Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
Wisława Szymborska
"Kto czyta książki, żyje podwójnie"
Umberto Eco
"Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać"
Alojzy Żółkiewski
"Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie"
Wolter
Najnowsze recenzje
-
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Grzegorza Kasdepke i muszę przyznać, że całkiem udane. Bodzio i Pulpet to koledzy z jednej klasowej ławki. Nie są prymusami, ale swą inteligencją przewyższają z pewnością niejednego szkolnego geniusza. Są zafiksowani na punkcie kosmitów i obydwoje marzą o wielkiej wyprawie pozaziemskiej. Żyją przede wszystkim marzeniami, co daje się absolutnie wszystkim wokół we znaki. Zwłaszcza pani Troć w szkole. Owa Troć to ich wychowawczyni. Nie ma z nimi lekko. Zresztą oni z nią również nie 😉 I tak jakoś upływa im ten wspólny czas. Każdy kolejny dzień to jeszcze większa zabawa, nowe wyzwania, małe draki i kupa śmiechu. Bodzio i Pulpet dostarczają wszystkim niesamowitych wrażeń. A w swych pomysłach nie mają sobie równych! Sprawdźcie najlepiej sami. Z tej książeczki polecam Wam w szczególności opowiadanie „Szkoła przyszłości”. Ubawicie się do łez 😉 Uwielbiam…
-
Poznajcie historię pewnego tygrysa. Jest nim Tigre. Dotąd był gwiazdą w cyrku Paradiso. Aż przyszedł czas, gdy się przeciwstawił swemu panu Zampano i zaprzestał swych skoków przez płonącą obręcz. Bardzo źle się to dla niego skończyło. Dyrektor cyrku postanowił się pozbyć Tigre i sprzedał go. Tak zwierzę trafiło do ciasnej klatki, znajdującej się na pace ciężarowego samochodu, w zupełnych ciemnościach, głodne i wyczerpane. Szybko okazało się, że nie wyruszył sam w tą bolesną podróż do tygrysiego „raju”. Jaki był jej kres? Jacy okazali się być napotkani przez nich w drodze ludzie? Czy nadal wszyscy byli wyłącznie źli? Może niekoniecznie? • Cezary Harasimowicz ponownie podejmuje bardzo trudny temat w swej książce skierowanej dla dzieci. Dotyczy on znęcania się i handlu żywymi zwierzętami. Ale jest też przepiękną, smutną, pełną empatii opowieścią o dążeniu do zachowania własnej wolności oraz godności. To także książka, która przywraca wiarę w człowieka. Daje nam pewnego rodzaju nadzieję, być może na lepsze jutro. Nie przechodźmy obojętnie wobec krzywdy wyrządzanej zwierzętom. One też mają dusze, czują, rozumieją. Jak Tigre. Zachęcam absolutnie wszystkich do sięgnięcia po tą niesamowitą, wzruszającą historię z urzekającymi ilustracjami. Uwielbiam…
-
Znów spotykamy się w Cieszynie, gdzie na Kocią Szajkę czeka kolejna kryminalna zagadka do rozwiązania. Tym razem nieznany sprawca uszkodził kamieniem rzeźbę zdobiącą wzgórze zamkowe. Od teraz różowy jelonek będzie pozbawiony jednego ucha. Sprawa jest naprawdę poważna. Okazuje się, że kontrowersyjna postać jelonka ma w Cieszynie tyle samo zwolenników, co przeciwników. Czy ktoś uszkodził go celowo? A może był to najzwyczajniejszy w świecie wypadek? Zagadka ta wcale nie okazuje się być łatwą do rozwiązania. Ale z pomocą małego jeża sprawa przybiera zupełnie inny obrót.
-
Do bezludnej wyspy, na której samotnie odpoczywa Bzyk z Henrykiem przybija statek wycieczkowy. Turyści nie potrafią się zachować. Niszczą niemalże wszystko, zjadają im resztki pożywienia i wypływają w dalszą podróż. Przyjaciołom nie pozostaje nic innego, jak pożegnać wyspę i wyruszyć w rejs, ku swojemu zaciszu w bukowym żywopłocie. Budują zatem tratwę i ruszają w drogę. Ich łódka samoróbka nie wytrzymuje jednak zbyt długo. Całe szczęście z pomocą przychodzi im Kapitan Śpiewak w swej łodzi podwodnej. Jak ułoży się ich współpraca i czy nasi bohaterowie w końcu wrócą do swojego bezpiecznego azylu? Sprawdźcie sami. To z pewnością będzie mile spędzony czas 😉 Polecam lekturkę do podusi.
-
Głównym bohaterem książki Grosmana jest Dowale, komik. Na kilka chwil przed wyjściem na scenę, na której ma zaprezentować swój stand-up, dzwoni do dawnego znajomego. Jest nim emerytowany sędzia. Choć ten w pierwszej chwili nie może odnaleźć w meandrach swej pamięci osoby Dowala, wysłuchuje jego prośby. Komik ma tylko jedno pragnienie. Chce, aby Avisha zasiadł na widowni podczas jego przyszłego występu. Sędzia nie potwierdza swojej obecności, ale w końcu pojawia się na wydarzeniu. W tym momencie kurtyna podnosi się do góry i Dowale rozpoczyna swoje szokujące show. Owszem, komik wypowiada na scenie dowcipy, nawiązuje kontakt z widzami, częściowo ich nieco ośmieszając, jak to w stan-up’ie bywa. Ale też nieoczekiwanie zaczyna snuć historię, dotyczącą własnej przeszłości, traum z nią związanych, cierpienia i inności. Jest to opowieść o rodzicach, zawieranych znajomościach, lecz niekoniecznie przyjaźniach. Dlatego kluczową rolę odgrywa tu także osoba sędziego i pewnej małej kobiety z widowni. Pozostali widzowie reagują bardzo emocjonalnie, narasta momentami złość i frustracja, tylko sporadycznie pojawiający się śmiech jest nieco wyzwalający. Jednak nie sposób też nie uciec z tego show. Ale tylko wzmożona ciekawość i ogromna chęć dowiedzenia się do czego zmierzają myśli Dowala nie pozwalają nam wcześniej wyjść. Coś nas zatrzymuje, niczym jakaś tajemna siła. Tu absurd łączy się z humorem, by odkryć to, co w nas najmroczniejsze. Pytanie, czy jesteśmy gotowi na poznanie takiej prawdy o sobie samych? • Z pewnością nikt, kto uczestniczył w tym przedstawieniu nie powie, że ubawił się do łez. Raczej trafniejszym byłoby użycie stwierdzenia, że u widzów tylko sporadycznie pojawiał się śmiech, i to w dużej mierze przez rozgoryczone łzy. Ale dokładnie o to autorowi chodziło. By zaskoczyć odbiorców, wstrząsnąć nimi, bo chyba nikt nie liczył na to, że książka Grosmana pretendująca do bardzo wielu nagród okaże się niesamowitą komedią. O jej wielkości zadecydowała wymowa fabuły, stająca w kontrze do formy. Majstersztyk. Nic dodać, nic ująć.