Balladyny i romanse

Autor:
Ignacy Karpowicz
Wydawca:
Wydawnictwo Literackie (2010-20011)
ISBN:
978-83-08-04494-0, 978-83-08-04584-8
978-83-08-04585-5, 978-83-08-04585-8
Autotagi:
druk
powieści
3.6 (5 głosów)

Karpowicz zaczyna od przedstawienia migawek z życia kilkorga bohaterów. Jest niby zwyczajnie, mamy do czynienia z miłością i zdradą, nienawiścią i przywiązaniem. Ludzie pracują, bawią się, przeżywają tragedie i oddają się marzeniom. A wszystko w scenerii Warszawy i Białegostoku. Z czasem jednak pewne drobiazgi zaczynają wskazywać, że ten świat ulega odklejeniu od rzeczywistości. Karpowicz bawi się bowiem oryginalnymi konceptami formalnymi (jeden z bohaterów z dnia na dzień dziecinnieje, inny wbrew własnej woli zapomina o dotychczasowym życiu chuligana i staje się nieznośnie dobrym człowiekiem). Jednak prawdziwa jazda bez trzymanki zaczyna się, gdy autor wprowadza do akcji bogów wszelkich kultur i religii i każe im "zniebozstąpić", aby doświadczyli ziemskiego żywota. Bogowie, połączeni w przedziwne pary i trójkąty trafiają do kraju w promocji, czyli Polski, którą Karpowicz charakteryzuje w genialnie kpiarski sposób.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Trwa szukanie ofert...
Recenzje
  • Bogowie postanawiają zamknąć interes zwany "religią", likwidują niebo, piekło, zstępują na Ziemię i zaczynają żyć jak ludzie. • Ignacy Karpowicz bawi się motywami znanymi z mitologii. Wychodzi się z tego lekki chaos, zabarwiony absurdem, groteską. Autor balansuje na granicy dobrego smaku, czy nawet kiczu... "Balladyny..." to dawka doskonałego humoru. Autor sprowadza religię do języka pop. /za WWW/ • Przeczytajcie, a przekonacie się o tym sami :)
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo