Saturnin

Autor:
Jakub Małecki
Wydawcy:
Wydawnictwo Sine Qua Non (2020)
Legimi (2020)
Autotagi:
beletrystyka
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
książki
powieści
proza
rodzina
Więcej informacji...
4.7 (13 głosów)

Jestem błyszczącym, jasnym wężem i sunę przez poszycie. Głęboko we mnie tkwi gorące miejsce, które pulsuje w rytm lasu. Kiedyś miałem twarz i imię.

Przez błąd na bilecie kilkuletni Satek wierzy, że autobus, którym jeździ do szkoły w Radziejowie, zahacza o tajemniczą krainę. To tam, jak podejrzewa chłopiec, zazwyczaj przebywa jego milczący, skryty dziadek.

Dwadzieścia lat później Saturnin mieszka w Warszawie, pracuje jako sprzedawca i trzyma się z dala od tajemniczych krain. Pewnego dnia dziadek znika i Saturnin musi wrócić w rodzinne strony. Wspólnie z matką rusza jego śladem i coraz głębiej zapuszcza się w przeszłość. To, co odkryje, zburzy jego świat.

Saturnin to intymna, choć skomponowana na wiele głosów opowieść, w której marzenia potrafią łamać kości, muzyka jest silniejsza niż wojna, a mama daje w nagrodę półtora kilograma słońca. Zmarli otrzymują tu głos, a prawdziwe postaci z życia autora doświadczają rzeczy, których nie dane im było zakosztować poza tą książką.

Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Kup
Oferty i okazje wkrótce.
Recenzje
  • To moja pierwsze spotkanie z panem Małeckim. Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać, wiec na szczęście podeszłam do niej bez oczekiwań. Saturnin to historia opowiedziana z punktu widzenia trzech osób. Tytułowego Satka - trzydziestolatka prowadzącego typowe warszawskie życie poznajemy w dniu zaginięcia jego dziadka, o czym informuje go przez telefon jego bierna i lekko wycofana matka. Do niej właśnie należy kolejna narracja tej książki. Jej perspektywę poznajemy przez listy, które pisała jako młoda, pełna wigoru dziewczyna do swej przyjaciółki- opisując moment kiedy poznała swojego męża i zaszła w ciążę. Trzecia cześć to opowieść zaginionego dziadka Satka, którego w jego historii widzimy jako młodego żołnierza, który z dnia na dzień musiał zacząć walczyć o przeżycie w czasie wojny. Ta niesamowita składanka trzech narracji jednej rodziny zachwyciła mnie ukazaniem tak ulotnych na codzień rzeczy jak perspektywa widzenia samych siebie i innych. Na początku wręcz wstrząsnął mną kontrast jak główny bohater opisuje swoją bezdecyzyjną matkę, a jaka osobowość wypływa z niej w listach pisanych za młodu. Zderzamy się wtedy z uczuciem, przemijania, zmiany i porzucania swoich marzeń na rzecz poddania się biegowi życia, nie mogąc uwierzyć, że gdzieś tam pod spodem kiedyś miało się zupełnie inne cele i marzenia. Ta książka jest wielowymiarowa. Najdłuższa (i dla mnie najmniej wciągająca) była cześć z opisem dziadka i jego życia podczas wojny. Jednak to właśnie tam, krył się początek tej historii i odpowiedz na to dlaczego obecnie zaginął. • Najmocniejszym argumentem mojej oceny (9/10) było jednak posłowie prowadzone narracją samego autora. Informacje tam zawarte wywołały we mnie takie emocje i wylew łez, że przez kolejny tydzień opowiadałam wszystkim dookoła tą historię płacząc niemiłosiernie przy moich niewzruszonych słuchaczach 🤷‍♀️🙄 • Wiem, że książka ta nie jest uważana za najlepszy dorobek autora ale poruszyła dokładnie moje struny (bardziej niż np „Horyzont”, który czytałam później). Polecam 💙
  • Miałem Jakuba Małeckiego za zdolnego pisarza. Jednego z grupy "młodych zdolnych" których całkiem sporo objawiło się w ostatnich latach. "Saturnin" to trzecia, przeczytana przeze mnie książka tego autora. Liczba ma znaczenie. To tak jak trzeci film młodego reżysera. Ustala pozycję w hierarchii. Mojej. Rzecz jasna. No i p. Małecki, tą powieścią, w mojej klasyfikacji "młodych...itd.", umieścił się na samym szczycie. Znaczy w trójce. Pośród trzech autorów których kolejnych książek oczekiwał będę. Najbardziej. • O samej powieści, czy może raczej opowieści historycznej, osobistej relacji ze spotkania z własną historią powiem, że napisana jest doskonale. Bo każdy ma takie lub podobne, poskręcane i dramatyczne, wspomnienia godne opowiedzenia lub zapisania nawet . Swoje lub najbliższych. Czasem zupełnie obcych ludzi . I tylko talentu trzeba, żeby je opisać. I Małecki, Jakub Małecki to ma. Talent znaczy. I umiejętności. Wybitne. No. Raczej.
  • Jakub Małecki (nie mylić z Robertem, autorem powieści kryminalnych) należy do dość wąskiej grupy pisarzy, na których książki się czeka. W połowie września 2020 roku miłośnicy twórczości autora „Dygotu” otrzymali jego nową powieść zatytułowaną „Saturnin”. • Jej ukazanie zapowiadał wielokrotnie sam Jakub Małecki w licznych spotkaniach on line, w których uczestniczył w pierwszym okresie pandemii. Sprytnie unikał przy tym odpowiedzi na pytania mogące zdradzić choćby w zarysie zarys fabuły, a także strukturę kompozycyjną powieści. Zdradzał jedynie tytuł, który stanowi imię męskie, rzadko spotykane, dziwne i nielubiane przez jedną z dwóch postaci je noszących. Wyjaśnienie okoliczności jego otrzymania przez młodszego z mężczyzn, 30 – letniego Saturnina Markiewicza, stanowi tylko jeden, choć nie najważniejszy, wątek powieści Małeckiego. Dużo istotniejszy i bardziej fascynujący jest wątek dziadka Tadeusza i jego siostry Ireny. Wątek oparty zresztą na autentycznej historii członków rodziny pisarza. Już we wcześniejszych książkach Jakub Małecki czerpał z losów swoich przodków, jednak „Saturnin” jest powieścią zdaje się w największym stopniu biograficzną, co przyznaje w posłowiu autor wyznając, iż jest jednym z ośmiu wnuków jednej z wiodących bohaterek. Sam Saturnin zresztą ma przynajmniej kilka cech tożsamych z pisarzem. Podobnie jak on uprawia trójbój siłowy i przepada za słodyczami. • Jakub Małecki nie byłby pisarzem – artystą, gdyby opowieść inspirowaną historią rodzinną przedstawił w sposób epicki, jaki znamy z historii literatury nie tylko rodzimej. W rozmowie z Michałem Nogasiem autor nazywa ją historią alternatywną, w której „coś jest nie tak”. Nietypowy, do pewnego stopnia nowatorski, jest też udział trzech narratorów, z których jeden… nie żyje. Umożliwia to spojrzenie na sięgającą lat wojny historię z różnych punktów widzenia, czyniąc ją pełniejszą i bardziej pasjonującą, mimo iż nie obfituje ona w nadmiar wydarzeń. Ten pozorny brak rekompensuje, jak zwykle u Małeckiego, obecność nietuzinkowych postaci, czasami dziwnych, niekiedy śmiesznych, często „połamanych” przez życie. • „Saturnin” to w podstawowej swojej warstwie o powieść niezwykłej relacji bratersko – siostrzanej, ale także opowieść o odrzuceniu, wywołującym poczucie winy, niską samoocenę i o ogromnej potrzebie akceptacji, miłości. A w tle mamy magiczny świat, tajemniczą rzeczywistość wywołaną pomyłką na… bilecie autobusowym niezwykle umiejętnie i wciągająco opisany przez mistrza „realizmu magicznego”, Jakuba Małeckiego.
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Autor:Jakub Małecki
Wydawcy:Wydawnictwo Sine Qua Non (2020) Legimi (2020)
ISBN:9788382100600 978-83-8129-662-5 978-83-8129-663-2 978-83-8129-664-9 9788381296625
Autotagi:beletrystyka dokumenty elektroniczne druk e-booki epika książki literatura literatura piękna powieści proza rodzina zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 7 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo