Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Manuskrypt
Najnowsze recenzje
1
...
7 8 9
...
57
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Piotr Karol Franciszek Bontemps • Autor: Tomasz Kordala • Moja ocena: ★★★★★★★★★★ (10/10) • Przy lekturze tego niepozornego zeszytu bawiłem się naprawdę znakomicie. Otrzymałem go w prezencie od jednego ze współautorów badań, który z pełnym przekonaniem stwierdził, że po lekturze dowiem się wszystkiego o Piotrze Karolu Franciszku Bontempsie. Zaintrygowany rozpocząłem więc czytanie i rzeczywiście – dowiedziałem się o nim bardzo wiele. Między innymi tego, w jakim stanie zachował się jego szkielet, a także na jakiej poduszce w trumnie spoczywała jego małżonka. • Ta publikacja ma w sobie pewien urok lokalnej pasji badawczej. Jest starannie wydana, bogato ilustrowana i widać, że autorzy włożyli ogrom pracy w zgromadzenie oraz opracowanie materiałów. Paradoksalnie jednak sama postać tytułowego bohatera momentami schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca drobiazgowym opisom kontekstu arch­eolo­gicz­nego­, historycznego i materialnego. Nie przeszkadzało mi to jednak – wręcz przeciwnie, czytałem całość z dużym rozbawieniem i autentycznym zain­tere­sowa­niem­. • Dodatkowym atutem jest szeroko przedstawiona historia Imielnicy, obecnie jednej z dzielnic Płocka. Dzięki temu publikacja staje się czymś więcej niż tylko opracowaniem dotyczącym jednej osoby – jest również ciekawym przyczynkiem do dziejów lokalnej społeczności i regionu. • Na szczególną uwagę zasługuje także jej niszowy charakter. Nakład wynosi zaledwie 600 egzemplarzy, co czyni tę pozycję prawdziwą ciekawostką kolekcjonerską. To książka, która doskonale pokazuje, jak wiele fascynujących historii można odnaleźć poza głównym nurtem historiografii. • Serdecznie polecam – zarówno miłośnikom historii lokalnej, jak i wszystkim, którzy potrafią docenić pasję badaczy oraz specyficzny urok takich kameralnych publikacji. • 📖 22:41 · 14.06.2026 · 56/2026 · (P)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Oczy czarne, oczy niebieskie. Z drogi do Santiago de Compostela • Autor: Maria Wiernikowska • Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) • Po tę książkę sięgnąłem przede wszystkim z sympatii do autorki i jej wcześniejszej twórczości. Już od pierwszych stron było jednak widać, że nie jest to klasyczny reportaż ani typowa relacja z podróży. To raczej bardzo osobista opowieść, momentami przypominająca swoistą spowiedź, zapis przemyśleń i doświadczeń towarzyszących drodze do Santiago de Compostela. • Książka ma w sobie sporo uroku i autentyczności. Maria Wiernikowska nie kreuje się na nieomylnego przewodnika czy ekspertkę od pielgrzymowania, lecz dzieli się własnymi przeżyciami, wątpliwościami i obserwacjami. Dzięki temu opowieść zyskuje osobisty charakter, który może być dla wielu czytelników jej największą zaletą. • Nie sposób jednak nie zauważyć pewnej chaotyczności narracji. Momentami książka sprawiała wrażenie zbioru luźnych refleksji i skojarzeń, które nie zawsze układały się w całkowicie spójną całość. W moim przypadku nie było to jednak wadą na tyle istotną, by zepsuć odbiór lektury. Potraktowałem tę publikację właśnie jako bardzo osobisty zapis drogi — zarówno tej fizycznej, prowadzącej do Santiago de Compostela, jak i tej wewnętrznej. • Sama perspektywa Wiernikowskiej na pielgrzymkę okazała się dla mnie interesująca. To nie jest książka o pokonywaniu kilometrów czy praktyczny przewodnik po szlaku. Znacznie bardziej skupia się na człowieku, jego emocjach, wspomnieniach i refleksjach pojawiających się podczas wędrówki. • To pozycja specyficzna i momentami nierówna, ale jednocześnie szczera i napisana z dużym zaangażowaniem. Myślę, że szczególnie przypadnie do gustu osobom ceniącym bardziej osobiste niż reporterskie oblicze twórczości Marii Wiernikowskiej. • 📖 07:38 · 01.06.2026 · 53/2026 · (P)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Przedwiośnie • Autor: Stefan Żeromski • Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) • Na „Przedwiośniu” trochę się przejechałem — po tej książce spodziewałem się zdecydowanie więcej. To powieść niewątpliwie ważna i momentami bardzo interesująca, jednak w moim odczuciu nierówna, rozciągnięta i chwilami zbyt mocno skupiona na samej warstwie ideowej kosztem konkretnego przekazu. • Najbardziej urzekła mnie część pierwsza — „Szklane domy”. To właśnie tam książka miała w sobie największą siłę. Było w niej dużo symbolizmu, swoistej egzotyki i wyraźnie wyczuwalnej miłości do Polski. Wizja kraju nowoczesnego, odbudowanego i sprawiedliwego społecznie została przedstawiona w sposób bardzo sugestywny i wielowymiarowy. Ta część rzeczywiście pobudza wyobraźnię i zostawia czytelnika z poczuciem obcowania z czymś większym niż zwykła opowieść obyczajowa. • Druga część — „Nawłoć” — sprawiała już wrażenie swoistej noweli obyczajowej. Miała swój klimat i kilka naprawdę ciekawych postaci. Szczególnie urzekły mnie Wanda i Karolina — obie były ciekawe i wyraziste. Z kolei Laura zwyczajnie mnie męczyła, choć to już zapewne kwestia bardzo subiektywnego odbioru tej postaci. Ciekawą postacią był również ksiądz Anastazy, który wnosił do książki pewną refleksję i spokój wśród całego emocjonalnego chaosu. • Trzecia część — „Wiatr od wschodu” — odebrałem jako wyraźny manifest ostrzegający przed komunizmem i rewolucyjnym radykalizmem. Tutaj Żeromski najmocniej przechodzi od literatury do publicystyki i politycznej diagnozy swoich czasów. Mimo że momentami bywa to ciężkie w odbiorze, znalazło się tam również kilka naprawdę mocnych fragmentów. Szczególnie zapadło mi w pamięć zdanie: • „Może czynnikiem takiego właśnie procesu odrodzenia wszystkich ludzi w tym społeczeństwie będzie właśnie odrodzona i odradzająca się Polska”. • To jeden z tych cytatów, w których najlepiej widać napięcie między idealizmem, patriotyzmem i społecznym niepokojem obecnym w całej powieści. • Problem „Przedwiośnia” polega jednak na tym, że książka jest bardzo nierówna. Jest tu dużo opisów, dużo słów i rozważań, ale momentami brakuje konkretnego ciężaru myślowego, który spajałby całość. Odniosłem wrażenie, że powieść spokojnie mogłaby zostać skrócona bez większej straty dla jej przesłania. Dodatkowo trzy części są od siebie tak różne stylistycznie i tematycznie, że chwilami sprawiają wrażenie niemal osobnych książek. • Mimo tych zastrzeżeń warto ją przeczytać — choćby dla pierwszej części i dla lepszego zrozumienia klimatu ideowych sporów odradzającej się Polski. • Polecam głównie część I. • 📖 20:18 · 25.05.2026 · 52/2026 · (P/A)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Przedwiośnie • Autor: Stefan Żeromski • Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) • Na „Przedwiośniu” trochę się przejechałem — po tej książce spodziewałem się zdecydowanie więcej. To powieść niewątpliwie ważna i momentami bardzo interesująca, jednak w moim odczuciu nierówna, rozciągnięta i chwilami zbyt mocno skupiona na samej warstwie ideowej kosztem konkretnego przekazu. • Najbardziej urzekła mnie część pierwsza — „Szklane domy”. To właśnie tam książka miała w sobie największą siłę. Było w niej dużo symbolizmu, swoistej egzotyki i wyraźnie wyczuwalnej miłości do Polski. Wizja kraju nowoczesnego, odbudowanego i sprawiedliwego społecznie została przedstawiona w sposób bardzo sugestywny i wielowymiarowy. Ta część rzeczywiście pobudza wyobraźnię i zostawia czytelnika z poczuciem obcowania z czymś większym niż zwykła opowieść obyczajowa. • Druga część — „Nawłoć” — sprawiała już wrażenie swoistej noweli obyczajowej. Miała swój klimat i kilka naprawdę ciekawych postaci. Szczególnie urzekły mnie Wanda i Karolina — obie były ciekawe i wyraziste. Z kolei Laura zwyczajnie mnie męczyła, choć to już zapewne kwestia bardzo subiektywnego odbioru tej postaci. Ciekawą postacią był również ksiądz Anastazy, który wnosił do książki pewną refleksję i spokój wśród całego emocjonalnego chaosu. • Trzecia część — „Wiatr od wschodu” — odebrałem jako wyraźny manifest ostrzegający przed komunizmem i rewolucyjnym radykalizmem. Tutaj Żeromski najmocniej przechodzi od literatury do publicystyki i politycznej diagnozy swoich czasów. Mimo że momentami bywa to ciężkie w odbiorze, znalazło się tam również kilka naprawdę mocnych fragmentów. Szczególnie zapadło mi w pamięć zdanie: • „Może czynnikiem takiego właśnie procesu odrodzenia wszystkich ludzi w tym społeczeństwie będzie właśnie odrodzona i odradzająca się Polska”. • To jeden z tych cytatów, w których najlepiej widać napięcie między idealizmem, patriotyzmem i społecznym niepokojem obecnym w całej powieści. • Problem „Przedwiośnia” polega jednak na tym, że książka jest bardzo nierówna. Jest tu dużo opisów, dużo słów i rozważań, ale momentami brakuje konkretnego ciężaru myślowego, który spajałby całość. Odniosłem wrażenie, że powieść spokojnie mogłaby zostać skrócona bez większej straty dla jej przesłania. Dodatkowo trzy części są od siebie tak różne stylistycznie i tematycznie, że chwilami sprawiają wrażenie niemal osobnych książek. • Mimo tych zastrzeżeń warto ją przeczytać — choćby dla pierwszej części i dla lepszego zrozumienia klimatu ideowych sporów odradzającej się Polski. • Polecam głównie część I. • 📖 20:18 · 25.05.2026 · 52/2026 · (P/A)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Gdynia. Pierwsza w Polsce • Autor: Aleksandra Boćkowska • Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) • Naprawdę fajny i względnie lekki reportaż, który w przystępny sposób opisuje życie miasta oraz jego wyjątkową specyfikę. Aleksandra Boćkowska pokazuje Gdynię nie tylko jako projekt urbanistyczny czy symbol nowoczesności II Rzec­zypo­spol­itej­, ale przede wszystkim jako miejsce tworzone przez ludzi, ich ambicje, codzienność i lokalną tożsamość. • Dużym atutem książki jest jej rzeczowość. Autorka potrafi opowiadać o historii miasta bez popadania w sztuczny patos czy przesadne idealizowanie Gdyni jako „miasta marzeń”. Dzięki temu reportaż zachowuje naturalność i czyta się go bardzo swobodnie. Narracja jest lekka, ale jednocześnie nie powierzchowna — książka dobrze balansuje pomiędzy historycznym kontekstem a bardziej codziennym, ludzkim wymiarem opowieści. • Podobało mi się również to, że publikacja nie próbuje na siłę budować wielkich tez. Zamiast tego skupia się na atmosferze miasta i jego charakterze, co w przypadku reportażu o miejscu wydaje mi się dużą zaletą. Czuć, że autorka rozumie specyfikę Gdyni i potrafi uchwycić jej odmienność na tle innych polskich miast. • To dobra książka na spokojne, wolne popołudnie — konkretna, dobrze napisana i zwyczajnie przyjemna w odbiorze. • Polecam. • 📖 23:41 · 22.05.2026 · 51/2026 · (P)
Ostatnio ocenione
1
...
29 30 31
...
44
  • Słowa z Góry Athos
    Leloup, Jean-Yves
  • 27 śmierci Toby'ego Obeda
    Gierak-Onoszko, Joanna
  • Historia Kanady
    Grabowski, Jan
  • Historia Kanady
    Zins, Henryk Stanisław
  • Tradycje i legendy ludów Mongolii
    Kałużyński, Stanisław
  • Historia Indii
    Kieniewicz, Jan
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo