaterów to zachęcam do sięgnięcia po lekturę. To będzie całkiem dobrze spędzony czas.
-
W leśnych ostępach zagościła znów wiosna. Wszystko zaczyna się zielenić, można też powoli zabrać się za zasiewy i zacząć korzystać z leśnych kąpieli. Gaja wznosi swój pierwszy hotel dla owadów. Organizuje wraz z mamą piknik na łące. Ale najbardziej intryguje ją wyprawa na teren dawnych Kawek, w którą udaje się wraz ze swoim kolegą Ignacym. Jest to miejsce pełne zagadek. A sprawa opuszczonej wsi staje się dla nich jeszcze bardziej intrygująca w momencie, gdy Gaja znajduje w jednej z szaf leśniczówki tajemniczy list sprzed lat. Wszystko wskazuje na to, że dotyczy on pewnej mieszkanki Kawek. Jakim rezultatem zakończy się ich wspólne śledztwo? Co znajdą pracujący na miejscu archeolodzy? Mam nadzieję, że dostatecznie wzbudziłam w Was ciekawość. Sięgnijcie do historii o Gai. To naprawdę ciekawe opowieści. Z serca Wam je polecam.