Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Naprawdę w porządku . Jak sama nazwa wskazuje jest to komiks kładący nacisk na akcje i jak najbardziej spełnia te funkcje. Pisze to Dan Jurgens czyli weteran Supermana z lat 90 więc powracają różne znane klasyczne i sprawdzone motywy. • Jednak nie są to wyżyny komiksu superbohaterskiego ani nawet najlepszy tytuł o Supermanie z serii Dc Odrodzenie . Takim jest seria „Superman” Petera J. Tomasiego której niestety nie ma w zbiorach naszej biblioteki.Może kiedyś .
-
Z perspektywy czasu oceniam Ren komiks mocno średnio. Cała historia i fabuła sama w sobie nie jest angażująca złoczyńca karygodny i w ciągu tych 10 zeszytów trudniej mi było przebrnąć niż przez 20 zeszytów Wojny Z Korpusem Sinestro również Goeff Johnsa. Jednak jest bardzo istotna w kontekście uniwersum DC. Ale sama w sobie jest nie jest warta przeczytania. Ale nie jest bardzo źle. Jeśli lubicie superbohaterów w jakimś momencie powinniście przeczytać Najczarniejszą Noc.
-
Bardzo dużo się dowiedziałem z tek książki . Nie tylko można się w łatwo nauczyć historii kina w • strawnej i przyjemnej formie ale i dowiedzieć się o masie zapomnianych dzieł . • Razi tylko brak Stowarzyszenia Umarłych Poetów.
-
Początkowo myślałem że to po prostu zwykła kompilacja utworów - ale nie , są to już ”klasyczne” utwory Zimmera ale zaaranżowane na muzykę klasyczną przez innych muzyków , którzy z Zimmerem pracowali wcześniej . Swietnie się tego słucha , zwłaszcza z winylu. Moimi faworytami jest chyba aranżacja Incepction: Mombasa oraz Man Of Steel: Flight.
-
Okropnie rozczarowujący i nudny . A film początkowo mieli robić maniaki SW czyli Phil Lord i Christopher Miller którzy dali nam takie arcydzieła jak Spider -Man Uniwersum czy Lego : Movie . Ale nie , dalii to reżyserować Ronowi Howardowi . Człowiekowi który nie ma bladego pojęcia co robi i w swojej karierze wyreżyserował może trzy dobre filmy. Nie ma w filmie Solo nic angażującego czy ciekawego.