Kongres futurologiczny
| Inne tytuły: | ze wspomnień Ijona Tichego Maska |
|---|---|
| Autor: | |
| Posłowie: | Jerzy Jarzębski (1947-2024) |
| Wyd. w latach: | 1973 - 2025 |
| Autotagi: | druk książki opowiadania proza zbiory opowiadań |
| Więcej informacji... | |
|
4.3
(3 głosy)
|
|
|
|
|
Wypożycz w bibliotece
Kup
Recenzje
-
Costaricana, 46 piętro i Sala Purpurowa w hotelu Hilton. „Dyrekcja Hiltona gwarantuje brak BOMB w tym pomieszczeniu”. Miejsce niczego sobie, myślisz, i bezpieczne notabene, wiesz, że tu luksus goni luksus, lecz ciebie z tego luksusu wysiudali na setne piętro. No, ale – teraz idziesz po 46 piętrze, bo odbywa się tu Kongres Futurologiczny, na który cię zaprosili. Wchodzisz do Sali, a tam leci szlagier słowami mamiący umysł śpiewem niebanalnym „Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia, bo najbardziej jest dziś modne reklamować części rodne”. Ach, hola, hola, to nie ta sala i nie ten zlot. Twoja Sala jest Purpurowa i musisz zjechać piętro niżej, na 45 piętro. Uf, myślisz, choć nieco im zazdrościsz tej wyżerki i bufetu. Bo u ciebie... zimny stół, przesolone sałatki i konsumpcja na stojąco. A potem pragnienie niemiłosierne. • Ale to kongres futurologiczny, nie degustacyjny. Będzie dyskusja o ludności, o kosmosie i o wszystkim tym, co odrywa ludzi i ich umysły od ziemskiego padołu. Od tych przyziemnych tematów, czasem wręcz niewygodnych dla polityków i świata finansjery. To będzie rozmowa o przyszłości, ale zanim do niej dojdzie, musisz się jako ten naukowiec odnaleźć w sobie i w hotelu. Czujesz się, jak outsider pomiędzy jawą a snem, czujesz absurd halucynacji i tego, gdzie przebywasz i co się dzieje. Cały pobyt tutaj odczuwasz w nader dziwny sposób. Woda pita z kranu mami umysł, ciało słabnie, wzrok szuka jakiegoś nieruchomego punktu na ścianie. I nagle debaty i 14 godzin prelekcji każdego z zaproszonych gości. Ale... nagle wybuch i trzęsie się ziemia pod stopami. Wyłazi strach i panika i wybiegasz na korytarz. Ci od Wyzwolonej Literatury też biegną przed siebie. Wszyscy czmychają, bo tak w małpim tłumie trzeba. Pędzisz i ty. Z nimi. Byleby skórę zachować. Bo owo trzęsienie wywołały zamieszki na ulicach. Wszystko przeradza się w regularną wojnę, a do jej tłumienia zostają użyte chemiczne środki halucynogenne. Dochodzi do absurdalnych wizji, urojeń i zachowań. Podobnie dzieje się z tobą. • „Człowiek potrafi owładnąć tym tylko, co może pojąć, z kolei może jedynie to, co da się wysłowić. Niewysłowione jest niepojęte.” I pewnie dlatego są rzeczy, w których człowiek się gubi inie wie, o co chodzi. Bombardowanie niewiedzą i ogromem wszystkiego jednocześnie przytłacza. W czasie nadmiaru, wysokiej konsumpcji i ciągłej gonitwy za bogactwem i posiadaniem tworzy z człowieka ogłupiałego manekina. Stanisław Lem pisząc „Kongres Futurologiczny” nakreślił literacko nas samych. Manipulacja jednostką jest bardzo łatwa, a jednostki budują społeczeństwa... • Dokąd to wszystko zmierza? Jaki nasuwa się wniosek? • Lem maluje wizję katastrofy ludzkości i świata. Na warsztat, jak to miał w swoim zwyczaju, bierze gatunek sobie upodobany, czyli science fiction osadzony na nogach rzeczywistości. Czytasz o jakimś dziwnym świecie, by nagle uzmysłowić sobie, że ten świat jest dziwnie podobny do tego, który na co dzień oglądasz i w którym sam żyjesz. To sarkastyczny, acz przerażający obraz tego, jaki chaos nas czeka w przyszłości, a może już jest jest? Społeczeństwo jest manipulowane, nakierowywane tak wiele prawd, że już ich trudno zliczyć. Panuje bajzel informacyjny, tożsamościowy i światowy. Doczekaliśmy się wojen, fabryk dronów, maszyn wojennych i bomb. Ludzie sami się niszczą i zabijają. Na świecie leje krew. • I można Lema nie czytać, można go mijać i odsuwać. Można... Pewnie, że można, bo człowiek może wszystko. O wolność walczy każdego dnia, a wolny wybór mu sprzyja. Ale nadchodzi moment, kiedy Lem ląduje w rękach. Otwierasz go i zaczynasz czytać... I przepadasz. Widzisz alegorię aktualną dziś. Widzisz prześmiewczą, acz do bólu autentyczną rzeczywistość zza okna. • Wybitne działa bronią się same. Wybitni pisarze zasługują na szacunek, zasługują na hołd. • #agaKUSIczyta
-
Problem polega na tym, jak ocenić cały obiad składający się z dwóch dań - jednego smacznego i drugiego rozczarowującego. Tym smacznym jest "Kongres futurologiczny". Przygoda zahibernowanego w burzliwych okolicznościach człowieka, rozmrożonego po latach w rzeczywistości delikatnie mówiąc dziwnej, zdominowanej przez rozszalałą farmakologię. Matrix zmieszany z malarstwem Hieronima Bosha, jakiś powiew Jonatana Swifta z jego Guliwerem i kto wie, co jeszcze. Wszystko to z mocnym i mrocznym przesłaniem. Za to opowiadanie cztery gwiazdki. Ale jest też i "Maska", opowieść której największą zaletą jest to, że... krótka. Tu trochę skojarzeń z Ksenomorfem z pokładu Nostromo, ale tylko w warstwie wizualnej. Nudy, duszący i nadpobudliwy język Lovecrafta... Słabo, na półtorej gwiazdki. Średnia, po zaokrągleniu w górę, jak widać i tak niezła.
Opis
| Inne tytuły: | ze wspomnień Ijona Tichego Maska Opowiadania Ijona Tichego Doktor Diagoras Zakład doktora Vliperdiusa Pożytek ze smoka Profesor A. Dańda Ratujmy kosmos Głos Pana |
|---|---|
| Autorzy: | Stanisław Lem (1921-2006) Jerzy Jarzębski (1947-2024) |
| Posłowie: | Jerzy Jarzębski (1947-2024) |
| Lektor: | Adam Ferency |
| Wydawcy: | Wydawnictwo Literackie (1973-2025) Wydawnictwo Agora (2008) Dom Wydawniczy Bellona (2008) Kraków (1983) Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym LARIX |
| Serie wydawnicze: | Dzieła Biblioteka Gazety Wyborczej "Dzieła" / Biblioteka Gazety Wyborczej Dzieła Wybrane Dzieła Wybrane - Stanisław Lem Dzieła zebrane Stanisława Lema Dzieła - Stanisław Lem |
| ISBN: | 83-08-01024-5 83-08-03434-9 978-83-08-04894-8 978-83-08-07031-4 978-83-08-08006-1 978-83-08-08578-3 978-83-7552-400-0 978-83-7552-402-4 9308010245 83-08-01204-5 978-83-08-0494-8 |
| Autotagi: | beletrystyka druk epika książki literatura literatura piękna opowiadania powieści proza zbiory opowiadań |
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści
50 rekordów bibliograficznych,
pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.