Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
juliankietlinski
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
24
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Absolutnie wspaniałe kino. Dotykający tematów wiary, rozumu i miłości. Filmowe Piękno i tyle .
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Gnający na łeb na szyję, szalony komiks. To co tygryski lubią najbardziej .
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Świetne opowiadania, napisane językiem prostym i użytkowym ale wymuszającym użycie szarych komórek. Asimov jest świetnym autorem dla tych ( jak również ja ) nie są od dziecka obeznani z klasyką literatury fantastycznej. Zbiór Ja, robot zawiera w sobie opowiadania dotykające tematów takich jak samoświadomość maszyn, czym jest człowiek a czym jest robot oraz co je od siebie różni. Oczywiście te tematy do dziś są eksplorowane i może nie będą dziś niczym nowatorskim. Ale trzeba wziąć poprawkę na to że Asimov był jednym z pierwszych i nadal jego robotyczne prace dają masę frajdy i ciekawych przemyśleń.
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Bałem się Stanisława Lema. Bałem się go czytać , poznawać jego twórczość jak i jego światopoglądu jako zagorzałego ateisty i intelektualisty. Ale że względu na 250-lecie Polskiej Fantastyki w 2026 roku postanowiłem sięgnąć po jedną z jego najbardziej cenionych powieści i być może najbardziej epicką. I powiem tak … myślałem że wiem czym jest dobra literatura sci-fi ( mając za sobą mniej niż 10 przeczytanych 🤣) . I teraz wiem że tak nie było. Historia opowiada o ekspedycji naukowo-militarnej na planetę Regis III z jednostki Niezwyciężony w celu odnalezienia bliźniaczej rakiety - Kondora. Grupa naukowców powoli odkrywa co się stało z jej załogą , dlaczego nie odpowiada i jaka jest specyfika planety - czy jest zamieszkana , a jeśli tak to czy przez istoty rozumne i ważniejsze - czy wrogie. I już na tym etapie pan Lem zachwycił mnie swoją prozą. Powieść zaczyna się jak niemalże space-horror z domieszkom space opery i wątku kolonizacji kosmosu. Cała powieść może być traktowana jako po prostu rozrywka na najwyższym poziomie - z znakomitym klimatem , tajemnicą i niesamowitymi scenami batalistycznymi , gdyż takie się zdarzą. Jednak nie jest tak zwyczajnie bo nie wspomniałem o literackim warsztacie Lema. Każdy o tym mówi i podpisuję się całym sobą pod uwielbienie stylu Pisarskiego mistrza- Lem piszę literaturę zimną, wykalkulowaną i pozbawioną człowieczeństwa. A to próbuje się przebić ( nieudolnie ) przez zasłonę zimną , robotyki i nieprzyjaznych światów pozaziemskich. Oczywiście nie zrozumiałem wszystkiego z tej powieści. Wiadomo - Lem był Wielkim Literatem a część opisów naukowych czy innych zwyczajnie mnie przerosły. Ale to nieważne. Gdyż warto stoczyć walkę z Lemem by doświadczyć mistrza - bitwy może przegracie , ale te warte są satysfakcji ze zwyciężonej wojny.
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Darth Plagueis był mi reklamowany jako jedna z najlepszych jeśli na jako najlepsza powieść ze świata Gwiezdnych Wojen. Że wprowadza masę wspaniałych wątków i idealnie uzupełnię filmy z trylogii preaqueli. • Wiec przeczytałem. I powiedzieć że uczucia mam mieszane to jak nic nie powiedzieć. • Ale od początku. Powieść zaczyna się fenomenalnie. Wprowadza nam wątek tytułowego lorda , klimat sithów , ich bezwzględności i okrucieństwa. James Luceno , autor książki naprawdę dobrze pisze sithowskie klimaty , a jego prozę czyta się dobrze pomimo wielu dygresji światotwórczych. Wiec 1/3 książki czytało się świetnie. Druga część wprowadza Palpatein’a , jak jeszcze nie wszedł na ciemną stronę - droga ta również jest opisywana jako istotna. Druga część zaczęła mnie trochę niepokoić - autor wprowadził masę polityki , senatu ( czyli tych elementów które rozwodziły ten świat niemożliwie przez trylogię Prequeli) i intryg politycznych które niestety - wydawały mi się naiwnie. Gdyż książka ma tłumaczyć jaki był plan Sithów w częściach 1,2,3 i na czym polegała ich „Zemsta”. Całość wydawała się strasznie naiwnym pisaniem wątku w którym niezniszczalni źli do szpiku kości czarodzieje mają na wszystko plan - co nijak mi nie pasuje do Star Wars - pogodnej pulpowej przygody z mnichami z super mocami walczących ze złymi mnichami z mocami. Jednak nie było to tak straszne jak część trzecia książki. Tu już nic mnie nie trzymało przy lekturze , fabuła jakby zapomniała o relacji dwóch głównych lordów na rzecz durnego i niepotrzebnego uracjonalnienia wątków z prequeli - a to wiadomo jest niemożliwe. Wiec nie polecam Dartha Pleguisa. Jest po prostu przy długa , pretensjonalna na dłuższą metę wata do filmów. Co mnie osobiście smuci gdyż początek zapowiadała coś naprawdę epickiego.
Niepożądane pozycje
Brak pozycji
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo