Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
juliankietlinski
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
25
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Nie czytam Lovecrafta. Mike’s Migniolę znam z jednego tytułu. A i tak jestem zachwycony. Zagłada Gotham to jeden z najlepszych elswordów ( historii alternatywnych )jakie czytałem i polecam z całego serca ten tytuł. Jest tu nie tylko fantastyczna historia , ale też niesamowity klimat i niepokojące koncepty.
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Tytuł Cienie Imperium jest jedną z najczęściej wymienianych jako jedna z najlepszych książek z Expanded Universe Gwiezdnych Wojen. Więc bardzo chętnie sięgnąłem do komiksowej adaptacji ( gdyż Amberowego wydania książki nie da się nigdzie kupić a Olesiejuk ma jeszcze sporo tytułów aż dojdzie do tego ) i pomyślałem sobie : Hej jeśli Egmont wydał to w serii niby najlepszych niekanonicznych komiksów ŚW to musi być przynajmniej niezłe prawda ? Więc przeczytałem i … potwornie się rozczarowałem . Cały komiks wymykają się być skrótem myślowym i bardziej rozbudowanym streszczeniem oryginalnej powieści ( co w SW zdarzało się nieraz ). Całość opowiedziana jest topornie , nie angażuje • a autor nie wysila się aby przedstawić pewnie bardzo rozbudowaną oryginalnie fabułę , w ciekawy sposób. Do doświadczenia również nie dodają absolutnie baskkudne rysunki - tak przestarzałej i złej kreski nie widziałem od dawna. Nic prawie nie widać na rysunkach , postacie i obiekty są narysowane w coraz to bardziej nienaturalny sposób przez co nie da się tego czytać. Główny wątek oryginalnych bohaterów z pierwszej trylogii jest tak nudny a fabuła zasuwa tak że poszczególne elementy nie wybrzmiewają i całość wydaje się właśnie - skrótem. Nie polecam. Jednak bardzo doceniam współczesne komiksy Gwiezdno Wojenne. Tam przynajmniej autorom w większości się chce. Przeczytajcie sobie coś współczesnego. Komiksowe Cienie Imperium zwyczajnie nie cieszą.
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Naprawdę mam mieszane uczucia względem tego komiksu. Po lekturze Wojny z Korpusem Sinestro i Najczarniejszej oczekiwałem mimo wszystko jakiegoś finału sagi Geoffa Johnsa o Zielonych Latarniach. Zwłaszcza że Egmont wydał tylko te trzy historie z kilku letniego runu tego twórcy więc mułem prawo myśleć że ta trylogia da mi jakąś pigułkę całej historii. A tu proszę. Najjaśniejszy Dzień to komiks który nie może się skupić na żadnym głównym wątku czy motywie ale pokazuje jakieś nic nie wnoszące i oddzielone od siebie przygody ulubionych postaci autora których w jakimś tam stopniu dotknęło Białe Światło. Nic tu się nie składa , nie przedstawia żadnej konkluzji historii ani Hala Jordana ani innego Lanterna. Paradoksalnie w całym komiksie Laternir pojawiają się najrzadziej ( albo wcale ) mimo że wydawnictwo opisywało to jako zwieńczenie historii Zielonych od Johnsa. Ale te krótkie historie mogą działać prawda ? Niestety nie. Wątki poszczególnych bohaterów są odklejone i nie związane z tematem. Jedyne tu cokolwiek spina to wątek Deadmana , który ( w bardzo toporny sposób ) jakoś spina te postacie , które jak już mówiłem są związane z białym światłem. Jednak ma się poczucie że cały ( trzeba nadmienić - monstrualnie gruby komiks ) nie wnosi niczego. Jedynie kończy się miłym zakończeniem dla Deadmana. Brawo , tego oczekiwałem od historii z latarniami. Historii pogodzenia się Deadmana ze swoim a dziadkiem. A i swamp thing pojawia się na końcu … nie wiem w sumie czemu i wiecie co ? Nic mnie to nie obchodzi. Ale kie jare to komiks fatalnie napisany. Ale właśnie … nie spełnia swoich obietnic.
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Batman zadebiutował w 27 numerze miesięcznika Detective Comics w 1939 roku. I ta seria komiksowa ( mając jeden restart w numeracji w 2011 roku z którego później DC zrezygnowało ) ukazywała się nie przerwanie od tamtej pory aż to 2019 roku kiedy miał premierę zeszyt Detective Comics #1000 ( co zbiegło się idealnie z 80-leciem postaci Zamaskowanego Krzyżowca ). Niniejsze wydanie było tak wielkim wydarzeniem że na jednym zeszycie nie mogło się skończyć. I tak Peter J. Tomasi rozpoczął swój nowy run z okazji tej rocznicy pisząc historię składającą się z zeszytów 994-999. Niniejsza historia mieści się w tym tomie. Tytuł Mitologia jest o tyle ważne gdyż odnosi się ( jak cały komiks ) do esencji i całego „panteonu” świata Batmana. Jest wiele klasycznych motywów : śledztwo , potyczki ninja i walka z przeciwnikami. Cała ta historia ma na celu przypomnienia nam ( lub przedstawienia początkującym ) kim jest Bruce Wayne i jaki jest jego bagaż po 80 latach działalności. Historia sama w sobie jest niezła i solidnie napisana - ale nie o to w tym chodzi. Chodzi celebrację. I myślę że mój ukochany scenarzysta poradził sobie świetnie. Jak najbardziej polecam ten tom , jak i kolejne bo jest to kawał solidnych historii z naszym ulubionym Mrocznym Rycerzem.
  • [awatar]
    juliankietlinski
    Cudowna książka ! Współczesna Alicja w krainie czarów z klimatem Tima Burtona , zbiegając się z Guiellmo del Toro. Dowodzi to tym że Neil Gaiman jest mistrzem współczesnej prozy fantastycznej. Karolina będzie dobra wszystkich : dorosłych , nastolatków , starszych , dzieci i znawców literatury i fantastyki.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
41
  • Zagłada Gotham
    Mignola, Mike
  • Cienie Imperium
    Wagner, John
  • Koralina
    Gaiman, Neil
  • Mitologia
    Tomasi, Peter J.
  • Yans
    Rosiński, Grzegorz
  • Kriss de Valnor
    Rosiński, Grzegorz
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo