Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
slimak
Najnowsze recenzje
  • [awatar]
    slimak
    Ta książka nie ma nawet 100 stron, a zostanie ze mną długo. Gdyby ktoś zapytał mnie, czego w życiu żałuję, mogłabym śmiało powiedzieć, że żałuję nieprzeczytania tej książki wcześniej. A była ku temu okazja, w końcu to lektura szkolna (niestety, dodatkowa). • Nie ma wielu takich powiastek, które by mnie tak ukoiły, rozśmieszyły, a jednocześnie doprowadziły do takiego szlochu i rozbrojenia, że trudno to przekazać. Jest to piękna opowieść o prawdzie, miłości, szczęściu, sposobach na rozumienie bezwzględnego świata. Urzekła mnie forma tej książki - listów pisanych do Boga przez głównego bohatera, pisanych tak szczerze i bezpośrednio. Urzekła mnie również postać cioci Róży. Jest superhero tej historii i tworzy świetny duet z Oskarem - taki, którego można pozazdrościć. Są dla mnie przykładem tego, że wiek nie gra roli. W dogadywaniu się chodzi o coś więcej, o coś, co jest ponad to. • " - Nienawidzę moich rodziców. • - To nienawidź ich z całej siły. • - Ty mi to mówisz, ciociu Różo? • - Tak, nienawidź ich z całej siły. To będzie tak, jakbyś miał kość do ogryzania. Kiedy już skończysz ją ogryzać, zobaczysz, że nie było warto". • Rady i rozwiązania cioci Róży oraz błyskotliwe i nieszablonowe spojrzenie na rzeczywistość Oskara składają się na historię, skłaniającą do refleksji dzisiaj, jutro i zawsze. Jeśli jeszcze jej nie znacie, zachęcam do nadrobienia. 💛
  • [awatar]
    slimak
    Wdarł się na rynek wydawniczy praktycznie bezszelestnie, a zrobił tyle szumu swoim świetnym debiutem. Jakub Jarno to autor, o którym nikt nie mówił, a każdy go potrzebował. W "Światłoczułości" łączy style Wiesława Myśliwskiego, Jakuba Małeckiego, a wprawiony czytelnik może dostrzec nawet Remigiusza Mroza. Aktualnie już nie ma wątpliwości, że to ten ostatni wymieniony stoi za tą książką, a my jesteśmy pełni podziwu, że udało mu się stworzyć coś tak dobrego, pięknego i poruszającego. • Początek powieści nas nie porwał, ale gdy historia nabiera powoli kształtów, zaczynają pojawiać się listy wymieniane przez bohaterów, a później również fragmenty książki (książka w książce to jeden z lepszych zabiegów ever), przez fabułę się płynie i nie sposób się zatrzymać. Po długiej rozmowie dotarliśmy do wniosku, że to zakończenie jest największym atutem tego debiutu. To, jak autor to poprowadził, rozegrał, zakończył. Jaką ładną klamrą spiął historię Witka i Żerki. • Naiwność to główna cecha wyróżniająca nas jako czytelników. Ilość tej naiwności podczas lektury nas pochłaniała, współczucie bohaterom ze strony na stronę rosło coraz bardziej, a wraz z nim sympatia do rodziny Szczombrowskich. To nie główne postacie skradły największą część naszych serc - zrobili to drugoplanowi Feliks i Zofia. Urzekła nas ich dobroć, oddanie i chęć sprawienia, że świat choć w ich małym kątku będzie lepszy. Byli i są naszym wzorem do podążania i naśladowania. • "Dobra książka to nie ta, którą pamiętasz, ale ta, którą wspominasz", a "Światłoczułość" zalicza się do kategorii wspominanych, co więcej takich, którą polecamy każdemu. Przede wszystkim takim osobom, które lubią snuć refleksje na temat swojego miejsca w świecie, (nie)uchronności ludzkiego losu, pojęcia szczęścia i odwagi bycia odmiennym.
  • [awatar]
    slimak
    Izabela Janiszewska nie przestaje mnie zaskakiwać, a znam prawie wszystkie jej powieści. "Nieznajomi" to kolejny, świetny thriller psychologiczny spod jej pióra. Jest mrocznie, jest wciągająco, jest refleksyjnie. • Kim tak naprawdę są osoby, które mieszkają obok nas? Czy można ufać swoim sąsiadom? Ja na pewno nie ufałam głównej bohaterce. Greta doprowadzała mnie momentami do szewskiej pasji - była jak ta irytująca postać w filmie, która wchodzi wszędzie tam, gdzie nie powinna i wpycha nos w nieswoje sprawy. Miałam ochotę zatamować jej drogę albo nią potrząsnąć, jednak na samych chęciach (niestety) się skończyło... • Można natomiast ufać okładce - idealnie obrazuje klimat powieści, a ta wszechobecna czerwień i głębia symbolizują gorączkowość, z jaką przerzucałam kolejne strony książki. W pewnym momencie myślałam, że sporo rozgryzłam. Nic bardziej mylnego. Rozwiązanie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. • Gorąco polecam. 😍
Niepożądane pozycje
Brak pozycji
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo