Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
takacopoczyta
Najnowsze recenzje
  • [awatar]
    takacopoczyta
    Trochę zwlekałam z napisaniem recenzji i nawet zastanawiałam się czy nie odpuścić, ale po prostu się nie da, ponieważ cały czas o niej myślę. Podobała mi się i oczywiście jestem w trakcie czytania drugiego tomu, ale mam pewne ale... stąd ocena 4/5. • Irytuje mnie to, że ja chyba nie potrafię wyłapać tych momentów, w których Citra i Rowan się w sobie zakochiwali. Jasne, było to powiedziane i nie było dla mnie zaskoczeniem, że to się wydarzy, bo tego wymaga schemat, co nie zmienia faktu, że czuję niedosyt. Równocześnie mogę to wytłumaczyć sztywnymi regułami, którymi muszą się kierować w środowisku Kosiarzy, co miałoby sens... chyba? • Całokształt świetny, chociaż wizja jest przerażająca. Świat przedstawiony zarówno z perspektywy śmiertelników jak i władzy. Wydaje się, że jest w porządku, natomiast w powietrzu czuje się, że coś się jeszcze wydarzy. Taką dystopię właśnie uwielbiam.
  • [awatar]
    takacopoczyta
    Ale mnie to zabolało... i to niejeden raz. Uważam, że to jedna z tych książek, po którą można sięgnąć zaraz po przeczytaniu. Była w punkt - zagadkowa, przemyślana i pozostawiająca czytelnika z refleksją. I bólem w klatce piersiowej. I obawą przed zastojem czytelniczym również, ponieważ trudno będzie porzucić myśl o tej czwórce nieszczęśliwych ludzi, którzy niedawno odzyskali szczęście. • Fabuła była wzbogacona o naprawdę przepiękne i bardzo realistyczne opisy nieistniejącej wyspy Shearwater, które zdecydowanie mnie kupiły. Uwierzyłam w istnienie przeklętej i tajemniczej wyspy, na której oprócz kilku osób zamieszkują towarzyszące im dusze. Jestem ogromną fanką wykreowania przez autorkę członków rodziny Saltów. Rowan też była w porządku, ale to oni byli fantastyczni, nieszablonowi, skomplikowani, a dzięki temu chciało się śledzić ich historię. Z każdym rozdziałem coraz mroczniejszą. • Co ja gadam... Rowan niebędąca matką to również bardzo ważny i bolesny wątek. Symbol poświęcenia. Jej postać i historia dwóch wielorybów podczas odpływu były bardzo przemyślaną alegorią nadchodzącej śmierci. Bo skoro im udało się przetrwać, ktoś inny za to zapłaci. Przyroda lubi równowagę. • Wracając jeszcze do wątku natury - podoba mi się jaką rolę odegrała w tej historii woda, żywioł który dał szansę, ale w większości po prostu odebrał życie.
  • [awatar]
    takacopoczyta
    Czytało się fantastycznie, chociaż nie powiem... opisy niektórych sytuacji były naprawdę ciężkie do przyswojenia ze względu na ich powagę i brutalność. • Autor doskonale poradził sobie z podsumowaniem naprawdę obszernej bibliografii poświęconej ostatniej podróży Cooka. Świetna robota.
Ostatnio ocenione
  • Kosiarze
    Shusterman, Neal
  • Dziki, mroczny brzeg
    McConaghy, Charlotte
  • Na szerokim, szerokim morzu
    Sides, Hampton
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo