Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Manuskrypt
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
43
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Hjem. Na północnych wyspach • Autor: Ilona Wiśniewska • Moja ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) • Przeczytałem wszystkie dotychczasowe książki Ilony Wiśniewskiej poświęcone północy, dlatego do tej publikacji podchodziłem z dużymi oczekiwaniami. Autorka przyzwyczaiła mnie do reportaży wnikliwych, opartych na bliskim kontakcie z drugim człowiekiem, umiejętnie osadzonych w surowym, północnym krajobrazie, który stanowił nie tyle temat sam w sobie, ile tło dla opowieści o ludzkich losach. W przypadku Hjem. Na północnych wyspach proporcje te uległy jednak wyraźnemu przesunięciu, co w moim odczuciu stanowi główną słabość tej książki. • Publikacja jest napisana char­akte­ryst­yczn­ym dla autorki, oszczędnym i eleganckim językiem, pełnym skupienia i uważności. Opisy przyrody – zwłaszcza ptaków, przestrzeni oraz rytmu życia wyznaczanego przez naturę – są sugestywne i literacko dopracowane. Nie można odmówić autorce wrażliwości obserwacyjnej ani umiejętności oddania atmosfery północnych wysp. Problem polega jednak na tym, że natura, zamiast stanowić kontekst dla reportażu, staje się jego dominującym bohaterem, wypierając to, co w literaturze faktu najistotniejsze – człowieka. • Oczywiście postaci ludzkie pojawiają się na kartach tej książki, jednak odnoszę wrażenie, że ich obecność jest fragmentaryczna i nie w pełni rozwinięta. Brakuje pogłębionych portretów psyc­holo­gicz­nych­, rozmów, konfliktów, codziennych zmagań – wszystkiego tego, co buduje reportaż w jego najpełniejszym wymiarze. Człowiek pozostaje tu w cieniu natury, niejako podporządkowany jej rytmowi, zamiast być równorzędnym podmiotem opowieści. W efekcie książka momentami sprawia wrażenie bardziej eseju przyrodniczego niż klasycznego reportażu społecznego. • Pod względem klimatu publikacja przywodzi mi na myśl Jak spotkałem się z rybami autorstwa Ota Pavel – również tam natura odgrywała istotną rolę, jednak była ona nierozerwalnie związana z ludzkim doświadczeniem, stanowiąc jego przedłużenie, a nie substytut. W Hjem ta równowaga została zachwiana, co sprawia, że książka – choć wartościowa literacko – pozostawia poczucie niedosytu z perspektywy czytelnika poszukującego przede wszystkim opowieści o ludziach. • Nie oznacza to jednak, że jest to publikacja pozbawiona wartości. Przeciwnie – pozostaje dziełem dojrzałym, refleksyjnym i konsekwentnym formalnie. Jest to książka spokojna, kontemplacyjna, wymagająca odpowiedniego nastawienia i wrażliwości. Jednak na tle innych reportaży autorki wypada wyraźnie słabiej, przede wszystkim ze względu na ograniczoną obecność tego, co stanowiło dotąd jej największą siłę – głębokiego, humanistycznego spojrzenia na człowieka Północy. • Do książki można zajrzeć, szczególnie jeśli ktoś interesuje się północą lub ceni styl Ilony Wiśniewskiej, jednak w mojej ocenie nie jest to pozycja tak istotna ani tak poruszająca, jak jej wcześniejsze publikacje. • 📖 21:16 · 15.02.2026 · 19/2026 · (A)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym • Autor: Maciej Czarnecki • Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10) • Bardzo interesujący i potrzebny reportaż podejmujący temat, który rzadko bywa analizowany w sposób pogłębiony i wyważony — funkcjonowanie norweskiego systemu opieki społecznej, w szczególności instytucji odpo­wied­zial­nych­ za ochronę praw dziecka. Autor mierzy się z zagadnieniem trudnym, wielowątkowym i obciążonym silnymi emocjami, zarówno po stronie rodzin, jak i instytucji państwowych. • Publikacja została starannie wydana, a jej język jest klarowny i rzeczowy. Czarnecki prowadzi narrację w sposób uporządkowany, opierając ją na licznych historiach konkretnych osób. To właśnie ten ludzki wymiar reportażu stanowi jego największą siłę — czytelnik poznaje dramaty rodzin, doświadczenia rodziców i dzieci, a także konsekwencje decyzji podejmowanych przez instytucje państwowe. Niektóre z opisanych historii są poruszające, a momentami wręcz wstrząsające. • Autor konsekwentnie koncentruje się na osobach, które czują się pokrzywdzone przez system. Nawet jeśli bohaterowie reportażu mieli w przeszłości problemy społeczne czy prawne, nie jest to przemilczane — przeciwnie, informacje te są przedstawiane wprost, co wzmacnia wiarygodność narracji. Jednocześnie jednak odczuwa się wyraźny brak próby szerszego ukazania perspektywy inst­ytuc­jona­lnej­. O ile reportaż bardzo dobrze oddaje punkt widzenia rodzin dotkniętych decyzjami systemu, o tyle zabrakło pogłębionej analizy argumentów i mechanizmów działania samej norweskiej opieki społecznej. • Nie chodzi tu o prostą symetrię czy relatywizowanie opisywanych dramatów, lecz o pełniejsze przedstawienie złożoności problemu. System opieki społecznej — nawet jeśli w konkretnych przypadkach działa wadliwie — funkcjonuje w określonym kontekście prawnym i społecznym, który również zasługiwałby na bardziej rozbudowaną analizę. Brak tej drugiej perspektywy sprawia, że książka momentami zbliża się do narracji jednostronnej, co może ograniczać jej interpretacyjną głębię. • Mimo tej istotnej uwagi, uważam reportaż za wartościowy i potrzebny. Skłania do refleksji nad granicami ingerencji państwa w życie rodzinne, nad rolą instytucji oraz nad napięciem między ochroną dobra dziecka a prawami rodziców. To lektura, która prowokuje do myślenia i nie pozostawia obojętnym. • Książkę serdecznie polecam, jednocześnie zachęcając do krytycznego i wiel­oasp­ekto­wego­ spojrzenia na opisywany problem. • 📖 14:38 · 14.02.2026 · 18/2026 · (P)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Zbigniew Ziobro. Prawdziwe oblicze • Autor: Renata Grochal • Moja ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ (3/10) • Publikacja Renaty Grochal jest książką wyraźnie pisaną pod z góry założoną tezę, co w znacznym stopniu ogranicza jej wartość poznawczą. Choć pod względem edytorskim została przygotowana starannie — jest czytelna, estetycznie wydana i napisana przystępnym językiem — to jej zasadniczą słabością pozostaje brak analitycznego dystansu do opisywanego bohatera. Narracja ma charakter silnie fabularyzowany, a konstrukcja książki podporządkowana jest jednemu, konsekwentnie realizowanemu celowi: jednoznacznie negatywnemu przedstawieniu Zbigniewa Ziobry. • Tytułowy bohater ukazany zostaje niemal jako postać o wsze­chog­arni­ając­ej sprawczości, obdarzona niep­ropo­rcjo­naln­ie wielkim wpływem na państwo i jego instytucje. Taka perspektywa, zamiast pogłębiać zrozumienie mechanizmów władzy, prowadzi do uproszczeń i nadi­nter­pret­acji­. W efekcie książka częściej operuje sugestią i emocją niż rzetelną analizą procesów politycznych, prawnych i inst­ytuc­jona­lnyc­h, które faktycznie kształtowały wymiar sprawiedliwości w badanym okresie. • Istotnym mankamentem publikacji jest również całkowity brak prób zniuansowania obrazu głównego bohatera. Na przestrzeni ponad trzystu stron nie pojawia się właściwie żadna refleksja, która mogłaby wykraczać poza jednoznacznie krytyczną narrację. Taki sposób prowadzenia opowieści sprawia, że książka traci charakter rzetelnego reportażu czy biografii politycznej, a zbliża się raczej do publicystyki interwencyjnej. • Z perspektywy czasu interesujący okazuje się natomiast kontekst wydania książki — publikacja ukazała się w 2022 roku, a więc przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Dziś może być czytana jako dokument określonego momentu debaty publicznej i jako zapis nastrojów oraz ocen dominujących w części środowiska medialnego przed istotnymi zmianami politycznymi. W tym sensie stanowi pewien materiał źródłowy do analizy dyskursu, choć niekoniecznie do pogłębionego poznania samej postaci. • Podsumowując: Zbigniew Ziobro. Prawdziwe oblicze to książka sprawnie napisana i atrakcyjna formalnie, lecz metodologicznie słaba. Brak równowagi, krytycznego dystansu i analitycznej precyzji sprawia, że trudno traktować ją jako wiarygodne studium postaci czy epoki. Może zainteresować czytelników poszukujących publicystycznej interpretacji wydarzeń, ale rozczaruje tych, którzy oczekują pogłębionej, wielowymiarowej analizy. • 📖 23:58 · 09.02.2026 · 17/2026 · (P)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Historia Rumunii • Autor: Juliusz Demel • Moja ocena: ★★★★★★★★★☆ (9/10) • Bardzo dobra i rzetelna synteza dziejów Rumunii, wydana przez Ossolineum — wydawnictwo, które od lat kojarzy się z solidną humanistyką i wysokim poziomem edytorskim. Juliusz Demel podjął się zadania trudnego: przedstawienia skomplikowanej, wielowarstwowej historii państwa i narodu na przestrzeni wielu stuleci w stosunkowo zwartej objętości. Trzeba przyznać, że zrobił to w sposób przemyślany i zdyscyplinowany. • Autor prowadzi narrację szczegółowo, ale bez zbędnego rozwlekania wątków. Mimo że książka liczy mniej niż 500 stron, obejmuje szeroki zakres chronologiczny i porządkuje kluczowe procesy polityczne, społeczne i kulturowe, które kształtowały Rumunię. Dużym atutem publikacji jest klarowność wywodu oraz umiejętne łączenie historii wewnętrznej z kontekstem międzynarodowym — zwłaszcza w odniesieniu do wpływów osmańskich, habsburskich i rosyjskich. • Na szczególne podkreślenie zasługuje decyzja autora, by zakończyć narrację na 30 grudnia 1947 roku, czyli na abdykacji króla Michała I. Uważam to za bardzo trafne rozwiązanie. Książka wydana w 1986 roku, opisująca dzieje państwa po wprowadzeniu tzw. demokracji ludowej, mogłaby bowiem nieuchronnie nosić ślady ograniczonego obiektywizmu — wymuszonego przez ówczesny system polityczny, realia wydawnicze oraz funkcjonującą cenzurę. Takie problemy można dostrzec choćby w innych publikacjach z tego okresu, jak Historia Mongolii Ludwika Bazylowa (Ossolineum, 1981), gdzie narracja wyraźnie podporządkowana jest ideologicznym ramom epoki. • Dzięki temu zabiegowi książka Demela pozostaje spójną, wiarygodną i intelektualnie uczciwą syntezą, wolną od koniecznych wówczas dopowiedzeń i inte­rpre­tacy­jnyc­h skrótów. To praca, która mimo upływu lat wciąż broni się warsztatem, strukturą i zakresem. • Publikację polecam szczególnie mocno z jeszcze jednego powodu — w języku polskim wciąż mamy niewiele całościowych opracowań poświęconych historii Rumunii. Tym bardziej warto sięgnąć po tę pozycję, zarówno jako solidne wprowadzenie do tematu, jak i punkt odniesienia dla dalszych, bardziej szczegółowych lektur. • 📖 23:42 · 07.02.2026 · 16/2026 · (P)
  • [awatar]
    Manuskrypt
    Rafał. Rafał Trzaskowski w rozmowie z Donatą Subbotko • Autorzy: Donata Subbotko, Rafał Trzaskowski • Moja ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) • Po książkę sięgnąłem z dużą ciekawością, przede wszystkim dlatego, że tytułowa postać reprezentuje w wielu kwestiach poglądy wyraźnie odmienne od moich własnych. Lektura pozwoliła mi jednak poznać tę perspektywę szerzej i bardziej bezpośrednio. Mam też poczucie, że książka została napisana szczerze — bez nadmiernej autocenzury i z wyraźną chęcią pokazania autora takim, jakim sam siebie postrzega. • Do niewątpliwych zalet publikacji zaliczam przystępny, łatwy w odbiorze język oraz sporą liczbę wątków biograficznych i historycznych. Opowieści dotyczące rodziny głównego bohatera, jego zaplecza kulturowego oraz drogi zawodowej tworzą spójny portret i pozwalają lepiej zrozumieć, skąd wyrastają jego poglądy oraz polityczne ambicje. • Jednocześnie książka ma dla mnie istotne słabości. Odnoszę wrażenie, że autor momentami zbyt mocno się uzewnętrznia. Szczególnie fragmenty dotyczące byłych związków — a zwłaszcza opowiadanie o byłej partnerce już na pierwszych stronach — odbieram jako niestosowne i niepotrzebne w przypadku pięć­dzie­sięc­iole­tniego mężczyzny aspirującego do najwyższych funkcji państwowych. Tego typu zwierzenia osłabiają powagę narracji i odciągają uwagę od spraw istotniejszych. • Dodatkowo w książce wyraźnie odczuwalne jest duże rozwarstwienie oraz jasno artykułowana niechęć wobec środowisk politycznych niezwiązanych z autorem. Uważam to za poważną słabość całego przesłania — zamiast budować przestrzeń dialogu i wspólnoty, narracja momentami pogłębia podziały i utwierdza czytelnika w istniejących liniach konfliktu. • Podsumowując, uważam, że książka jest warta przeczytania, szczególnie jako materiał do poznania innej perspektywy politycznej. Dla mnie osobiście lektura utwierdziła mnie w przekonaniu, że słusznie stało się, iż Rafał Trzaskowski nie został prezydentem Polski, choć jednocześnie pozwoliła mi lepiej zrozumieć jego sposób myślenia i motywacje. • Potencjalnym czytelnikom polecam zestawić tę publikację z książką „To ja. Andrzej Duda” — sam tak zrobiłem i uważam to porównanie za bardzo pouczające. Zderzenie dwóch narracji i dwóch wizji prezydentury daje znacznie pełniejszy obraz niż lektura każdej z nich osobno. • 📖 23:11 · 22.01.2026 · 7/2026 · (P)
Ostatnio ocenione
1
...
21 22 23
...
35
  • Zaśnięcie Anisy
    Roman-Rawska, Katarzyna
  • Tajna historia Mongołów
    Kałużyński, Stanisław
  • Wszyscy jesteśmy Nomadami
    Dzieduszycka-Ziemilska, Małgorzata
  • Historia Mongolii
    Bazylow, Ludwik
  • Dawni Mongołowie
    Kałużyński, Stanisław
  • Dziewięć miesięcy czułego chaosu
    Knisley, Lucy
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo