1 - 5 / 11560
Zakład
Autor:
Andrzej Boruszewski
Do wrzenia dojdzie, gdy na przejeździe kolejowym policja znajdzie rękę uciętą komuś poniżej łokcia. Po ręce do kłębka - tak można by streścić śledztwo policji. Ale czy dzielni funkcjonariusze zdążą przed Ryszardem i jego pomagierami? I ile ostatecznie będzie trupów i złamanych serc? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w "Zakładzie", w którym konwencje mieszają się niczym gatunki muzyczne u Zappy. Fragment: Nie mógł zbyt długo wytrzymać bez papierosów. Był w tym trochę podobny do Joli, która dla odmiany zbyt długo nie mogła wytrzymać bez facetów. Przyszło mu to do głowy, gdy zobaczył na ulicy kobietę podobną do niej. Tak samo jak Jola miała długie rude włosy, duże piersi, spory, ale zgrabny tyłek i była wysoka. Spojrzenie miała odważne, niemal wyzywające. Paweł spojrzał na nią i uśmiechnął się. Jego twarz mówiła: "wiem kim jesteś; siedzi w tobie jędza, którą z łatwością ujeżdżają tacy chłopcy jak ja." Kobieta, jakby zrozumiała, bo weszła za nim do sklepu. On, kupując papierosy, pokazał całą forsę jaką miał przy sobie. Nie było tego mało. - Masz ochotę na chwileczkę zapomnienia? - szepnęła mu do ucha, gdy wychodził ze sklepu. Stali bardzo blisko siebie i miał wrażenie, że ogromne piersi kobiety zaklinują go w drzwiach na amen. Zaśmiał się i powiedział: - Wybacz, mamusiu, ale jestem wykończony. Ty potrzebujesz wypoczętego ogiera, a ja jestem zmęczonym kucykiem. Kobieta spojrzała na niego z zainteresowaniem, w którym jednak nie było ani podziwu, ani złości. - Za odpowiednią sumkę wygonię z ciebie tego obrzydliwego starca, który zagnieździł się w twoim młodym serduszku. - Dzięki maleńka, ale nie chcę potem zastanawiać się, dlaczego mnie boli, kiedy sikam. Nie chcę mieć jaj jak marakasy. - Nie musisz mnie obrażać - rzuciła do jego pleców, bo domyśliła się, że ma na myśli choroby weneryczne, ale on się nawet nie obejrzał. Andrzej Boruszewski Za młody by umrzeć, za stary na złudzenia - parafrazując tytuł jednej z piosenek Jethro Tull, tak bym siebie scharakteryzował. Nie mam złudzeń, że wyrośnie ze mnie nowy Dostojewski, czy chociaż Chandler, ale nie zamierzam też z tego powodu tylko czytać, skoro lubię też pisać i są chętni, by to czytać. Na sumieniu mam chyba z kilkadziesiąt anonimowych opowiadań wydrukowanych w różnych kobiecych czasopismach, dwa opowiadania pod własnym nazwiskiem w niewychodzącym od dawna czasopiśmie humorystyczno-literackim Grizzli, a także główną nagrodę (wycieczka do Nowego Jorku) w konkursie MAXa w 1999 roku. Skutecznie uprzykrzam życie jednej żonie, dwójce dzieci, dwom psom i jednemu kotu. Od wielu lat ten sam fioł - Frank Zappa. Ale lubię też czerwone wino i smażone mięso. Więcej na mojej stronie: www.andrzejboruszewski.pl
Nieprzegrany zakład
Autor:
Weronika Tomala

Cyniczny biznesmen i skromna kelnerka. Szansa na znajomość jak jeden na tysiąc. Szansa na miłość?...

Kolejna powieść autorki Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Filip, zamożny przedsiębiorca, jak co roku bierze udział w świątecznej akcji organizowanej przez fundację na rzecz biednych dzieci. Nie z dobroci serca, ale by wykreować dobry wizerunek firmy. Tak trafia na list chłopca, który zaskakuje go swoim skromnym marzeniem. Filip upatruje w tym podstęp, co staje się powodem sprzeczki między nim a sekretarką, w wyniku której zawierają zakład. By przekonać się, kto ma rację, mężczyzna zdobywa adres rodziny nadawcy. Na miejscu, w ubogiej dzielnicy, drzwi otwiera mu zdezorientowana kobieta.

Natalia jest samotną matką. Ciężko pracuje jako kelnerka, by utrzymać siebie i syna. Niespodziewane pojawienie się młodego biznesmena wywołuje zamieszanie i Natalia wyrzuca go za drzwi. Filip nie przywykł do takiego traktowania ani do kobiet obojętnych na jego urok. Nie potrafi jednak zapomnieć pięknych, orzechowych oczu Natalii. Postanawia nie odpuszczać. Pomiędzy tą dwójką rodzi się coś, przed czym oboje starają się bronić…

Zakład o miłość
Autor:
Adrienne Basso
Piękna i bogata lady Meredith wzbudza ciekawość salonów swą oryginalną decyzją - postanawia pozostać sama, a nie jak inne panny szukać męża. Nie zamierza rezygnować z niezależności nawet wtedy, gdy szelmowski zakład popycha ją w ramiona szarmanckiego i zabójczo przystojnego markiza. jednak w obliczu tajemniczej groźby Meredith musi szukać w jego ramionach bezpieczeństwa i miłości. [z okł.]
Zakład o miłość
Autor:
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjął zakład, w którym stawką było jej uwiedzenie. Okazało się jednak, że wygrywając pieniądze, może stracić serce. Bez miłości jesteś bankrutem, nawet jeśli masz wszystko. Sylwia Kujawczak ma idealnie poukładane życie. Jest na ostatnim roku historii sztuki, po obronie dyplomu będzie pracowała w rodzinnej firmie. Za dwa tygodnie włoży ślubną suknię. Jej przyszły mąż pochodzi z równie bogatej i ustosunkowanej rodziny. Plan na idealną przyszłość jest dopięty prawie na ostatni guzik – jeszcze tylko wieczór panieński i ceremonia w rodzinnym dworku. Gdy Sylwia jedzie z przyjaciółkami do klubu, nie spodziewa się, że ta noc odmieni jej przyszłość. Aleks „Cichy” Cichocki to młody mężczyzna, któremu do pełni szczęścia brakuje tylko miłości. Nie dostał jej od rodziców – matka go porzuciła, ojciec nie potrafił pokryć tego deficytu. W związkach z kobietami bierze, nie angażując się i nie dając nic z siebie. Sylwia i Aleks poznają się na imprezie. Ona – delikatna, krucha, romantyczna. On – bywalec dyskotek, twardy i bezwzględny. Przyciągają się jak dwa przeciwieństwa. Sylwia jest zaintrygowana światem, do którego wcześniej nie miała dostępu. Aleksa pociąga jej niewinność. Ona nagle zaczyna patrzeć na świat innym oczami. Czy zaaranżowane małżeństwo i życie zaplanowane przez rodziców to coś, czego naprawdę chce? Jego zaczyna uwierać bycie macho, ale nie może przegrać zakładu, w którym stawką jest zdobycie zaufania Sylwii. Wzruszająca opowieść o tym, że wszyscy jesteśmy stworzeni do miłości.
Zakład
Reżyseria:
Teresa Kotlarczyk
1 - 5 / 11560
Kategorie
Biblioteki
Lokalizacja

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo