Zwariowałam czyli Widziałam w Klewkach

Autor:
Maria Wiernikowska
Wydawcy:
Rosner i Wspólnicy (2005)
Arskom Group
ISBN:
83-89217-74-0, 978-83-964599-4-7
Autotagi:
druk
książki
literatura faktu, eseje, publicystyka
4.0

Zwariowałam to debiut literacki znanej dziennikarki telewizyjnej, autorki m.in. programu Widziałam. Na stronach książki prowadzi ona dziennikarskie śledztwo, któremu początek dał niewyemitowany dotąd reportaż z Klewek. "Wiernikowska odsłania obraz kraju korupcji, przemożnych układów wywodzących się z PRL-u i ciągłej obecności dawnych służb komunistycznych" - napisał Bronisław Wildstein. Maria Wiernikowska znów jest Madonną Powodzi. Znów stoi po kolana w rzece, ale tym razem jest to rzeka nazwisk, faktów, hipotez i afer. I znów możemy, nie wychodząc z domu, obejrzeć kawałek niewesołej rzeczywistości. Jakiś czas temu usłyszałem w radiu Donalda Tuska, który chcąc powiedzieć o czymś, że jest absurdalne i niemożliwe, użył porównania "To tak jak z talibami w Klewkach". Zadzwoniłem wtedy do niego i powiedziałem, żeby nie szarżował z tymi Klewkami, a po szczegóły niech zadzwoni do Marii Wiernikowskiej. Państwo też przestaną sobie żartować z Klewek, kiedy przeczytają tę książkę.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Brak ofert.
Recenzje
  • Zwariowałam czyli widziałam w Klewkach • Autor: Maria Wiernikowska • Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) • Mam do Marii Wiernikowskiej dużą sympatię, dlatego od razu przyznaję, że trudno mi być w pełni obiektywnym. Jednocześnie po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że zdecydowanie bardziej lubię jej słuchać niż ją czytać. W reportażach i wystąpieniach ustnych jej żywiołowość działa na korzyść przekazu, natomiast w formie pisanej ta sama cecha bywa momentami nieco męcząca. • Autorka porusza w tej książce jedne z najg­łośn­iejs­zych­ i najbardziej kont­rowe­rsyj­nych­ spraw ze styku polityki, służb specjalnych, mediów oraz świata przestępczego z początku XXI wieku. Sam temat jest niezwykle interesujący i bez wątpienia wart zgłębiania. Wiernikowska potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika, a opisywane wydarzenia niejednokrotnie budzą zdumienie i skłaniają do refleksji nad mechanizmami funkcjonowania państwa oraz mediów tamtego okresu. • Problemem jest jednak forma narracji. Autorka sprawia wrażenie osoby nieustannie podążającej za kolejnymi skojarzeniami, przez co książka momentami wydaje się chaotyczna i rozproszona. Pojawia się wiele dygresji, pobocznych wątków oraz luźnych obserwacji, które z jednej strony budują specyficzny klimat tej opowieści, ale z drugiej potrafią odciągać uwagę od głównego tematu. Nie oznacza to jednak, że książka jest nudna – wręcz przeciwnie. Jest interesująca właśnie dzięki swojej nieoczywistości, choć wymaga od czytelnika cierpliwości. • Na uwagę zasługuje również sama forma wydania. Jest ona dość nietypowa i oryginalna, co dobrze współgra z charakterem autorki oraz tematyką publikacji. • To jedna z tych książek, których nie warto oceniać po pierwszych rozdziałach. Aby w pełni zrozumieć intencję autorki i sens całej opowieści, trzeba przeczytać ją do końca. Dopiero ostatnie kilkadziesiąt stron w wyraźny sposób zmienia perspektywę i pozwala spojrzeć na wcześniejsze wydarzenia z zupełnie innego punktu widzenia. • Mimo pewnych zastrzeżeń do stylu narracji uważam tę książkę za wartościową i wartą poznania. To lektura nietypowa, momentami chaotyczna, ale jednocześnie intrygująca i pozostawiająca czytelnika z wieloma pytaniami. • Książkę polecam. • 📖 23:31 · 25.06.2026 · 61/2026 · (P)
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo