„Rowerem przez mrozy Jakucji” – porywająca opowieść o wyprawie, która przekracza granice ludzkiej wytrzymałości i otwiera serce na to, co prawdziwe. To nie wymyślona historia – to autentyczna przygoda, która naprawdę się wydarzyła w 2014 roku. Poczujesz mróz, który „gryzie aż do kości”, a jednocześnie zrozumiesz, jak „charakter hartuje się w mrozie”. Poznasz metody przetrwania w -50 stopniach Celsjusza – spisane przez kogoś, kto naprawdę tego doświadczył. Wyruszysz w historyczną podróż „Drogami Pamięci”, poznając losy Polaków zesłanych na Syberię, i zobaczysz, jak wyglądała „Droga na Kościach” – najdłuższy cmentarz świata. Tylko nieliczne osoby z Europy, a może nawet z całego świata, podjęły się wyzwania przejazdu przez Republikę Jakucji z południa na północ – najzimniejszego miejsca na Ziemi, stale zamieszkiwanego przez ludzi, gdzie temperatury spadają nawet poniżej -70°C. Ta historia jest prawdziwa, nie przekolorowana i pełna autentycznych emocji. „Rowerem przez mrozy Jakucji” to książka, która nie opowiada o rekordach, ale o ludziach i ich możliwościach. Lektura, która przywróci Ci wiarę w drugiego człowieka i w to, na co sam możesz się zdobyć. Autor opowiada z prostotą i szczerością, co widział i czego doświadczył na trasie przez jeden z najzimniejszych zakątków świata.
Świetna inspirująca i odważna wyprawa. Trzeba mnie wyobraźnię, samozaparcie i pragnienie doświadczania innej niż u nas przyrody. Świetnie się czyta. Mam też " Na nartach przez mrozy Syberii" o kolejnej wyprawie p. Krzysztofa.
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
Krzysztof Suchowierski wraz z dwoma rosyjskimi przyjaciółmi przejechał Jakucję z południa na północ. Pokonali 3700 kilometrów. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że dokonali tego jadąc na rowerach i... zimą! Najniższe odnotowane przez nich temperatury dochodziły do minus 55 stopni Celsjusza! A podczas trwającej niemal trzy miesiące wyprawy termometr nie wskoczył powyżej minus 15 stopni! Wyprawa rozpoczęła się w lutym 2014 roku z miejscowości Nieriungri. Potem były setki kilometrów dziurawego, słabo odśnieżonego asfaltu, a w końcu zimnik - droga utworzona na zamarzniętej rzece.
foo
Przeglądarka jest nieaktualna i nie wspiera najnowszych technologii sieci WWW. Niektóre funkcje portalu mogą nie działać poprawnie.
Dla najlepszych efektów sugerujemy najnowsze wydania programów: Firefox
albo
Chrome.
Uprzejmie informujemy, że nasz portal zapisuje dane w pamięci Państwa przeglądarki internetowej,
przy pomocy tzw. plików cookies i pokrewnych technologii.
Więcej informacji o zbieranych danych znajdą Państwo w Polityce prywatności.
W każdym momencie istnieje możliwość zablokowania lub usunięcia tych danych poprzez odpowiednie funkcje przeglądarki internetowej.