Afryka zafascynowała Ryszarda Kapuścińskiego. Poświęcił jej w całości książki Gdyby cała Afryka i Jeszcze dzień życia, album fotograficzny Z Afryki oraz liczne teksty w zbiorach reportaży; tam też znalazł scenerię dla swego najsłynniejszego utworu – Cesarza. Po 40 latach od pierwszej podróży do Ghany dokonał podsumowania swoich obserwacji i przeżyć. Wydany w 1998 r. Heban to zbiór szkiców o „jego” Afryce: o zachodzących w niej przemianach, począwszy od wczesnego okresu dekolonizacji po schyłek XX wieku, oraz o nadal nierozwiązanych problemach – wojnach i przewrotach, epidemiach i głodzie, nędzy i korupcji – widzianych poprzez życie mieszkańców kontynentu, których Kapuściński poznawał z bliska w czasie licznych reporterskich wędrówek.
Rozpoznaję w Hebanie zapach Afryki… rytm Afryki… jej szalony klimat… Rozpoznaję samotność Afryki…To piękna i ważna książka. Może jest jakąś minicząsteczką spłaty długu, który ma wobec Afryki nieczułość naszego świata.(Ewa Szumańska, „Rzeczpospolita”)
Kiedy w marcu 1979 r. Ryszard Kapuściński przyleciał do Teheranu, Iran był ogarnięty rewolucyjnym wrzeniem. Kilka tygodni wcześniej panujący tam szach musiał opuścić kraj, a na czele państwa stanął, wróciwszy z emigracji, ajatollah Chomeini. Monarchię, która szczyciła się istnieniem od 2500 lat, zastąpiła republika islamska.
Rozmawiając z Irańczykami, studiując książki o losach ich ojczyzny, analizując fotografie, artykuły prasowe i dokumenty, przybyły
z Polski reporter podjął próbę zrozumienia i opisania procesów, które doprowadziły do historycznego przewrotu. Swoje obserwacje zaczął publikować w polskiej prasie już w 1979 r., ale książkę ukończył dopiero po dwuletniej przerwie, mogąc spojrzeć na wydarzenia w Iranie z pewnej perspektywy, a także będąc bogatszy o doświadczenia innej rewolucji – polskiej „Solidarności”.
Szachinszach to druga po Cesarzu publikacja Ryszarda Kapuścińskiego, która zdobyła światowy rozgłos. Można w niej znaleźć nie tylko relację z pracy reportera i opowieść o dziejach Iranu, ale też znacznie ogólniejszą analizę mechanizmów prowadzących do wybuchu rewolucji oraz refleksję nad jej pierwszymi następstwami: narastaniem podziałów pośród jej zwolenników i kształtowaniem się nowego, fundamentalistycznego reżimu.
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Czym jest ta książka? Zbiorem szkiców. Sprawozdaniem z podróży. Pierwsza podróż realna po miastach, muzeach i ruinach. Druga poprzez książki dotyczące widzianych miejsc. Te dwa widzenia, czy dwie metody, przeplatają się ze sobą.[Opis wydawcy]
/Barbarzyńca w ogrodzie, Zbigniew Herbert, 2004 rok, ISBN 8391797996, Fundacja Zeszytów Literackich/
Książka dostępna w zasobach:Gminna Biblioteka Publiczna - Kulturoteka w CegłowieBiblioteka Publiczna Miasta i Gminy Barcin im. Jakuba WojciechowskiegoMiejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu (8)Miejska Biblioteka Publiczna w Mińsku MazowieckimMiejska Biblioteka Publiczna im. Jana Pawła II w Opolu (4)Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Próchnika w Piotrkowie TrybunalskimBiblioteka Publiczna w Dzielnicy Wola m.st. Warszawy (2)
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
„Lektury nadobowiązkowe” ukazywały się w „Życiu Literackim”, potem w latach osiemdziesiątych, w krótko istniejącym miesięczniku „Pismo” i w „Odrze”.[Opis wydawnictwa]
Książka dostępna w zasobach:Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie (2)Miejska Biblioteka Publiczna im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w MorąguMiejska Biblioteka Publiczna im. Adama Próchnika w Piotrkowie Trybunalskim (2)Miejska Biblioteka Publiczna im. Stefana Żeromskiego w Zakopanem
Od pierwszego wydania Świata bez kobiet minęło 20 lat. Wiele się zmieniło na lepsze – ale równie wiele na znacznie gorsze.
Przeżywamy dziś apogeum procesu, którego wczesną fazę Agnieszka Graff diagnozowała. Nie zaczęła się wtedy dyskusja o prawach kobiet, bo ją przerywano i ośmieszano. Dziś widać, że nie przez przypadek. Milczenie to nieodłączna część układu politycznego: po 1989 roku budowano nad Wisłą demokrację, ale z pominięciem praw kobiet. Niemal całkowity zakaz aborcji wprowadzony w 1993 roku, nazywany „kompromisem”, miał ów porządek społeczny stabilizować.
Teraz feminizm jest zjawiskiem masowym, choć osoby popierające te postulaty nie zawsze się za feministki i feministów uważają. Powstały Partia Kobiet i Kongres Kobiet, są Manify i Strajk Kobiet. Po drugiej stronie barykady znajduje się antyfeminizm – podszyty nacjonalizmem, zawsze w zestawie z homofobią, nazywany też walką z „ideologią gender”. Rządy PiS pod rękę z Ordo Iuris zafundowały Polkom prawdziwą jazdę bez trzymanki. W odpowiedzi zrodził się potężny ruch kobiecy zdolny wyprowadzić na ulice setki tysięcy osób.
Graff nie podaje recept i unika pouczeń. Daje narzędzia i pokazuje, jak (jeszcze, niestety) jest. Nowe wydanie zawiera kilka esejów z późniejszych lat: o narodowych obsesjach wokół seksualności, o polskim katolicyzmie i buncie kobiet.
Wspaniale, że kolejne wydanie Świata bez kobiet, jednej z najważniejszych książek polskiego feminizmu, ukazuje się, kiedy przez kraj przetaczają się protesty i manifestacje przeciwko zakazowi aborcji i religijnemu fundamentalizmowi. Ten świetny zbiór esejów dokumentuje najnowszą historię Polski od 1989 roku z perspektywy feministycznej i snuje opowieść, w której oddano władzę nad kobietami Kościołowi, ten zaś zdradził demokrację, przekazując władzę nad Polską populistycznej prawicy.
Olga Tokarczuk
To jest klasyka. To feministyczny elementarz. Rzesze kobiet wychowały się na tej książce. Krążą o niej legendy: że w bibliotekach wyrywano z niej kartki (na własny użytek czy raczej cenzura?), że kłócono się o nią w związkach. Że ksiądz na kazaniu powoływał się na tezy Agnieszki i, oczywiście, polemizował z nimi. Mamy więc polską Rebeccę Solnit: błyskotliwą, profetyczną, wkurzającą i prowokującą do dyskusji.
Sylwia Chutnik
Niestety wciąż jeszcze nie żyjemy w świecie, w którym kolejne wydania Świata bez kobiet byłyby niepotrzebne. Ta książka czytana po dwudziestu latach – i uzupełniona o kilka nowych tekstów – wciąż ma moc czerwonej pigułki, którą bohaterowi Matrixa oferuje Morfeusz: totalnie dekonstruuje system. Tym bardziej że dzisiaj, w czasach ekspansji prawicowego populizmu i wojen tożsamościowych, Świat bez kobiet może służyć kolejnym pokoleniom tyleż za instruktaż buntu, ile za zestaw pierwszej klasy argumentów w ideowych sporach. Wzbierającej fali tradycjonalizmu nie pokona się bowiem, wciskając „cancel”, można to zrobić jedynie metodycznie rozmontowując uproszczenia, nadużycia i fałsze, na których opiera się dominacja patriarchatu. W tym zaś Agnieszka Graff zawsze była – i jest – absolutną mistrzynią.
Tomasz Stawiszyński
