Zderzenie marzeń z nieczułą maszynerią świata. Ucieczka na wolność, która okazuje się pułapką. Młodzieńcza miłość, którą trud dorosłego życia odczarowuje i niszczy. Ha wkracza w dorosłe życie – poślubiła swojego licealnego kolegę, Pawia, by wyrwać się z rodzinnego domu i wreszcie być sobą. Zamieszkuje w przedwojennej willi razem z jego rodzicami, szybko zostaje matką. Coraz boleśniej przekonuje się, że nie tak miało być. Najpierw traci talent twórczy, potem miłość męża, a w końcu szacunek do samej siebie. Zagubiona Ha ratuje się pisaniem: notuje wspomnienia, przywołuje historie z przeszłości. Pyta o Miłość, Los, Boga, Szczęście, Rozpacz i Ból, by zrozumieć, co się dzieje z jej życiem. [tylna strona okładki, WL 2012]
Anna Janko napisała książkę bardzo przewrotną, bardzo inteligentną, bardzo kobiecą. Jej kobiecość jest subtelna, jej przewrotność zaskakująca, inteligentna – po prostu błyskotliwa. Czy można oczekiwać więcej? [Paweł Huelle]
„Dziewczyna z zapałkami” opowiada historię toksycznego związku, na zewnątrz wyglądającego na normalną współczesną rodzinę, opowieść kobiety „uwięzionej” w domu w trudnych latach 80. i na początku 90. Bohaterka, która zauważyła, że „życie, jak pogoda, nie dopisało”, nie chce poddać się w walce o własną tożsamość. Kibicujemy jej, śledząc zmagania z mężem, rodziną, z losem. „Na świecie ma się do wyboru tylko samotność albo pospolitość. Tako rzecze Schopenhauer. Zostałam obdarowana jednym i drugim. Na własne życzenie. A miałam pisać wiersze!” – wyjawia bohaterka. [upolujebooka.pl]
Od dawna nie zdarzyło mi się przeczytać książki, która tak bardzo współgrałaby z moimi emocjami. Czytałam ją dosłownie wszędzie, gotując, piorąc, siedząc w fotelu, w wannie, mając jednocześnie nieodparte wrażenie, że jestem jej bohaterką. Gdybym miała napisać jakąś książkę, to byłaby to właśnie Dziewczyna z zapałkami, a zaczęło się tak po prostu, bo tytuł skojarzył mi się z ulubioną bajką z dzieciństwa. [anamorphosee, lubimczytac.pl]
W swojej powieści znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath; w podobny sposób język Janko działa na nasze zmysły. Główna bohaterka, postać z krwi i kości, przeżywa kryzys małżeński. To piękna historia o tym, jak poprzez twórcze życie można podnieść się z upadku i zyskać prawdziwą wolność. [Krystyna Kofta]
Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Książka ta jest pierwszą częścią trylogii o Hance, na którą składają się:
(1) „Dziewczyna z zapałkami”
(2) „Kobieta bez właściwości” (poprzedni tytuł: „Pasja według św. Hanki”)
(3) „Finalistka”
NAGRODY (przyznane w latach 2007-2008):
– Nagroda Literacka im. Władysława Reymonta
– Nagroda Książka Wiosny Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych
– Nagroda Warszawskiej Premiery Literackiej
– Nagroda Mediów „Cogito” (nominacja)
– Literacka Nagroda Europy Środkowej „Angelus” (nominacja)
Projekt okładki: Agnieszka Grygiel.
Opowieść o miłości totalnej
Miłość chodzi po ludziach i szuka kochanków. Wszystko jedno kim są i jak uwikłani w życie, ile lat mają, ile sił, pieniędzy, czasu, jakie mają poglądy, plany, obowiązki, powinności. ()
Zakochany człowiek nie ma sumienia. Możesz mieć męża, żonę, dzieci, chorą matkę, debet w banku, czterdzieści lat, wszystko jedno. I tak dzielą cię od tego pradystans i lata gwiezdne. W dodatku masz tę absolutną pewność, jaką miewają prorocy, że wiesz, co robisz, i wszystko będzie, jak ma być. Jakbyś się sam ze sobą na dusze pozamieniał!
(fragment)
Najnowsza książka Anny Janko to piękna opowieść o potężnej sile miłości, która jak demon, zarazem tworzy i niszczy, prowadzi na szczyty egzystencjalnych doznań, ale także porzuca na krawędzi, spycha na dno, w pobliże śmierci.
Hanka, bohaterka Dziewczyny z zapałkami zbliża się do czterdziestki, jest matką dwójki dzieci, rozczarowaną małżeństwem żoną, niespełnioną poetką. I wtedy pojawia się ON, a wraz z nim wielka namiętność, ekstremalne przeżycia, szansa na szczęście. Ale też poczucie winy i ból. Autorka opisuje z przenikliwością, niezwykłą dynamiką, dramat miłości i udowadnia, że polszczyzna jest w stanie unieść temat erotyki i seksu. Uczta dla zmysłów, uczta dla umysłu.
Wieś Sochy na Zamojszczyźnie, 1 czerwca 1943 roku. Wystarczyło parę godzin,
by wieś przestała istnieć. Budynki zostały spalone. Mieszkańcy zamordowani.Pośród zgliszczy pozostał jeden dom, nieliczni dorośli i kilkoro dzieci.Wśród nich - dziewięcioletnia Terenia Ferenc, matka Anny Janko. Dziewczynkawidziała, jak Niemcy mordują jej rodzinę. Nieludzki obraz towarzyszył jejprzez lata spędzone w domu dziecka, by nigdy nie dać o sobie zapomnieć."Mała Zagłada" Anny Janko to nie tylko tragiczna opowieść dotycząca II wojnyświatowej. To także mocna, jak najbardziej współczesna rozprawa z traumądrugiego pokolenia - naznaczonego strachem. [tylna strona okładki, WL 2015]"Mała zagłada" to pełna głębokich refleksji książka o wojnie jako niszczącymzjawisku, wciąż obecnym w naszym świecie. Jako przykłady Anna Jankoprzywołuje rzezie w byłej Jugosławii, w Ruandzie, Kambodży, Korei Północnej.Udowadnia, że na przestrzeni lat i wieków zmieniły się tylko metodyzabijania i niszczenia, przybierając coraz bardziej okrutne i wyrafinowaneformy, niejednokrotnie podparte chorymi ideologiami. Te poruszającefragmenty o destrukcyjnej sile wojen przeplatają się z opowieścią ozagładzie małej zamojskiej wsi Sochy, którą Niemcy spacyfikowali 1 czerwca1943 roku. Z 88 domów uratowali się tylko nieliczni. Autorka zastanawia się,skąd w człowieku bierze się tak wielkie zło, że popycha go donajokrutniejszych i niewyobrażalnych czynów. W książce jest też miejsce naczłowieczeństwo, ludzkie odruchy, na dobro. Mimo iż tych przypadków jeststosunkowo niewiele, autorka stara się je wyeksponować, gdyż i dobro, i złomają ludzkie twarze, imiona i nazwiska. "Mała zagłada" to hołd złożonyofiarom wojny, które cierpią także w kolejnych pokoleniach, gdyż sąnapiętnowane strachem i wspomnieniami rodziców i dziadków. To takżehistoriozoficzny traktat na temat wojny i zła, które istnieją od początkuświata. To na pewno książka, którą nosi się w sobie jeszcze długo poodłożeniu jej na półkę. [allison, lubimyczytac.pl]Intymne wyznanie, jakim jest "Mała zagłada", niesie z sobą potężny ładunekemocjonalny, który czytający musi udźwignąć, aby móc dalej czytać. Musizmierzyć się z ogromem cierpienia, które przez ponad 70 lat trawi od środkaludzi ocalałych z pożogi. Trawi ich i całe rodziny, których podwalinąistnienia jest okrutna zbrodnia. Anna Janko skupia uwagę przede wszystkim nadzieciach, opisując drastyczne sceny, jakie są ich udziałem, jednocześniekreśli emocje kryjące się w głowie małego człowieka. Igranie z przerażeniemdziecka daje bestiom wiele radości. Niezmiernie ważnym jest policzeniewszystkich ofiar, oddanie im ich imion i nazwisk po to, by nabralikształtów, stali się na nowo ludźmi, a nie tylko kolejnymi cyframi wstatystykach wojennych. Dla czytelnika ofiary przestają być anonimowe, stająsię bliższe, bardziej realne, więc i ciężar emocji, które rodzą się podczasczytania chwilami przytłacza. Ale w tej książce jest też coś innego wartegouwagi. Zadając pytania i odpowiadając na nie, Janko stara się też zrozumiećesesmanów oraz innych morderców, mundurowych i cywilnych. Pojąć zło, jegonaturę. Odpowiedź wydaje się pierwszym stopniem do zbawienia ludzkości.[Natalia Nowak-Lewandowska, granice.pl]Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostałypoddane redakcji.TŁUMACZENIA:Książka ta została przetłumaczona na języki: francuski, angielski,węgierski, czeski, serbski i chorwacki. Na niemiecki przetłumaczona niezostała.NAGRODY (przyznane w latach 2015-2016):- Książka Roku Lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia,wspomnienia- Nagroda Literacka m.st. Warszawy- Nagroda miesięcznika "Nowe książki"- Ogólnopolska Nagroda Literacka "Gryfia"- Nagroda Literacka Europy Środkowej "Angelus" (finał)- Nagroda Literacka i Historyczna "Identitas" (nominacja)- Nagroda Literacka
(...)
